SuperBiz wiadomości Kandydat na radnego wyłudził MILION zł. Jest wyrok sądu

Kandydat na radnego wyłudził MILION zł. Jest wyrok sądu

05.04.2016, godz. 16:52
Sąd sala sądowa sędzia
foto: FOTO SE

Miał zostać radnym, a trafi za kratki! O kim mowa? O 33-letnim Marcelu Ch., który w 2014 r. starał się o mandat w radzie miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego, ale na krótko przed wyborami został zatrzymany przez policję z podejrzeniem o przekręty finansowe na grube kwoty. Jak grube, okazało się w trakcie trwania dochodzenia. Ch. wyłudził ponad milion zł, co może go kosztować trzy lata odsiadki. Na czym polegał cały proceder?

Kiedy w 2014 r. policja zatrzymała Marcela Ch., w Tomaszowie dało się usłyszeć głosy, że to sprawa polityczna. Mężczyzna był w końcu kandydatem do rady miejskiej. Później jednak okazało się, że funkcjonariusze obserwowali go od dłuższego czasu. Ch. prowadził bowiem swoją działalność gospodarczą – pośredniczył w udzielaniu ludziom pożyczek.

ZOBACZ TEŻ: Znachorka wyłudziła 550 tys. zł? „Nieprawda. Pieniądze mam z totolotka”

Problem w tym, że robił to nierzetelnie. „Mężczyzna głównie wyłudzał kredyty na podstawie danych osób, często swoich klientów. Podrabiał ich podpisy, fałszował zaświadczenia o zarobkach i zatrudnieniu. Wypełniał za nich wnioski o przyznanie kredytów, a następnie pieniądze przelewał na swoje konto” - czytamy w portalu dzienniklodzki.pl.

Początkowo wydawało się, że tomaszowianin wyłudził od swoich klientów 300 tys. zł. W śledztwie, kiedy kolejni poszkodowani zgłaszali się na policję, wyszło jednak na jaw, że wyłudzona kwota wynosi ponad milion zł! Marcel Ch. został właśnie uznany winnym popełnienia 30 czynów zabronionych przez tomaszowski sąd.

ZOBACZ TEŻ: Milioner chciał uciec przed PiS-em do Monako. Teraz chwali prezydenta Dudę

Usłyszał wyrok trzech lat bezwzględnego więzienia. Obrońca Ch. już się jednak od orzeczenia odwołał. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, ale pierwsza rozprawa się nie odbyła, bo oskarżony dostarczył zwolnienie lekarskie. Kiedy będzie mógł stawić się przed sądem? O tym ma zadecydować biegły. „Wielu poszkodowanych czeka na prawomocny wyrok, by odzyskać stracone pieniądze” - pisze dzienniklodzki.pl.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: