SuperBiz wiadomości Państwo praktycznie nie walczyło z szarą strefą rynku paliw [RAPORT]

Państwo praktycznie nie walczyło z szarą strefą rynku paliw [RAPORT]

03.07.2017, godz. 15:09
stacja paliw, paliwo, tankowanie,
foto: zdjęcia własne

NIK nie ma wątpliwości. Z nowego raportu wynika, że w latach 2012-2016, kiedy to przez dłuższy czas rządziła koalicja PO-PSL państwo praktycznie nie walczyło z szarą strefą rynku paliw, narażając budżet na ogromne straty.

Rynek paliw w Polsce wart jest około 100 mld zł. Biorąc pod uwagę, że daniny na rzecz państwa stanowią około 50 proc. wartości obrotów, roczne dochody Skarbu Państwa z obrotu paliwami (akcyza, VAT, opłata paliwowa) kształtują się na poziomie ok. 50 mld zł. Niedopilnowanie ściągalności podatkowej w tym zakresie naraża państwo na ogromne straty budżetowe.

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę działania rządu w latach 2015-2016 w sprawie walki z szarą strefą rynku paliw. Jak czytamy w raporcie NIK w kontrolowanym okresie (2015-2016) nie udało się doprowadzić do ograniczenia liczby podmiotów działających w szarej strefie lub dokonujących oszustw podatkowych, chociaż problem tzw. szarej strefy na rynku paliwowym został zidentyfikowany już w 2012 r.

Zobacz: Bruksela zablokowała podatek handlowy w Polsce

Głównym problemem tej branży jest przestępczość w obrocie paliwami ciekłymi. Firma doradcza Ernst & Young (EY) oszacowała, że w 2013 r. straty dla budżetu państwa z tytułu wyłudzeń podatku VAT w obrocie olejem napędowym wynosiły od 4,3 do 5,8 mld zł. Z kolei według szacunków firmy doradczej PwC w 2014 r. wyłudzenia VAT w polskiej gospodarce wyniosły niemal 50 mld zł, z czego ponad 20 proc. dotyczyło właśnie obrotu paliwami. Straty z samych tylko nieodprowadzonych podatków od sprzedanych paliw wyniosły w 2014 r. ok. 8 mld zł.

W 2014 roku jednym z działań ograniczających nielegalny import paliw miało być wprowadzenie konieczności uzyskania koncesji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki na import paliw. Ale według danych z raportu NIK pomysł ten raczej nie należał do trafionych. Według przedstawionej przez Prezesa URE analizy ponad 200 złożonych wniosków, w większości złożyły je firmy nowo powstałe, bez historii działań gospodarczych. Zdaniem NIK można zatem podejrzewać, że część tych firm może być wykorzystywana w nielegalnym handlu paliwami, a koncesja jest im potrzebna jako „przykrywka”, tj. do zasłonięcia działalnością legalną działalności nielegalnej. Ponadto osoby świadomie podejmujące import paliw, z zamiarem uniknięcia opodatkowania, mogą wcale o koncesję nie występować.
NIK nie pozostawia suchej nitki na rozmaitych ministerstwach odpowiedzialnych za obrót paliwami. Na przykład zdaniem NIK Minister Energii uznał, że zwalczanie szarej strefy na rynku paliw nie należy do jego kompetencji (tylko do innych naczelnych i centralnych organów administracji rządowej np. Ministra Finansów, Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki), w konsekwencji nie doprowadził do opracowania polityki energetycznej państwa w odniesieniu do paliw ciekłych. Ponadto działania legislacyjne Ministra Energii dotyczące zapewnienia konkurencyjności na rynku paliw okazały się niewystarczające.

Zobacz: Koniec finansowych tajemnic dużych spółek

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki udzielał koncesji zgodnie z przepisami. Jednakże sposób wykonywania zadań, jakkolwiek zgodny z przepisami (z zastrzeżeniem stwierdzonych nieprawidłowości), nie zapewniał istotnego wkładu organu koncesyjnego w przeciwdziałanie występowaniu szarej strefy na rynku paliw ciekłych.

Dostało się też ministrowi finansów. W okresie objętym kontrolą służbom ministerstwa finansów nie udało się wyegzekwować ponad 443 mln zł, tj. prawie 97 proc. ogółu należności Skarbu Państwa naliczonych w wyniku kontroli Służby Celnej przeprowadzonych u przedsiębiorców sektora paliw ciekłych w latach 2014-2016 I półrocze (w tym głównie z podatku akcyzowego - 409,5 mln zł oraz opłaty paliwowej - 33,9 mln zł). NIK zwraca uwagę, że zaległości te stale rosną - w 2014 r. było to 153 mln zł, a na koniec I półrocza 2016 już ponad 443 mln zł. Według Ministra Finansów największe kwoty zaległości z tytułu podatku akcyzowego i opłaty paliwowej przypadają na podmioty zajmujące się dystrybucją paliw. Podstawowymi przyczynami niskich wpływów z tytułu powyższych należności jest bezskuteczność egzekucji spowodowana brakiem majątku dłużników, brakiem źródeł ich dochodów oraz środków na rachunkach bankowych.

W kontrolowanym okresie przeciwdziałanie szarej strefie na rynku paliw utrudniała struktura administracji celnej, podatkowej i skarbowej. Choć w przypadku ministra finansów jest drobna pochwała i nadzieja. Jak czytamy w raporcie, minister finansów podejmował działania służące zapobieganiu występującym w obrocie paliwami ciekłymi nieprawidłowościom w zakresie fiskalnym. Jest jednak za wcześnie na pełną ocenę skutków tych działań, z uwagi na wprowadzone ostatnio regulacje w ramach pakietu paliwowego oraz nową organizację administracji skarbowej (1 marca utworzona została Krajowa Administracja Skarbowa, w skład której weszły wszystkie służby podległe Ministrowi Finansów tj. służba celna, kontrola skarbowa, administracja podatkowa).

Zobacz: Amber Gold. Ile uda się odzyskać poszkodowanym?

Jednak wszystko wskazuje na to,  że sytuacja zmienia się na korzyść państwa. Okazuje się, że dopiero po wprowadzeniu pakietu paliwowego i pakietu energetycznego w III kwartale 2016 r. dało się zaobserwować silne tendencje wzrostowe w legalnej sprzedaży paliw ciekłych. Przełożyło się to na wzrost dochodów budżetowych. Rekordowe zyski wykazały też dwie największe spółki sektora paliw ciekłych. Jeśli tendencja utrzyma się w 2017 r. będzie świadczyło o tym, że walka z szarą strefą w sektorze paliwowym staje się skuteczniejsza.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: