SuperBiz wiadomości Kościół nie zapłaci podatku od deszczu!

Kościół nie zapłaci podatku od deszczu!

30.12.2016, godz. 12:02
Ksiądz, msza
foto: Super Express

Według polskiej Konstytucji wszyscy są równi wobec prawa. Czy jednak na pewno? Okazuje się, że w nowym projekcie Prawa wodnego, które, w teorii, ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia, znajdzie się zapis, który zwolni z podatku od deszczu kościoły i związki wyznaniowe. Największym beneficjentem nowych zapisów będzie, rzecz jasna, Kościół katolicki.

Opłata za zmniejszenie naturalnej retencji – tak oficjalnie ma się nazywać podatek od deszczu. Jego wprowadzenie zakłada projektowana ustawa znana jako Prawo wodne. O wprowadzenie nowej daniny wnioskowała część samorządów, które płacą więcej za ścieki, gdyż deszczówka nie może swobodnie wnikać w grunt przez to, że jest on zabudowany albo też przebiega przez niego droga o twardej nawierzchni. Kiedy projektowano nowe przepisy, zakładano, że nową opłatą objęci zostaną wszyscy. Właściciela domu jednorodzinnego miałoby to kosztować ok. 10 zł miesięcznie, danina byłaby pobierana wraz z podatkiem od nieruchomości.

ZOBACZ TEŻ: Nowe prawo wodne. Przedsiębiorcy mają się czego bać

Teraz w projekcie ustawy zamieszczono nowe zapisy. Mówią one, że podatek od deszczu zapłacą właściciele nieruchomości o powierzchni większej niż 3,5 tys. m kw. albo ci, którzy zabudowali działkę w 70 proc., a w pobliżu nie mają kanalizacji. Z nowego podatku mają być wyłączone drogi publiczne czy kolejowe, ale wyłącznie w wypadku, w którym woda jest z nich odprowadzana „za pomocą urządzeń umożliwiających retencję lub infiltrację” - jak wskazuje forsal.pl, powołując się na „Dziennik Gazetę Prawną”. Z nowego podatku, już bez ograniczeń, mają być też wyłączone kościoły i związki wyznaniowe. I to bez względu na to, czy na swojej działce mają obiekt sakralny czy np. komercyjny biurowiec.

Jak łatwo się domyślić, największym beneficjentem tych zmian będzie Kościół katolicki, który, według szacunków, ma w Polsce aż 160 tys. ha ziem wartych nawet 8 mld zł! „DGP” zwróciła się do Ministerstwa Środowiska z pytaniem, dlaczego kościoły nie będą musiały płacić nowego podatku. Resort udzielił wymijającej odpowiedzi, podkreślając, że poprawki zostały zaproponowane na Radzie Ministrów, nie bezpośrednio w MŚ. Gazeta twierdzi, że odpowiedzi unikali także politycy PiS. Jeden z nich, anonimowo, powiedział, że wyłączenie z podatku związków wyznaniowych wynika zapewne z tego, iż nie są one zamożne. O Kościele katolickim powiedzieć tego nie można, ale wykluczenie go ze zwolnienia byłoby przecież dyskryminacją.

ZOBACZ TEŻ: Nie będzie podwyżek cen wody! „Osobista decyzja Szydło”

Czy przepisy wejdą w życie w opisywanym wyżej kształcie? Na razie nic nie jest pewne. W teorii nowe Prawo wodne powinno obowiązywać już z początkiem roku, bo inaczej zagrożone będą dofinansowania unijne związane z gospodarką wodną. A mowa o niebagatelnych pieniądzach, bo aż 3,5 mld zł. Ponadto za niewdrożenie nowego Prawa wodnego grożą Polsce kary. Tymczasem „na razie projekt utknął w martwym punkcie. Rząd przyjął go wprawdzie w połowie października, ale od tego czasu nie trafił on do Sejmu. Poprawki nanieść ma jeszcze do niego Ministerstwo Środowiska. Swoje uwagi zgłasza też resort Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej” - wskazuje money.pl.

Źródła: money.pl, forsal.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: