SuperBiz wiadomości Kierowcy coraz częściej „kombinują” przy zakupie OC

Kierowcy coraz częściej „kombinują” przy zakupie OC

07.11.2016, godz. 11:52
ubezpieczenie samochodu, polisa
foto: Skoda

Zmiana kodu miejsca zamieszkania lub zameldowania, pominięcie szkód, rejestrowanie aut na spółkę z „bezszkodowym” członkiem rodziny, nieprawdziwe dane dotyczące pojemności silnika, oszukiwanie przy wskazywaniu miejsca przechowywania samochodu nocą, a nawet informacja, że autobus służy do… użytku prywatnego. Takich metod chwytają się właściciele, by obniżyć koszty ubezpieczenia samochodu. Sytuacja staje się patologiczna – mówią eksperci.

„Kombinowanie” przy zakupie polis nie jest zjawiskiem nowym, jednak ostatnie podwyżki OC sprawiły, że znacznie przybrało na sile. Co więcej, sposobów na obniżenie kosztów ubezpieczenia szukają nie tylko osoby prywatne, ale również firmy posiadające auta służbowe. Na tym tle również dochodzi do patologii. Jacek Kliszcz ze Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych jako przykład wskazuje ubezpieczenie floty autobusów, których właściciele deklarują, że służą do przejazdów prywatnych, a nie zarobkowych. W jednym z takich przypadków stawka OC na każdy pojazd wyniosła 1,8 tys. zł zamiast 10 tys. zł.

Czytaj również: Ogromne podwyżki cen OC. Sprawdź, dlaczego i o ile wzrośnie twoja składka!

Eksperci ostrzegają, że szukanie sposobów na zmniejszenie kosztów zakupu polisy, zwłaszcza, jeżeli nie są one zgodne z prawem, może się skończyć problemami. O ile w przypadku OC ubezpieczyciel, mimo nieprawdziwych danych, nie może odmówić wypłaty świadczenia z polisy sprawcy, to może żądać dopłaty składki. W przypadku AC konsekwencją również może być dopłata, ale w skrajnych sytuacjach nawet odmowa wypłaty odszkodowania. 

„Dziennik Gazeta Prawna” wskazuje, że dużą rolę w tym procederze odgrywają również sami agenci ubezpieczeniowi, którzy walcząc o klientów często sami podsuwają im sposoby na zmniejszenie kosztów. Klienci nie powinni jednak zapominać, że w ostatecznym rozrachunku to oni ponoszą odpowiedzialność za podanie nieprawdziwych danych do ubezpieczenia.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”, oprac. MK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: