SuperBiz wiadomości „Pieniądze nie śmierdzą” - mawiał Wespazjan. Ale czy wiecie, dlaczego?

„Pieniądze nie śmierdzą” - mawiał Wespazjan. Ale czy wiecie, dlaczego?

01.10.2015, godz. 11:26
WŁOCHY RZYM KOLOSEUM
WŁOCHY foto: EAST NEWS

Są takie frazy, które, choć zostały wypowiedziane wieki temu, po dziś dzień nie tracą na aktualności. Do nich bez wątpienia zaliczają się słowa „pieniądze nie śmierdzą”, które przypisywane są rzymskiemu cesarzowi Wespazjanowi. Co mają wspólnego z… moczem?

Wespazjan jest różnie oceniany przez historyków, ale jednego odmówić mu nie można – głowy do interesów. Kiedy w 74 r. n.e. finanse Imperium Rzymskiego były w ruinie, Wespazjan postanowił je odbudować. I to za wszelką cenę.

W rzymskich toaletach publicznych mocz korzystających z nich ludzi był zbierany w wielkich kadziach, a potem sprzedawany garbarzom. Był bowiem cennym surowcem używanym podczas garbowania skór. Wespazjan nie mógł przepuścić takiej okazji. Nałożył na handel moczem podatek, za co był bardzo krytykowany – nawet przez swego syna, Tytusa.

Pewnego dnia Wespazjan nie wytrzymał i podetknął swemu potomkowi pod nos monetę i kazał powąchać. - Niczego nie czuję – rzekł zdezorientowany Tytus. - Widzisz, to pieniądz z moczu, a nie cuchnie! – odrzekł z satysfakcją Wespazjan. W ten sposób powstało powiedzenie „pecunia non olet” (pieniądze nie śmierdzą), którego używa się, by usprawiedliwić czerpanie dochodów z nie do końca uczciwych czy też powszechnie akceptowanych źródeł.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: