SuperBiz wiadomości Na ograniczeniu śmieciówek zyskają głównie młodzi i kobiety

Na ograniczeniu śmieciówek zyskają głównie młodzi i kobiety

28.02.2016, godz. 06:00
biurokracja  niszczy  firmy
foto: SHUTTERSTOCK

W największym stopniu na ograniczeniach możliwości podpisywania w nieskończoność śmieciowych umów terminowych powinny głównie skorzystać osoby młode oraz kobiety. Niemal 60 proc. osób przed 24. rokiem życia pracuje na umowach zlecenia i o dzieło. Na takich formach zatrudnienia jest też aż 41 proc. kobiet. Dla porównania, wśród mężczyzn odsetek ten sięga 34 proc. – wynika z badania BIG InfoMonitor.

Zgodnie z zeszłoroczną nowelizacją kodeksu pracy, która właśnie weszła w życie, możliwość przedłużania umów na czas określony przez pracodawców została ograniczona do 33 miesięcy. Czwartą umową o pracę powinna być już umowa na stałe. Zdecydowanie korzystniej wyliczane będą też okresy wypowiedzeń osób zatrudnionych na umowy terminowe.

Płeć i wiek mają znaczenie
O formę zatrudnienia spytaliśmy respondentów przy okazji badania dotyczącego regulowania bieżących rachunków oraz terminowości wypłacania wynagrodzeń przez pracodawcę.  Analizując wyniki można odnieść wrażenie, że rodzaj umowy, jaką pracodawca podsuwa do podpisania pracownikom, zależy od ich wieku i płci...  Generalnie wśród ankietowanych najwięcej osób – 51 proc. – może pochwalić się umową o pracę, czyli na etat na czas określony i nieokreślony. 38 proc. respondentów zatrudnionych jest na umowy cywilnoprawne, czyli tzw. umowy śmieciowe: zlecenie oraz o dzieło. 6 proc. przedstawiało się jako samozatrudnieni.

Czytaj też: Rząd Beaty Szydło zapowiada projekt dotyczący niższego podatku CIT dla małych firm

Ogólna statystyka nie oddaje jednak pełni obrazu warunków zatrudnienia. Fakt, że na etacie pracuje ponad połowa respondentów badania, wynika głównie z sytuacji osób po 60. roku życia. W tej grupie wiekowej umowę o pracę ma aż 83 proc. ankietowanych. Znaczącą przewagę etatów – 59 proc. – widać też wśród osób pomiędzy 40. a 59. rokiem życia.  Między 25. a 39. rokiem życia etat ma dwóch na pięciu pracujących, ale już w wieku do 24 lat taką umowę ma jedynie co trzeci.

Badanie BIG InfoMonitor pokazało również, że 25 proc. osób zadeklarowało, że oczekuje na pensję powyżej miesiąca, zaś 4 proc. nie otrzymało jej w ogóle. W sumie 2 mln Polaków doświadczyło opóźnień w wypłacie pensji lub w ogóle jej nie dostało. Część z nich, po uzyskaniu korzystnego dla siebie wyroku sądowego, poinformowała o tym rejestr dłużników BIG InfoMonitor.

Zmiany w prawie pracy
22 lutego weszły w życie zmiany w kodeksie pracy. Zmieni się wiele. Długość okresu wypowiedzenia dla umów na czas określony ujednolicony został z umowami stałymi. Łączny okres zatrudnienia na umowy terminowe między tymi samymi stronami nie może być dłuższy niż 33 miesiące. Niezależnie od okresu, liczba umów terminowych nie będzie mogła przekraczać trzech, czwarta z mocy ustawy stanie się automatycznie umową na czas nieokreślony. Wcześniej będzie można zawrzeć umowę na okres próbny, nie dłuższy niż 3 miesiące. Oznacza to, że maksymalnie po trzech latach – licząc z umową próbną – umowy terminowe będą zmieniane z mocy prawa na zawarte na czas nieokreślony.

W chwili, gdy pracodawca wskaże obiektywne przyczyny leżące po jego stronie, nowe prawo może dać pracodawcy możliwość przedłużenia umowy na dłuższy okres. Wyjątkami od limitu mogą też być umowy okresowe zawierane na czas określony w celu m.in.: zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności, wykonywania pracy o charakterze dorywczym lub sezonowym.

Sprawdź również: SKOK Polska upada. KNF zawiesza jej działalność

Zmienił się również okres wypowiedzenia umów o pracę na czas określony. Będzie on teraz zależał od stażu pracy u danego pracodawcy, jak to jest obecnie w przypadku umów o pracę na czas nieokreślony. Oznacza to, że przy zatrudnieniu w jednej firmie do sześciu miesięcy, okres wypowiedzenia wynosi dwa tygodnie, od pół roku do trzech lat – miesiąc, a powyżej trzech lat – trzy miesiące. Do tej pory okres wypowiedzenia umów terminowych wynosił dwa tygodnie, niezależnie od łącznego od czasu, na jaki zostały zawarte. Wedle nowych przepisów dwutygodniowy okres wypowiedzenia dla umów terminowych, bez względu na długość zatrudnienia, jest dyskryminujący.

Poprawi się sytuacja kobiet
Kobiety, które spodziewają się potomstwa, będą mogły czuć się bezpieczniej mając umowę na czas określony. Umowa o pracę zawarta na czas określony albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, zostaje przedłużona do dnia porodu. Po porodzie matce przysługuje prawo do zasiłku macierzyńskiego po ustaniu ubezpieczenia – rozwiązaniu umowy o pracę.

Co również istotne, wzięto też pod uwagę stosowane w praktyce rozwiązanie – zwalnianie z obowiązku świadczenia pracy na okres wypowiedzenia umowy o pracę. W okresie tego zwolnienia pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia.
Dokonane w kodeksie pracy zmiany mają ograniczyć nieuzasadnione wykorzystywanie przez pracodawców umów na czas określony. Były one niejednokrotnie zawierane na bardzo długie okresy bez obiektywnego uzasadnienia i pozbawiały pracowników poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa zatrudnienia.

 

Źródło: BIG InfoMonitor

Badanie BIG InfoMonitor pokazało również, że 25 proc. osób zadeklarowało, że oczekuje na pensję powyżej miesiąca, zaś 4 proc. nie otrzymało jej w ogóle. W sumie 2 mln Polaków doświadczyło opóźnień w wypłacie pensji lub w ogóle jej nie dostało. Część z nich, po uzyskaniu korzystnego dla siebie wyroku sądowego, poinformowała o tym rejestr dłużników BIG InfoMonitor.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: