SuperBiz wiadomości Masowy strajk lekarzy. W ramach protestu przestali pracować

Masowy strajk lekarzy. W ramach protestu przestali pracować

27.09.2016, godz. 13:25
Strajk lekarzy we Francji
foto: SHUTTERSTOCK

W poniedziałek francuscy lekarze ogłosili rozpoczęcie masowego strajku. Anestezjolodzy oraz przedstawiciele innych specjalności nie pracują na znak protestu przeciwko złym warunkom zatrudnienia. Zrzeszony w związkach zawodowych personel domaga się wzrostu płac, redukcji czasu pracy oraz rozsądniejszego zarządzania grafikami.

We francuskich szpitalach brakuje lekarzy specjalistów – głównie anestezjologów i reanimatorów. Ok. 30 proc. stanowisk pracy nie jest obsadzonych, przez co tydzień pracy w szpitalu często wydłuża się z 48 do 50 – 60 godzin. Mało tego, od 2010 r. lekarze nie dostali podwyżek. Z doniesień mediów wynika, że ministerstwo zdrowia chciało zwiększyć płace o 2,1 procent.

Według szacunków związku zawodowego działającego przy szpitalu Avenir Hospitalier, w strajku miało wziąć udział 80 proc. anestezjologów oraz 30 – 40 proc. lekarzy innych specjalności. Uczestnicy strajku zapowiedzieli, że operacje, które mieli na dzisiaj zaplanowane, zostaną przełożone. Lekarze zapewnili, że w sytuacjach niecierpiących zwłoki pomoc będzie udzielana pacjentom na normalnych zasadach, a osoby przebywające w szpitalach będą miały zapewnioną opiekę.

Przeczytaj również: Pielęgniarki odrzuciły propozycję podwyżek CZD

Strajk ma być kontynuowany wieczorami i w nocy aż do końca tygodnia. Lekarze domagają się redukcji godzin pracy i godziwego wynagrodzenia. Chcą także, aby do czasu pracy wliczano zajęcia związane z wykonywaniem zawodu, np. aktywność przeznaczoną na badania naukowe.

Szpitalny personel we Francji starzeje się. Już teraz wiadomo, że w 2020 r. 30 proc. lekarzy osiągnie wiek emerytalny. Francuskie związki zawodowe przypominają, że wykonywanie zawodu powinno stać się bardziej atrakcyjne, w przeciwnym razie trudno będzie znaleźć nowych pracowników.

Zobacz także: Ile zarabiają pielęgniarki w Polsce?

Jednocześnie francuski rząd pracuje nad zmianami w służbie zdrowia. Jeszcze w zeszłym roku minister zdrowia Marisol Touraine zapowiedziała, że zawód lekarza będzie wolno wykonywać do 70. roku życia. Ponadto przewidziano premie dla młodych pracowników. Koszty reformy oszacowano na 250 mln euro, ale plan po dziś dzień nie jest wdrażany.

Do kolejnej niezadowolonej grupy zawodowej we Francji należą pielęgniarki. Kilka dni temu wstrzymały pracę, aby wyrazić sprzeciw wobec swojej trudnej sytuacji. Wiosną również polski personel pomocniczy zawiesił swoją działalność w ramach protestu. W maju i czerwcu relacjonowaliśmy strajk polskich pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Tymczasem w sobotę 24 września przy pl. Konstytucji w Warszawie odbyła się manifestacja porozumienia zawodów medycznych. Strajkujący domagali się wzrostu płac i zbierali podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia. Chcą, aby wynosiły one 12 tys. zł w przypadku lekarzy i 6 tys. zł w przypadku pielęgniarek.

Źródła: wiadomosci.onet.pl, superbiz.se.pl, thelocal.fr, polskieradio.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: