SuperBiz wiadomości Energa przeprasza i ZAPOWIADA NOWE ROZWIĄZANIA

Energa przeprasza i ZAPOWIADA NOWE ROZWIĄZANIA

07.12.2016, godz. 00:00
Energa przeprasza  i ZAPOWIADA NOWE ROZWIĄZANIA
foto: Materiały prasowe

Energa to pierwszy dostawca prądu, który uruchomił w Polsce światowej klasy system obsługi – osobny do sprzedaży i przesyłu prądu. I choć z powodzeniem obsługuje teraz ponad dwa miliony klientów, nie obyło się bez kontrowersji.

W trakcie prac wdrożeniowych klienci donosili o błędach z rozliczeniami. Jak się okazało, Energa miała problem z wystawieniem faktury łącznie kilku procentom swoich klientów. Firma przeprosiła i przyznała się do błędu. – W najbardziej dotkliwym momencie, czyli kilka miesięcy temu, faktur na czas nie otrzymało około 96 tys. naszych klientów. W sumie mamy ich prawie 3 mln, więc utrudnienia dotknęły, obiektywnie patrząc, niewielką liczbę odbiorców. Jednak zdajemy sobie sprawę, że brak faktur był dla nich dotkliwy i przepraszamy za te utrudnienia. W tej chwili dłużej na dokument czeka około 1 proc. klientów – mówi Urszula Drukort- Matiaszuk, rzecznik prasowy Grupy Energa.

Pół roku na spłatę rachunku

W związku z przywracaniem regularnych rozliczeń część klientów otrzymała w ostatnim czasie fakturę obejmującą zużycie za kilka miesięcy. Energa zapewnia, że spłatę skumulowanego rachunku można rozłożyć na dowolne raty i spłacać je przez pół roku bez żadnych odsetek. – Razem z sąsiadką czekałyśmy na rachunek po około pół roku. Faktura najpierw przyszła do niej. Uzbierała się spora kwota, ale termin płatności wynosił 180 dni. Do mnie faktura przyszła miesiąc później. Zdziwiłam się, bo na zapłatę dostałam tylko dwa tygodnie. Zdenerwowana zadzwoniłam na infolinię, ale pan, z którym rozmawiałam, bez problemu wydłużył termin płatności do połowy 2017 roku – mówi pani Dorota z Torunia.

Nie będzie wyłączeń prądu!

Mimo że jest ich dużo mniej niż jeszcze kilka miesięcy temu, wciąż zgłaszają się jednak klienci, którzy od kilku miesięcy nie otrzymali swojego rachunku. Brak rachunku jest kłopotem, ale Energa zapewnia, że mimo braku opłat mają oni zagwarantowane pewne i stabilne dostawy energii. Nie będzie żadnych wyłączeń prądu z tego powodu! Tacy klienci mogą też wpłacać szacunkowe kwoty na dotychczasowy numer konta, a końcowe rozliczenie uwzględni te wpłaty. Klienci chętnie korzystają z tego rozwiązania, bo pozwala im lepiej planować domowy budżet.

– Nie dostawałem faktury przez 6 miesięcy. Wiedziałem jednak, ile mniej więcej płaciłem do tej pory. Dlatego wpłacałem na swoje konto tyle, co zawsze. Upewniłem się tylko na infolinii co do numeru konta, bo jakiś czas temu te numery też się przecież zmieniały – mówi pan Ryszard z Płocka. Pan Robert z Gdańska ostatni rachunek dostał w lutym. W połowie roku zaczął się bać, że gdy w końcu faktura przyjdzie, nie będzie go stać na jej zapłatę.

– Czytałem, że były jakieś problemy informatyczne, w końcu sam zadzwoniłem do Energi. Pani na infolinii zapewniła mnie, że rozwiązują ten problem i poleciła, abym wpłacał na konto tyle, co zawsze. Mówiła też, żebym nie martwił się o prąd, że jego dostawa jest zagwarantowana – dodał.

Z tygodnia na tydzień spada liczba klientów, którzy nie dostali faktur. Pracą nad systemem zajmuje się specjalnie powołany zespół specjalistów. I choć czasem rozwiązanie problemu z jednym klientem trwa kilka dni, widać już na horyzoncie koniec kłopotów. Skąd wzięły się informatyczne problemy spółki? Nie chodzi o sam system, bo jest on stosowany z powodzeniem w wielu krajach, także bardziej rozwiniętych technologicznie niż Polska. Zawiodła natomiast m.in. niska jakość danych z poprzednich systemów. Po drodze pojawiły się także problemy z firmą prowadzącą wdrożenia. Energa przekonuje, że mimo wciąż jeszcze pojawiających się błędów, klienci szybko docenią dobrodziejstwa korzystania z nowoczesnego systemu stosowanego na całym świecie.

Płacisz tylko za prąd, który zużyjesz

Jednak pod adresem Energi pojawiły się ostatnio kolejne zarzuty. Chodziło o to, że nowe rozwiązanie ma być niedostosowane do polskich realiów, np. nie szacuje przyszłego zużycia energii przez klientów. A prognozowanie jest w Polsce ogólnie przyjętym rozwiązaniem. – Energa jako jedyna firma z branży świadomie zrezygnowała z szacunków. Chcemy, aby nasi klienci płacili tylko za to, co faktycznie zużyją – wyjaśnia Przemysław Piesiewicz, wiceprezes Energa SA. Jest to możliwe dzięki blisko milionowi inteligentnych liczników, które same przesyłają dane do sprzedawcy. Firma pierwsza wprowadziła je na masową skalę. A w swojej nowej strategii zapowiada, że niedługo wyposaży w nie wszystkich swoich odbiorców.

W trakcie prac wdrożeniowych klienci donosili o błędach z rozliczeniami. Jak się okazało, Energa miała problem z wystawieniem faktury łącznie kilku procentom swoich klientów. Firma przeprosiła i przyznała się do błędu. – W najbardziej dotkliwym momencie, czyli kilka miesięcy temu, faktur na czas nie otrzymało około 96 tys. naszych klientów. W sumie mamy ich prawie 3 mln, więc utrudnienia dotknęły, obiektywnie patrząc, niewielką liczbę odbiorców. Jednak zdajemy sobie sprawę, że brak faktur był dla nich dotkliwy i przepraszamy za te utrudnienia. W tej chwili dłużej na dokument czeka około 1 proc. klientów – mówi Urszula Drukort- Matiaszuk, rzecznik prasowy Grupy Energa.

Pół roku na spłatę rachunku

W związku z przywracaniem regularnych rozliczeń część klientów otrzymała w ostatnim czasie fakturę obejmującą zużycie za kilka miesięcy. Energa zapewnia, że spłatę skumulowanego rachunku można rozłożyć na dowolne raty i spłacać je przez pół roku bez żadnych odsetek. – Razem z sąsiadką czekałyśmy na rachunek po około pół roku. Faktura najpierw przyszła

do niej. Uzbierała się spora kwota, ale termin płatności wynosił 180 dni. Do mnie faktura przyszła miesiąc później. Zdziwiłam się, bo na zapłatę dostałam tylko dwa tygodnie. Zdenerwowana zadzwoniłam na infolinię, ale pan, z którym rozmawiałam, bez problemu wydłużył termin płatności do połowy 2017 roku – mówi pani Dorota z Torunia.

Nie będzie wyłączeń prądu!

Mimo że jest ich dużo mniej niż jeszcze kilka miesięcy temu, wciąż zgłaszają się jednak klienci, którzy od kilku miesięcy nie otrzymali swojego rachunku. Brak rachunku jest kłopotem, ale Energa zapewnia, że mimo braku opłat mają oni zagwarantowane pewne i stabilne dostawy energii. Nie będzie żadnych wyłączeń prądu z tego powodu! Tacy klienci mogą też wpłacać szacunkowe kwoty na dotychczasowy numer konta, a końcowe rozliczenie uwzględni te wpłaty. Klienci chętnie korzystają z tego rozwiązania, bo pozwala im lepiej planować domowy budżet.

– Nie dostawałem faktury przez 6 miesięcy. Wiedziałem jednak, ile mniej więcej płaciłem do tej pory. Dlatego wpłacałem na swoje konto tyle, co zawsze. Upewniłem się tylko na infolinii co do numeru konta, bo jakiś czas temu te numery też się przecież zmieniały – mówi pan Ryszard z Płocka. Pan Robert z Gdańska ostatni rachunek dostał w lutym. W połowie roku zaczął się bać, że gdy w końcu faktura przyjdzie, nie będzie go stać na jej zapłatę.

– Czytałem, że były jakieś problemy informatyczne, w końcu sam zadzwoniłem do Energi. Pani na infolinii zapewniła mnie, że rozwiązują ten problem i poleciła, abym wpłacał na konto tyle, co zawsze. Mówiła też, żebym nie martwił się o prąd, że jego dostawa jest zagwarantowana – dodał.

Z tygodnia na tydzień spada liczba klientów, którzy nie dostali faktur. Pracą nad systemem zajmuje się specjalnie powołany zespół specjalistów. I choć czasem rozwiązanie problemu z jednym klientem trwa kilka dni, widać już na horyzoncie koniec kłopotów. Skąd wzięły się informatyczne problemy spółki? Nie chodzi o sam system, bo jest on stosowany z powodzeniem w wielu krajach, także bardziej rozwiniętych technologicznie niż Polska. Zawiodła natomiast m.in. niska jakość danych z poprzednich systemów. Po drodze pojawiły się także problemy z firmą prowadzącą wdrożenia. Energa przekonuje, że mimo wciąż jeszcze pojawiających się błędów, klienci szybko docenią dobrodziejstwa korzystania z nowoczesnego systemu stosowanego na całym świecie.

Płacisz tylko za prąd, który zużyjesz

Jednak pod adresem Energi pojawiły się ostatnio kolejne zarzuty. Chodziło o to, że nowe rozwiązanie ma być niedostosowane do polskich realiów, np. nie szacuje przyszłego zużycia energii przez klientów. A prognozowanie jest w Polsce ogólnie przyjętym rozwiązaniem. – Energa jako jedyna firma z branży świadomie zrezygnowała z szacunków. Chcemy, aby nasi klienci płacili tylko za to, co faktycznie zużyją – wyjaśnia Przemysław Piesiewicz, wiceprezes Energa SA. Jest to możliwe dzięki blisko milionowi inteligentnych liczników, które same przesyłają dane do sprzedawcy. Firma pierwsza wprowadziła je na masową skalę. A w swojej nowej strategii zapowiada, że niedługo wyposaży w nie wszystkich swoich odbiorców.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: