SuperBiz wiadomości Obietnice wyborcze Andrzeja Dudy. Kiedy nowy prezydent zrealizuje to, co obiecał Polakom?

Obietnice wyborcze Andrzeja Dudy. Kiedy nowy prezydent zrealizuje to, co obiecał Polakom?

25.05.2015, godz. 20:00
DUDA KOPIUJE AMERYKE
KAMPANIA WYBORCZA, ANDRZEJ DUDA, AMERYKA, POLSKA foto: EAST NEWS

Prezydent elekt Andrzej Duda w kampanii wyborczej składał obietnice, których realizacja może mieć duży wpływ na życie obywateli. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że Duda nie będzie mógł zdecydować o cofnięciu reformy emerytalnej czy opodatkowaniu aktywów banków, bo nie leży to w kompetencjach prezydenta. Wyjaśniamy, czy możemy spodziewać się realizacji obietnic.

- Prezydent nie może wprowadzić takich zmian jak zwiększenie kwoty wolnej od podatku, zmian w emeryturach czy ordynacji podatkowej, ale paradoksalnie Platforma może chcieć je wprowadzić, by zyskać głosy przed jesiennymi wyborami – mówi w rozmowie z portalem Money.pl ekonomista Marek Zuber. To ciekawe spojrzenie na kwestie obietnic prezydenta elekta, bo tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów komentatorzy zwracali uwagę, że współpraca między prezydentem, który pochodzi z innego obozu władzy niż ten mający większość w Sejmie, może być mocno utrudniona. Nawet jeśli Duda chciałby realizować swoje obietnice poprzez wysuwanie prezydenckich projektów ustaw, Sejm może je odrzucać.

Ludzie chcą zmian

Teraz jednak eksperci wskazują, że ludzie, głosując na Dudę, zagłosowali na zmiany w kraju. Wśród propozycji Dudy duże kontrowersje budzi kwestia opodatkowania aktywów banków, bo koszty podatku najpewniej zostaną przerzucone na klientów, co będzie niosło ze sobą wyższe ceny usług bankowych. Pojawiają się też jednak głosy, że podatek uderzy w banki, które byłyby karane za udzielanie kredytów. Inną znaczącą zmianą byłoby przywrócenie wieku emerytalnego 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet sprzed „reformy 67”.

Cofnięcie „reformy 67”

- Cofając reformy, zmniejszamy liczbę osób na rynku pracy i zwiększamy obciążenie finansów publicznych. To bardzo niekorzystne przy obecnych prognozach demograficznych dla Polski – mówi Aleksander Łaszek, główny ekonomista fundacji Leszka Balcerowicza FOR. Inne zdanie ma prof. Ryszard Bugaj. Uważa, że należy poczekać na szczegóły propozycji Dudy, której wprowadzenie nie musi zrujnować rynku, bo można wprowadzić takie rozwiązania, które jednocześnie będą korzystne dla emerytów, a nie będą szkodliwe gospodarczo.

Radykalne ruchy personalne

Eksperci zaznaczają, że Duda będzie mógł mianować wybranych przez siebie ludzi na stanowiska prezesa NBP (wkrótce kończy się kadencja Marka Belki) i części członków RPP, bo takie uprawnienia ma prezydent. - Możemy się spodziewać radykalnych ruchów personalnych - mówi Zuber. Eksperci podkreślają jednak, że nawet wybór osoby niedoświadczonej na stanowisko szefa NBP nie mógłby zakłócić działania tej instytucji.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: