SuperBiz wiadomości [KONGRES 590] Kapitał ma narodowość

[KONGRES 590] Kapitał ma narodowość

19.11.2016, godz. 19:32
Kongres 590 w Rzeszowie
Kongres 590 w Rzeszowie foto: Super Express

Zaangażowanie zagranicznego kapitału w polskim sektorze bankowym budzi kontrowersje od lat 90., kiedy rozpoczęto prywatyzację. Także dziś przypomina się, że banki od lat wypłacają dywidendę zagranicznym właścicielom, co pogarsza polski bilans płatniczy. W związku z tym od kilku lat coraz intensywniej zaczęto mówić o repolonizacji sektora bankowego.

Coraz głośniejsze stają si głosy, mówiące o nieprawidłowościach związanych ze sprzedażą polskich instytucji finansowych. Gdy w żadnej z transakcji cena nie przekroczyła 10 proc. posiadanych aktywów, pojawiły się głosy, że polskie banki zostały sprzedane po zaniżonych cenach. Od kiedy w środku kryzysu banki wstrzymały finansowanie gospodarki na polecenie zagranicznych centrali, bojąc się że podobny kryzys dotknie Polskę, posypała się na nie kolejna fala krytyki. Pojawiły się i nadal pojawiają zarzuty o realizowanie interesów zagranicznych i wyprowadzanie pieniędzy do spółek-matek, które obawiały się dalszej utraty aktywów i dramatycznie potrzebowały finansowania.

ZOBACZ TEŻ: Nagroda Gospodarcza Prezydenta RP [LAUREACI]

Nic dziwnego, że pojawiły się głosy, że lepiej sektor bankowy będzie funkcjonował, gdy proporcje własnościowe zostaną odwrócone i większość banków będzie polska. Zaczęto też nawoływać, żeby Polacy korzystali z polskich produktów i usług, serwowanych przez polskich przedsiębiorców, a tym banki.

- Polacy muszą się wzajemnie popierać, tak jak popierają się we wszystkich krajach na świecie. Władze amerykańskie popierają amerykańskich przedsiębiorców. Niemieckie – niemieckich. A polskie to łączą – czyli popierają amerykańskich i niemieckich - mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

ZOBACZ TEŻ: Konstytucja dla biznesu Mateusza Morawieckiego [SZCZEGÓŁY]

Jeden z gości Kongresu 590, profesor SGH Zbigniew Krysiak opowiadał o swojej pracy w zarządzie banku AIG na początku poprzdniej dekady.

- Mieliśmy w 2000 roku raz na zarządzie postawioną kwestię spłaty kredytów konsumpcyjnych i porównanie Polska - Argentyna. W obu krajach są Podobne potencjały dochodowe, ale różnice w podejściu do spłacania tych kredytów było ogromne. Argentyńczycy zachowywali się diametralnie inne, tam się wskazywało na bycie blisko klienta, u nas był nacisk na ujęcie czysto liczbowe. I okazuje się, że podejście argentyńskie, które jest bliskie postawie banków spółdzielczych, które mają w liczbach raptem 5-8 procent, ale ich podejście względem klienta jest całkowiecie odmienne.

Pochodzący z Rzeszowa właściciel firmy Asseco, obecnie regionalny gigant informatyczny, opwiadał o początkach biznes. Aby mógł zacząć działać, musieli zaciągnąć kredyt. A jedyne miejsce, w którym mu go udzielili, to znajdujące się 10 kilometrów Bank Spółdzielczy. I to zdaniem większości uczestników powinna być wskazówka dla polskiego biznesu - stawiajmy na rodzimy kapitał i wsperajmy się nawzajem.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: