SuperBiz wiadomości Opłata drogowa to nie jedyny podatek jaki planuje rząd. Zobacz, jak PiS złupi Polaków

Opłata drogowa to nie jedyny podatek jaki planuje rząd. Zobacz, jak PiS złupi Polaków

14.07.2017, godz. 12:01
Ceny towarów i usług poszły w górę o 1,8 %
foto: SHUTTERSTOCK

Wzbudzający niedawno największe kontrowersje projekt wprowadzenia podwyżki opłaty drogowej, a więc i automatycznie cen paliwa,  to nie jedyny pomysł Prawa i Sprawiedliwośći, by złupić Polaków. W cieniu pozostają inne propozycje podatków, które wprowadzając po cichu, rząd obciąży kieszeń obywateli, jednocześnie zwiększając wpływy do budżetu państwa. Abonament, opłata energetyczna, opłata wodna, akcyza na e-papierosy, podatek od nieruchomości komercyjnych i nawet wyższy podatek na prezerwatywy – to zapewne nie koniec długiej listy propozycji ratowania finansów publicznych.

Mimo ostrej debaty w środę, 12. lipca w Sejmie i sprzeciwu opozycji, po pierwszym czytaniu decyzją większości posłów projekt dotyczący opłaty drogowej trafił do dalszych prac w sejmowych komisjach.
Pieniądze z opłaty drogowej mają zostać przeznaczone na Fundusz Dróg Samorządowych oraz dofinansowanie budowy, przebudowy dróg lokalnych lub mostów na drogach wojewódzkich. Opłata drogowa autorstwa PiS-u ma nałożyć na importerów benzyny, oleju napędowego czy gazu dodatkową opłatę 20 groszy za litr + VAT. Jak wskazują przeciwnicy zmian, ma to skutkować przede wszystkim wyższą ceną paliwa – o 25 groszy na litrze. Parapodatek przyniósłby ok. 5 mld złotych rocznie na Krajowy Fundusz Drogowy, a więc w efekcie, po kieszeni dostaną głównie kierowcy.

Zobacz także: Podwyżka ceny paliwa. Co można by kupić za opłatę drogową?


To jednak nie wszystko. W cieniu podwyżki paliw, po cichu mogą przejść kolejne podatki. W Sejmie znajduje się już projekt ustawy „o rynku mocy", który przewiduje wprowadzenie tzw. opłaty mocowej. Obejmie wszystkie gospodarstwa domowe, więc de facto będzie opłatą energetyczną. Na razie nie wiadomo, ile miałaby wynosić, jednak Ministerstwo Energii liczy prawdopodobnie na ok. 3,8 mld złotych.
Podwyżki dla obywateli nie ominą także cen wody. Opłata za korzystanie z wody dla niektórych podmiotów gospodarczych miałaby przynieść ok. 2,6 mld złotych rocznie i stanowić źródło finansowania dla inwestycji wodnych.
Nie zapominajmy także o projekcie o opłacie recyklingowej, który przewiduje cenę maksymalnie 1 złotych za reklamówkę w sklepie. Opłatą objęte mają być lekkie torby z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów, czyli takie, które najczęściej są spotykane przy sklepowych kasach. Pieniądze mają zostać przeznaczone na fundusz utylizacji.

Sprawdź również: „Foliówka” za złotówkę. Nowy projekt resortu środowiska


Do pełni szczęścia Polakom brakuje jedynie opłaty abonamentowej na publiczne radio i telewizję. Choć projekt ewoluował, a wysokość składki się zmieniała, prawdopodobnie będzie to ok. 6-8 złotych miesięcznie, które będzie doliczane do składki PIT lub KRUS. Ma to uratować Telewizję Polską i wyciągnąć z katastrofalnego długu, który szacowany jest na ok. 800 mln złotych.
Zanim jednak „podatek od telewizji" wejdzie w życie, musi uzyskać zgodę Komisji Europejskiej. Resort kultury zakłada, że nowa ustawa abonamentowa zacznie obowiązywać od 2019 roku.

Przeczytaj także: Już jest nowy projekt dot. opłaty abonamentowej! Wiceminister kultury o abonamencie RTV


W planach ma być również podatek od wartości galerii handlowych i biurowców. Póki co, „podatek galeryjny" nie zbiera pochlebnych opinii. Projekt został obecnie skierowany do uzgodnień, opiniowania i konsultacji. Miałby objąć właścicieli nieruchomości komercyjnych o wartości powyżej 10 mln zł. Co miesiąc mieliby odprowadzać równowartość 0,042 proc. wartości nieruchomości, tj. w sumie około 0,5 proc. rocznie.
To nie koniec długiej listy: rząd chce wprowadzić akcyzę na płyny do e-papierosów, która miałaby obowiązywać od 2018 roku. Ministerstwo Finansów chce, żeby stawka akcyzy od płynu dla papierosów elektronicznych wynosiła 0,7 zł za 1 mililitr, a dla wyrobów nowatorskich – 141,29 zł za każdy kilogram. To miałoby przynieść dodatkowy zysk państwu na poziomie ok. 100 mln złotych rocznie.

Zobacz: Palacze zapłacą 100 mln zł za nowy podatek. Będzie akcyza od e-papierosów


Wzorst ma zanotować także stawka VAT za prezerwatywy – z 8 proc. do 23 proc., co jednoznacznie oznacza podwyżkę cen antykoncepcji.

Przeczytaj: Zapłacimy więcej za bezpieczny seks? Do 23 proc. ma wzrosnąć VAT na prezerwatywy


Niektóre dane wskazują, że wprowadzenie wyżej wymienionych podatków przyniosłoby państwu ok. 25 mld złotych rocznie. W przeliczeniu na jednego Polaka podatki wzrosłyby więc o 660 złotych rocznie! Jeśli PiS wcieli choć część ze swoich planów w życie, z wyborczych obietnic pozostaną nici.
Nic dziwnego, że rząd szuka oszczędności, bo rok 2018 szykuje się szczególnie trudny dla budżetu państwa – w związku z obowiązującym od 1. października 2017 roku, obniżonym wiekiem emerytalnym. Zaciskać pasa będą musieli jednak sami obywatele.

 

Źródło: superbiz.se.pl /onet.pl /rp.pl

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: