SuperBiz wiadomości Kolejowi gapowicze są winni ponad 209 mln zł

Kolejowi gapowicze są winni ponad 209 mln zł

17.08.2016, godz. 16:08
PKP
PKP foto: SE/EAST NEWS

Na czarnej liście kolejowych przewoźników znalazło się 246 tys. gapowiczów, których dług przekroczył już 209 mln zł. Rekordzista jest winien 52 tys. zł.

Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów na jednego dłużnika przypadają średnio dwa mandaty za jazdę na gapę. Ale nie brakuje i takich gapowiczów, którzy nigdy nie kupili biletu na pociąg. W sumie na liście kolejowych dłużników znajduje się 246 tys. osób, których wspólny dług wobec przewoźników przekracza już 209 mln zł.  - Te 209 mln zł można by było przeznaczyć na zakup nawet 10 nowoczesnych pociągów lub modernizację obecnych, co miałoby wpływ na poprawę komfortu podróżowania – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Zobacz: Policjanci, nauczyciele i urzędnicy dostaną głodowe emerytury

Ze statystyk wynika, że większość gapowiczów to mężczyźni. Stanowią aż 82 proc. tej niechlubnej grupy. Ich zadłużenie wynosi ponad 175 mln zł, czyli 84 proc. łącznego zadłużenia wszystkich pasażerów. Okazuje się, że aż 38 proc. kolejowych dłużników pochodzi z grupy wiekowej 26-35 lat. Co czwarty jest w przedziale wiekowym 36-45 lat. Wśród tych, którzy nie płacą za przejazdy koleją zdecydowanie dominują mieszkańcy miast – pochodzi stamtąd 206 tys. dłużników z 246 tys. notowanych w KRD. Co ciekawe, co piąty z nich mieszka w małym mieście (do 5 tys. mieszkańców). Średnio każdy ma do zapłaty 850 zł mandatu. Ale rekordzista jest winien aż 52 tys. zł. -  To kwota, za którą kupiłby około 450 biletów na przejazd pociągiem Intercity na trasie Wrocław – Warszawa – mówi Adam Łącki.

Co grozi za jazdę na gapę? W pierwszej kolejności zwlekający z zapłatą dłużnik otrzymuje upomnienie. Jeśli to nie skutkuje, to sprawa przekazywana jest firmie windykacyjnej, która w pierwszej kolejności kontaktuje się z dłużnikiem, aby znaleźć polubowne rozwiązanie problemu. Jeśli dłużnik nie współpracuje, to dopiero wówczas kieruje się sprawę na drogę sądową. Na podstawie tytułu wykonawczego, sprawa może zostać również przekazana do egzekucji komorniczej.

Zobacz: Ministerstwo Finansów pokazuje, ile ma na koncie

Nazwisko kolejowego dłużnika może też trafić do biura informacji gospodarczej, jakim jest KRD BIG. Przez to będzie miał utrudniony dostęp do umów abonamentowych, kredytów i pożyczek. Dodatkowo, oprócz równowartości mandatu, będzie musiał liczyć się z innymi kosztami, jak choćby koszty windykacji.

Źródło: KRD

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: