SuperBiz wiadomości Pawłowicz wykryła „nieuczciwą praktykę” w Kauflandzie. UOKiK wstępnie przyznaje jej rację!

Pawłowicz wykryła „nieuczciwą praktykę” w Kauflandzie. UOKiK wstępnie przyznaje jej rację!

27.09.2016, godz. 10:20
Krystyna Pawłowicz w Sejmie
foto: EAST NEWS

„Sieć NIEMIECKICH sklepów Kaufland w Polsce wprowadza w błąd polskich konsumentów” - grzmi w swoim facebookowym wpisie z 18 września poseł Krystyna Pawłowicz. Czym podpadła jej sieć? Posłance nie podoba się to, że Kaufland używa sloganu „Rozkoszuj się naszymi rodzimymi produktami” w znaczeniu nasze = polskie. Zdaniem posłanki Kaufland może używać słowa „nasze” wyłącznie w kontekście produktów niemieckich (bo jest niemiecką siecią), a tym samym wprowadza klientów w błąd. Zdobyliśmy stanowisko UOKiK-u w tej sprawie. Urząd wstępnie przyznaje rację posłance PiS!

Pawłowicz zarzuciła Kauflandowi wprowadzanie klientów w błąd w swoim wpisie na Facebooku. „Sieć NIEMIECKICH sklepów Kaufland w Polsce wprowadza w błąd polskich konsumentów, zachęcając ich do zakupów u siebie hasłem: „Odkryj i rozkoszuj się NASZYMI RODZIMYMI produktami jak również przepisami odwołującymi się do tradycji polskiej kuchni”. „Naszymi rodzimymi”? Niemieckiego Kauflandu? „Naszymi rodzimymi” Kauflandu są - póki Polska nie jest niemieckim landem – NIEMIECKIE, a nie polskie produkty. O tej nieuczciwej praktyce rynkowej niemieckiej sieci Kaufland podszywającej się dla zysku pod polskiego przedsiębiorcę powiadomiłam Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który odpowiedział, iż „podejmie działanie mające na celu wyeliminowanie tych nieprawidłowości” - czytamy.

W sprawie głos zabrała strona oskarżona przez posłankę. „Dokonując wyboru asortymentu, spółka Kaufland kieruje się przede wszystkim potrzebami swoich Klientów, którzy chętnie sięgają po produkty polskie. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, oferta sklepów Kaufland zawiera aktualnie ponad 6000 polskich artykułów. Tak bogata w lokalne produkty oferta handlowa możliwa jest dzięki współpracy z ponad 1200 polskimi dostawcami, producentami i rolnikami, którzy na bieżąco zaopatrują nasze sklepy. W ten sposób udaje nam się nie tylko spełniać oczekiwania Klientów, ale i wspierać krajowych, jak i lokalnych przedsiębiorców” - głosi komunikat Kauflandu publikowany przez portalspozywczy.pl.

W teorii wszystko jest więc jasne – w końcu Kaufland ze sloganu się wytłumaczył. Wątpliwości budzi jednak ostatnia linijka wpisu Pawłowicz, w której posłanka jasno stwierdza, że prezes UOKiK „podejmie działanie mające na celu wyeliminowanie tych nieprawidłowości”, co może sugerować, że i on jakieś nieprawidłowości dostrzegł. Czy tak jest w istocie? Z tym pytaniem, zwróciliśmy się do biura prasowego Urzędu. „Urząd przeanalizował przedstawione informacje pod kątem możliwości podjęcia działań. Chcemy się przyjrzeć hasłu reklamowemu „Odkryj i rozkoszuj się naszymi rodzimymi produktami, jak również przepisami odwołującymi się do tradycyjnej, polskiej kuchni”, ponieważ może sugerować konsumentom, że Kaufland jest polskim przedsiębiorcą. W tym celu wystąpiliśmy do sieci z informacją, że przekaz ten może wprowadzać w błąd. Obecnie czekamy na stanowisko przedsiębiorcy i od niego będą zależeć nasze dalsze działania” - czytamy w komunikacie UOKiK-u.

Kaufland potwierdza wcześniejsze słowa

Biuro prasowe zdradza, że Pawłowicz zgłosiła Urzędowi sprawę Kauflandu już 26 sierpnia. Poszło nie tylko o hasło „Odkryj i rozkoszuj się naszymi rodzimymi produktami, jak również przepisami odwołującymi się do tradycyjnej, polskiej kuchni”. „Zdaniem Pani poseł, Kaufland posługuje się polskimi barwami narodowymi (logo spółki oraz inne wzory stosowane przy reklamie)” - informuje nas biuro prasowe. Co na to wszystko Kaufland? Zwróciliśmy się do sieci z prośbą o komentarz. W odpowiedzi otrzymaliśmy jedynie kopię stanowiska firmy, które wcześniej zamieściliśmy dwa akapity powyżej.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: