SuperBiz wiadomości Katastrofa ekonomiczna w Wenezueli. Reżim przejmuje porty i lotniska [GALERIA]

Katastrofa ekonomiczna w Wenezueli. Reżim przejmuje porty i lotniska [GALERIA]

13.07.2016, godz. 11:03
Kryzys w Wenezueli
Kryzys w Wenezueli foto: Reuters

Kryzys ekonomiczny i polityczny w Wenezueli osiągnął swoje apogeum. Wenezuela znajduje się na granicy wojny domowej, w sklepach brakuje żywności i środków higienicznych. We wtorek wenezuelski prezydent Nicolas Maduro ogłosił, że wojsko przejmuje pięć kluczowych portów w państwie.

Tvn24bis.pl informuje, że porty: Guanta, La Guaira, Puerto Cabello, Maracaibo oraz Guamache znajdują się teraz pod kuratelą zarządu Zjednoczenia Portów (La Bolivariana de Puertos), któremu przewodzi generał Efrain Velasco Lugo. Na początku tygodnia wojsko wkroczyło także na lotniska i do kolejnych prywatnych przedsiębiorstw, m.in. amerykańskiej fabryki Kimberly-Clark w Maracay, która zawiesiła swoją działalność ze względu na sytuację gospodarczą w kraju i brak własnych rezerw finansowych. Z danych Gazety Wyborczej wynika, że upaństwowieniu uległo już ponad tysiąc firm. Rząd przejmuje fabryki, które wstrzymują produkcję.

Jak donosi GW, sytuacja jest na tyle ciężka, że władza zaczęła przymykać oko na masowe wyprawy Wenezuelczyków do Kolumbii – mieszkańcy przedzierają się w nocy przez granicę, aby zdobyć środki do życia. Plądrują także lokalne sklepy. Chociaż USA i Europa z Jose Luisem Zapatero, byłym premierem Hiszpanii, usiłują nakłonić rząd do rozmów, reżim odmawia nawiązania jakiegokolwiek dialogu.

Przeczytaj również: Wenezuela: urzędnicy popracują tylko dwa dni w tygodniu. Mieszkańcy oburzeni

Na początku roku w Wenezueli został wprowadzony stan wyjątkowy. W sklepach brakuje podstawowych produktów żywnościowych i higienicznych – mąki, ryżu, cukru, kawy, mleka, a nawet mydła i papieru toaletowego, podkreśla wyborcza.pl. Sklepy wydłużyły godziny pracy i zaangażowały do obsługi nowych pracowników, ale Wenezuelczycy czują się niepewni jutra, a towary momentalnie znikają z półek. Opozycja, która w drodze wyborów zdobyła większość parlamentarną, bezskutecznie domaga się przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Może cię zainteresować: Wenezuela: będą trzy dni weekendu. Wszystko dla... oszczędności!

Po 17 latach dyktatury Hugo Chaveza i Nicolasa Maduro'a kraj pogrążył się w ekonomicznym kryzysie. Wenezuelska gospodarka bazuje głównie na imporcie. Jej siłą napędową jest ropa, jednak znaczne przeceny na rynku tego surowca doprowadziły Wenezuelę do finansowej zapaści. Jej dług publiczny przekroczył już 717,5 mld złotych. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że w 2016 r. inflacja w Wenezueli wyniesie 720 procent.

Mieszkańcy Wenezueli żyją w terrorze spotęgowanym przez fatalne warunki życiowe. Gigantyczne kolejki do sklepów, regularne przerwy w dostawach prądu i wody oraz oskarżenia o sabotaż to codzienność, z jaką próbują zmierzyć się od wielu miesięcy. Jak informowaliśmy w kwietniu, ze względu na kryzys energetyczny i blackout rząd wprowadził dwutygodniowy tydzień pracy w państwowych przedsiębiorstwach. Jednocześnie coraz więcej prywatnych biznesów zostaje przejętych przez państwo pod przykrywką walki ze spiskowcami. Mimo że prezydent Maduro nie ma już przewagi parlamentarnej, to skutecznie wetuje wszystkie ustawy, które nie są po jego myśli. Po jego stronie są: wojsko i sąd najwyższy.

Źródła: wyborcza.pl, tvn24bis.pl, tvp.info, oanda.com

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: