SuperBiz wiadomości Objawienie Pańskie. Historia święta Trzech Króli

Objawienie Pańskie. Historia święta Trzech Króli

06.01.2017, godz. 07:09
Tak wygląda warszawski ORSZAK TRZECH KRÓLI w Warszawie
foto: EAST NEWS

6 stycznia obchodzimy Objawienie Pańskie szerzej znane jako święto Trzech Króli. Od kilku lat w Polsce dzień ten jest ustawowo wolny od pracy. Taki stan rzeczy nie jest jednak jakimś wymysłem współczesnych polityków - wolne w Trzech Króli usunęła dopiero komuna, a samo święto ma niesamowicie długą i barwną historię.

Objawienie Pańskie, czyli Epifania, było jednym z najważniejszych chrześcijańskich świąt właściwie od samego początku istnienia Kościoła. Święto wywodzi się najpewniej z greckojęzycznej, wschodniej, części Imperium Rzymskiego, a jego początki już w III w. opisywał św. Klemens Aleksandryjski, teologi i filozof. Zajął się on zwyczajami jednej z sekt gnostyckich, czyli takich, które łączyły elementy chrześcijaństwa oraz wierzeń z kręgu grecko-egipskiego. Według Klemensa rokrocznie powinno się obchodzić pamiątkę narodzin Jezusa, które przypadały na 20 maja (sic!), ale gnostycy upodobali sobie świętowanie Chrztu Pańskiego, który miał odbyć się w okolicy 6 stycznia. Do dziś nie jest pewne, skąd akurat ta data się wzięła. Wiadomo tyle, że tego dnia zaczęto z czasem świętować wszystkie elementy Objawienia Pańskiego, czyli Boże Narodzenie, chrzest w Jordanie, wspomnienie przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej a także pokłon Mędrców ze Wschodu. W końcu dniu 6 stycznia przypisane zostało wspomnienie tylko ostatniego z wymienionych wydarzeń, dziś znane popularnie jako pokłon Trzech Króli.

Mateusz o Mędrcach, ludzie o Królach

Ale skąd wiadomo, że jacyś mędrcy oddali hołd Jezusowi? Tak wynika z Ewangelii wg św. Mateusza. Czytamy w niej:

„Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok». Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny”.

W jaki sposób mędrcy przerodzili się w królów i skąd wzięło się przekonanie, że było ich trzech, skoro Ewangelia nie mówi o tym ani słowa? Jak podaje dr Roman Zając, biblista i demonolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w oryginalnym greckim tekście św. Mateusza, mowa jest o tym, że wizytę Jezusowi złożyli magowie (słowo „magoi” określało osoby uczone, biegłe w astronomii, matematyce i medycynie, zajmujące się m.in. interpretacją snów), co najzgrabniej przetłumaczyć można na polski właśnie jako mędrcy. W królów przekształciła ich tradycja wskutek błędnej interpretacji starotestamentalnego proroctwa zawartego w Psalmie 72. Mówi ono, że Zbawicielowi oddadzą pokłon „wszyscy królowie”, którzy na dodatek „przyniosą mu dary”. Jak ulał pasowało to do słów ewangelisty. A skąd w tradycji wzięła się liczba trzech królów? Tu można zgadywać, że wpływ na to miały trzy dary przyniesione Jezusowi - w końcu ludzie zaczęli uważać, że każdy z nich został wręczony oddzielnie przez jednego króla. A wcale nie musiało tak być. Na wczesnochrześcijańskich malowidłach widać dwóch, czterech lub sześciu mędrców, według wierzeń ormiańskich było ich dwunastu, a w tradycji koptyjskiej nawet sześćdziesięciu!

Kacper, Melchior i Baltazar?

Dziś „wiemy”, że królowie nazywali się Kacper, Melchior i Baltazar, ale to także kwestia umowna. Po raz pierwszy z tymi imionami spotykamy się w VI w. na mozaice w kościele Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie, która przedstawiała pokłon Trzech Króli. Przez wieki pojawiało się jednak bardzo wiele propozycji imion dla monarchów, od Malchus, Caspar i Fidizarda, czyli imion bardzo podobnych do tych, które się rozpowszechniły, po zupełnie inaczej brzmiące Ator, Sater i Paratoras. W całej historii o Trzech Królach wątpliwości nie wzbudza chyba tylko znaczenie przyniesionych przez nich darów. Złoto było symbolem władzy królewskiej Jezusa, kadzidło jego boskości, a mirra zapowiedzią śmierci na krzyżu. Nie wiadomo za to, co mieliby oznaczać sami koronowani goście Nowonarodzonego. Według jednej z teorii symbolizowali oni trzy kontynenty - Europę, Azję i Afrykę - tudzież trzy rasy - białą, żółtą i czarną. Są też teorie, według których oznaczają oni młodość, wiek dojrzały i starość, co ma podkreślać, że hołd należy się Bogu na każdym etapie ludzkiego życia. Najpewniej jednak wszyscy opisani w Biblii mędrcy pochodzili z Persji, a ich hołd wyobraża objawienie chrześcijaństwa ludom pogańskim.

ZOBACZ TEŻ: Tajemnice Bożego Narodzenia

Dziś wiele osób zastanawia się, który z królów reprezentował który z kontynentów i jaki dar wręczył Jezusowi. Nie ma to jednak żadnego sensu, bo jednej wersji wierzeń nie ma, wszystko zależy od interpretacji. Nie tylko jednak gdybanie na temat pochodzenia królów jest nieodłącznym elementem 6 stycznia. Od kilkuset lat tego dnia w bożonarodzeniowej szopce umieszcza się figury Trzech Króli, do dziś też na drzwiach domów i mieszkań pisze się poświęconą kredą C+M+B lub K+M+B wraz z aktualnym rokiem. Wbrew powszechnemu mitowi, nie jest to skrót od imion królów, czy to w pisowni polskiej, czy łacińskiej, ale od frazy „Christus Mansionem Benedicat”, czyli „Niech Chrystus błogosławi temu domowi”. Dawniej w naszym kraju ze świętem Trzech Króli wiązało się o wiele więcej zwyczajów. W XV lub XVI rozpoczęła się tradycja święcenia złota i kadzidła, dopiero w XVIII w. do tego grona dołączyła kreda, która z czasem wyparła złoto (ludzie wierzyli, że tym poświęconym w dniu Objawienia Pańskiego kruszcem warto dotknąć szyi, co zapewni zdrowie i dobrobyt na cały rok).

Objawienie jak Wigilia

6 stycznia był bardzo uroczysty, tak jak dziś Wigilia. Ludzie zasiadali do obfito zastawionego stołu, a zwieńczeniem posiłku było ciasto, w którym ukrywano jeden migdał (mogły być to też specjalne rogaliki - wtedy migdał trafiał do jednego z nich - których wielkość zależała od tego, czy miniony rok uważano za udany, czy też nie). Osoba, która na niego natrafiła, była nazywana królem migdałowym i miała obowiązek zabawiania gości podczas imprezy karnawałowej. Często też w ten sam sposób wybierano migdałową królową, która miała towarzyszyć swemu „małżonkowi”. Dla naszych przodków 6 stycznia kończył jeden z najświętszych okresów w roku, czyli trwające od Bożego Narodzenia Gody, dlatego też musiał mieć szczególną oprawę. Objawienie Pańskie było ważną datą w polskim kalendarzu jeszcze w II Rzeczypospolitej - był to dzień wolny od pracy. Oficjalnie stał się on zwykłym dniem za czasów Gomułki, w 1960 r., co było elementem rugowania tradycji katolickich z socjalistycznego społeczeństwa. Ludzie o Trzech Królach jednak nie zapomnieli i Kościół cały czas to święto obchodził.

ZOBACZ TEŻ: Które sklepy są czynne w Trzech Króli

W 2010 r. posłowie postanowili, głównie dzięki staraniom b. prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego, który zebrał milion podpisów w tej sprawie, że 6 stycznia 2011 r. po raz pierwszy od lat będzie dniem wolnym od pracy i tak już będzie co roku. Wprawdzie, aby taki zapis mógł wejść w życie, z Kodeksu pracy trzeba było wykreślić możliwość odbierania wolnego za święto przypadające w sobotę, aby nadmiernie nie obciążać gospodarki, ale wygląda na to, że Polakom nowe-stare święto się spodobało. Od kilku lat wyrasta nowa, świecka tradycja organizowania Orszaków Trzech Króli, czyli parad, na czele których stoją aktorzy odgrywający Kacpra, Melchiora i Baltazara. W tym roku odbędzie się ich w całej Polsce aż 560! Tradycja wyłaniania migdałowego króla, niestety, jednak nie wróciła, ale kto wie, być może w kolejnych latach znów hucznie będziemy obchodzili Objawienie Pańskie.

Źródła: newadvent.org, trzechkroli.org.pl, opoka.org.pl, objawieniapanskiego.pl, adamczewski.blog.polityka.pl, prawo.egospodarka.pl, potrawyregionalne.pl, biblia.deon.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: