SuperBiz wiadomości OC podrożało aż o 37 proc. Kto zapłaci najwięcej?

OC podrożało aż o 37 proc. Kto zapłaci najwięcej?

29.11.2016, godz. 19:00
Stłuczka, kolizja, ubezpieczenie samochodu, odszkodowanie
foto: SHUTTERSTOCK

Jesteś młody? Niedawno odebrałeś prawo jazdy? Lubisz szybkie samochody,  najlepiej czerwone? Jeżeli na wszystkie powyższe pytania odpowiedziałeś twierdząco, zastanów się nad zmianą motoryzacyjnych preferencji … albo przygotuj na znaczną podwyżkę OC. Ceny polis już mocno poszły w górę, a ma być jeszcze drożej. Nie wszystkich kierowców podwyżki dotkną jednak w jednakowy sposób. Kto za OC zapłaci najwięcej?

Z raportu „Pulsu Biznesu” oraz multiagencji Unilink wynika, że cena polisy OC wzrosła z 811 zł na koniec grudnia ubiegłego roku do ponad 1112 zł na koniec października 2016 r.  To oczywiście kwota uśredniona, w praktyce bowiem ceny polis są mocno zróżnicowane i zależą od bardzo wielu czynników. Dlatego w niektórych przypadkach wzrosty  mogą dotyczyć nawet 50 proc.

Kierowcy nie dostaną jednak równo po kieszeni. Niestety, na największe wzrosty ubezpieczania OC powinni przygotować się ci posiadacze aut, którzy i tak nie należą do ulubieńców firm ubezpieczeniowych.

Pierwszą grupą w sposób szczególny zagrożoną wzrostami są osoby poniżej 25. roku życia. Ponieważ z policyjnych statystyk wynika, że to właśnie tacy kierowcy powodują najwięcej wypadków, ich polisy są i tak droższe niż osób starszych – a ma być jeszcze drożej.

Zobacz także: Wysokie podwyżki polis OC. Politycy PO wzywają PZU na dywanik

Kolejną grupą są kierowcy, którzy od niedawna posiadają prawo jazdy (np. rok czy dwa lata), co oczywiście może, ale nie musi łączyć się z młodym wiekiem. Takie osoby również powinny przygotować na to, że ich OC wzrośnie. 

Inną cechą, na którą zwracają uwagę ubezpieczyciele jest pojemność silnika. Zasada jest prosta – im większa, tym płacimy więcej. Ważne może być również kolor lakieru. Miłośnicy czerwonego mają w tej kwestii „pod górkę” i nic w tej sprawie się nie zmieni.

Jak w praktyce mogą wyglądać podwyżki dla tego typu kierowców? Z symulacji przeprowadzonych przez serwis poranny.pl wynika, że na przykład:
- młody kierowca, mieszkaniec Krakowa, bez zniżek w OC, za ubezpieczenie Fiata Stilo z 2005 r. o pojemności silnika 1,4 (95 kM) zapłaci najmniej 2 339 złotych,
- ten sam kierowca, z takim samym samochodem (Fiat Stilo), ale już o pojemności silnika 1,8 (133 kM) wyda na najtańszą polisę OC 2 599 złotych,
- gdyby postanowił kupić samochód sportowy, czyli taki, który „ma moc”, np. BMW (poj. 3,2), musiałby przygotować się na wydatek ok. 3 221 złotych.

Co ciekawe, nawet fakt spowodowania wypadku czy stłuczki nie powoduje, że OC jest tak drogie, jak dla młodych kierowców. Choć nie oznacza oczywiście, że nie ma żadnego wpływu na koszt zakupu polisy. Eksperci tłumaczą, że może może go podnieść o ok. 250 zł.

Czytaj również: Zmiany w ubezpieczeniu OC w 2017 roku

Kolejnym elementem, który biorą pod uwagę ubezpieczyciel jest miejsce rejestrowania pojazdu. Nie od dziś wiadomo, że w stosunku do mieszkańców dużych miast osoby mieszkające w małych miejscowościach są pod tym względem uprzywilejowane.

Wśród tych pierwszych są jednak tacy kierowcy, których w ostatnim czasie wzrosty cen OC dotknęły bardziej. Z analizy „Pulsu Biznesu” wynika, że największe podwyżki przełknąć musieli mieszkańcy Trójmiasta (wzrost cen o 73 proc.) i województwa kujawsko-pomorskiego, w którym stawki poszły w górę o ponad połowę.

MK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: