SuperBiz wiadomości Petru się tłumaczy: „Był wyjazd prywatny, ale nie na Maderę”. Kto zapłacił?

Petru się tłumaczy: „Był wyjazd prywatny, ale nie na Maderę”. Kto zapłacił?

03.01.2017, godz. 20:12
Joanna Schmidt , Ryszard Petru
Joanna Schmidt , Ryszard Petru foto: EAST NEWS

Od wczoraj Polska żyje sylwestrowym wyjazdem Ryszarda Petru, szefa Nowoczesnej, który nazywany bywa liderem protestującej w Sejmie opozycji. Tymczasem, zamiast przebywać wraz z kolegami w parlamencie, wybrał się na sylwestra poza Warszawę, zabierając ze sobą jedną tylko koleżankę – poseł Joannę Schmidt. Mówiło się o tym, że pojechali na Maderę. - To był wyjazd prywatny, ale nie na Maderę. Za nic nie płacili podatnicy – zadeklarował Petru.

Dokładnie sprawę opisywaliśmy tutaj:

ZOBACZ: Okupacja Sejmu w Lizbonie? Ryszard Petru zrobił sobie przerwę na sylwestra

Kiedy na jaw wyszedł wyjazd Petru wraz z posłanką Schmidt, w mediach zawrzało. Na szefie Nowoczesnej suchej nitki nie zostawili politycy partii rządzącej, a od momentu, kiedy fakt podróży polityka ujrzał światło dzienne, pojawiało się sporo sprzecznych informacji także z jego bliskiego otoczenia. Mogliśmy choćby usłyszeć, że Petru i Schmidt byli w podróży w związku z ważnymi sprawami partyjnymi. Petru, będąc dziś gościem w „Faktach po faktach”, stanowczo temu zaprzeczył, mówiąc, że jego otoczenie nie było doinformowane. Podkreślił, że jego wyjazd był wyjazdem prywatnym i zaznaczył, że nie był finansowany z publicznych pieniędzy. Oświadczył również, że nie był na Maderze, ale nie chciał zdradzić, dokąd się udał. Nie dało się nie zauważyć, że Petru uciekał od pytań prowadzącego program Grzegorza Kajdanowicza, próbując skierować temat na budżet uchwalony w atmosferze wątpliwości.

ZOBACZ TEŻ: Ryszard Petru chce zastąpić Beatę Szydło

- Z perspektywy czasu zauważam, że powinienem być gdzieś w pobliżu protestujących kolegów – bił się w piersi Petru. Jednocześnie stwierdził, że, choć nie widzi w jasnych barwach możliwości szybkiego zakończenia protestu opozycji w Sejmie, to sytuacja jest i tak lepsza niż kilka dni temu. - Czyja sytuacja? - dopytywał go Kajdanowicz. - Sytuacja Polski – odparł Petru. - Dla pana na pewno nie jest lepsza niż jeszcze kilka dni temu – podsumował dziennikarz.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: