SuperBiz wiadomości Frankowicze - kolejna wygrana w sądzie

Frankowicze - kolejna wygrana w sądzie

27.09.2016, godz. 15:57
Franki szwajcarskie
foto: SHUTTERSTOCK

Frankowiczka pozwała bank o nieprawidłową umowę kredytową. Sąd zasądził na rzecz kobiety ponad 9 tys. zł wraz z odsetkami. Bank zapowiedział apelację.

Jest kolejny korzystny wyrok dla frankowicza. Kobieta pozwała bank o nieprawidłowe naliczanie rat we frankach szwajcarskich. Jak podaje bankier.pl frankowiczka zawarła w sierpniu 2008 r. umowę o kredyt hipoteczny w MultiBanku waloryzowany kursem franka szwajcarskiego. W dniu uruchomienia kredytu kurs brany pod uwagę do wypłaty wynosił 2,055 zł za franka. W umowie kredytobiorcy znalazł się paragraf, który wskazywał, że raty spłacane są w złotych po uprzednim przeliczeniu ich po kursie sprzedaży z tabeli kursowej banku obowiązującej na dany dzień.

Zobacz: Twoja firma. Ekologiczne jaja od zielononóżek

Kobieta stwierdziła, że  zapis w umowie kredytowej stanowi klauzulę niedozwoloną. Swoje stanowisko poparła orzeczeniami Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 2009 roku. W listopadzie 2015 r. klientka wystosowała do banku pismo, w którym wezwała go do zwrotu ponad 9 tys. zł pobranych w ratach od marca 2012 r. do kwietnia 2013 r. Zdaniem frankowiczki, która domagała się się skorygowania tylko części płatności przypadających na okres obowiązywania tzw. ustawy antyspreadowej, klauzula niedozwolona nie powinna obowiązywać i  raty należało przeliczyć na złote z użyciem kursu pierwotnego – z dnia uruchomienia kredytu.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu przyjął, że „świadczenie główne kredytobiorcy winno być uiszczone zgodnie z ogólną zasadą nominalizmu w walucie polskiej (…) i przy niezmienionej stawce oprocentowania. (...) Kwoty pobierane przez bank od powódki, w zakresie przewyższającym kwoty nominalne, stanowiły zatem świadczenia nienależne, pobrane bez podstawy prawnej. Powódce przysługuje roszczenie o zwrot równowartości nadpłaconych świadczeń pieniężnych”. Nadpłatę tę obliczono, odejmując kwotę faktycznie zapłaconej raty w złotych od kwoty przeliczonej z użyciem kursu z dnia uruchomienia kredytu.

Zobacz: Pomysł na firmę. Sklep z herbatą i kawą

Sąd zasądził na rzecz frankowiczki ponad 9 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia złożenia wezwania banku do zapłaty do końca 2015 roku oraz odsetkami za opóźnienie liczonymi do dnia zapłaty. Wyrok nie jest prawomocny. Jak podaje bankier.pl, mBank po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku zamierza złożyć apelację.


Źródło: bankier.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: