SuperBiz wiadomości Pieniądze polskie czy zagraniczne?

Pieniądze polskie czy zagraniczne?

21.05.2008, godz. 17:39
Frank szwajcarski
foto: Brak agencji
Wybierając bank, najczęściej jednocześnie wybieramy także walutę kredytu. Przez cały czas na „topie” są kredyty w walucie obcej. Nadal najchętniej wybierany jest tani frank szwajcarski.

Dzieje się tak dlatego, że kredytobiorcy, poszukując najlepszej dla siebie oferty, kierują się przede wszystkim kosztem. Chcą płacić jak najmniejsze raty miesięczne. To właśnie z tego powodu tak dużym zainteresowaniem cieszą się kredyty w CHF, mimo dostępnych na rynku znacznie tańszych niż przed rokiem złotówek. Kredytobiorcy od pewnego czasu są naprawdę dobrze wyedukowani. Doskonale wiedzą, co oznacza sformułowanie "ryzyko kursowe".

Zmiana wysokości kursu waluty, w której zaciągamy kredyt, wpływa nie tylko na wysokość raty miesięcznej, ale przede wszystkim na wartość całkowitego zadłużenia. Jeżeli złotówka straci znacznie na wartości, oba parametry drastycznie wzrosną, ponieważ spłaty zobowiązania z tytułu zawartej umowy kredytowej z bankiem dokonujemy w złotówkach po aktualnym kursie. Dziś płacimy mniej, ale nie wiemy, jak będą kształtować się kursy walut przez najbliższe lata, a od tego zależy koszt kredytu w przyszłości. Na kredycie walutowym można tak samo zarobić, jak i stracić. Jednak to ryzyko można ograniczyć. Na pewno warto pomyśleć o zminimalizowaniu ryzyka kursowego. W ofertach banków dostępna jest możliwość zmiany waluty w trakcie spłaty kredytu, tzw. przewalutowanie. W różnych bankach odbywa się ono na innych zasadach, a poznanie ich powinno być jednym z argumentów przemawiających za wyborem konkretnej oferty kredytu walutowego. Najlepiej, jeśli przewalutowanie nie będzie nic kosztowało.

Kiedy powinno się przewalutować kredyt walutowy na złotówki?

- Wtedy, gdy, korzystając ze spadku kursu danej waluty, możemy zmniejszyć zadłużenie.  Przykładowo: zaciągnęliśmy kredyt 100 tys. w CHF. Został on wypłacony po kursie 2,60. Zadłużenie początkowe w CHF to 38 461 CHF. Jeśli za pół roku kurs CHF wyniesie 2,30, to saldo zadłużenia spadnie tym samym do 38 461,53 zł, od którego należy jeszcze odjąć wysokość spłaconego w tym czasie kapitału kredytu. Zyskujemy jednorazowo sporo pieniędzy, ale od tego momentu spłacamy kredyt złotowy, który jest wyżej oprocentowany.

- Kiedy kurs waluty, w jakiej zaciągnęliśmy kredyt, rośnie, zwyżkuje rata miesięczna, a wartość zadłużenia gwałtownie wzrasta. W tym przypadku decyzji o przewalutowaniu nie należy podejmować zbyt pochopnie, dobrze jest skorzystać z porady eksperta. Na kształtowanie się kursu danej waluty wpływa wiele czynników. Wzrosty i spadki bywają czasem chwilowe, a złe decyzje mogą wiele kosztować. Przykład: zaciągnęliśmy kredyt 100 tys. w CHF po kursie 2,60. Zadłużenie początkowe w CHF to 38 461 CHF. Gdyby po pół roku kurs CHF wyniósł 3,0, to wartość zadłużenia wzrosłaby do kwoty 115 383 zł pomniejszonej o spłacony kapitał. Jeśli istnieją uzasadnione obawy, że kurs nadal będzie wzrastał i utrzymywał się przez dłuższy czas na wysokim poziomie, to kredyt powinno się przewalutować. Trzeba się liczyć z konsekwencjami: wyższymi ratami wynikającymi z nowej kwoty kredytu oraz większym oprocentowaniem. Czasem dobrze jednak przeczekać "zły okres" i płacić bankowi przez jakiś czas więcej. Wystarczy, że po kilku miesiącach kurs wróci do poprzedniego poziomu, a "strata" nie okaże się duża.


Pozostaje problem - jak porównywać kredyty walutowe?

Przede wszystkim sprawdzajmy marże. Na oprocentowanie zmienne kredytu składa się stopa referencyjna Libor, Euribor (aktualizująca oprocentowanie naszego kredytu co 1, 3 lub 6 miesięcy, w zależności od zapisów zawartych w umowie z bankiem) oraz stała marża - z góry ustalony zarobek banku. Wybierajmy najtańsze oferty, a więc te z niższą marżą. Nie zapominajmy o zapoznaniu się zestawieniami opłat dodatkowych, które także mają wpływ na koszt kredytu.

Jeżeli staramy się o kredyt na niewielką kwotę oraz na krótki czas, to różnica w spłatach rat miesięcznych dla kredytu w walucie obcej i PLN nie jest duża. W takim przypadku może warto pozostać przy złotówce i nie śledzić zmian kursów. Niektóre banki mają w swojej ofercie bardzo atrakcyjne kredyty złotowe (z marżą 1%).

Należy jednak pamiętać, że kredyty z oprocentowaniem zmiennym, nawet te w złotówce, nie dają nam gwarancji spłat comiesięcznych rat kredytu w tej samej wysokości. Podstawę do aktualizacji stanowi w tym wypadku stawka WIBOR.

autor: Ilona Budziłek - ekspert Murator KREDYT zobacz inne artykuły tego autora
Beata Piwoska - ekspert Murator KREDYT zobacz inne artykuły tego autora
Aleksandra Miedzińska - doradca Murator KREDYT zobacz inne artykuły tego autora
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: