SuperBiz wiadomości Podatek bankowy już uderza w klientów? PKO BP podnosi opłaty

Podatek bankowy już uderza w klientów? PKO BP podnosi opłaty

25.01.2016, godz. 15:45
PKO Bank Polski
PKO Bank Polski foto: SHUTTERSTOCK

Największy polski bank PKO BP będzie pobierał większe opłaty od swoich klientów detalicznych. To kolejna już instytucja finansowa, która pod wpływem nowego podatku bankowego przerzuci jego koszt na klientów. A obecny minister finansów Paweł Szałamacha przed wyborami uspokajał, że to PKO BP stanie się "żandarmem strzegącym interesu konsumentów".

Podatek bankowy to obok podatku od marketów, druga danina, która ma sfinansować kosztowany program "Rodzina 500+". Od lutego 2016 r. m.in. banki, firmy ubezpieczeniowe, SKOK-i i firmy pożyczkowe będą obłożone tzw. podatkiem bankowym wynoszącym rocznie 0,44 proc. wartości ich aktywów.

Czytaj koniecznie: Prezydent przyznaje się do błędu. Frankowicze jednak nie zapłacą więcej

I choć od miesięcy eksperci podkreślali, że w przypadku obu nowych podatków, ich realny koszt zostanie przeniesiony w postaci wyższych cen usług i towarów, to politycy PiS przekonywali, że się tak nie stanie. W TVP Info wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki wyjaśniał, że banki podnoszą ostatnio marże nie z powodu podatku bankowego, ale dlatego, że przez niskie stopy procentowe niewiele zarabiają na depozytach, więc starają się zrekompensować to sobie w innych miejscach i wprowadzają nowe opłaty. - Ale one nie mają związku z podatkiem bankowym, bo ten podatek wejdzie dopiero teraz, a ten proces zachodzi w ostatnich miesiącach i latach - mówił wicepremier.

Kolejnym bankiem, który w ostatnich miesiącach podniósł opłaty swoim klientom jest PKO Bank Polski. Wyższe stawki mają obowiązywać od maja, więc trudno ich nie powiązać z podatkami wyprowadzonymi przez rząd Beaty Szydło. Wcześniej uczyniły to: mBank, Citi Handlowy, Raiffeisen Polbank oraz Bank Pocztowy.

Więcej zapłacą m.in. posiadacze kont Aurum i Platinum (pierwszy pakiet wzrośnie 25 do 30 zł, a w drugi z 60 do 80 zł). Rachunek oszczędnościowy płatny na żądanie w złotych i walutach obcych nie będzie już kosztowało 5 zł, a 6,90 zł. - podaje serwis Bankier.pl. Droższa będzie autoryzacja przy wykorzystaniu kodów z karty kodów do konta oszczędnościowego (z 10 do 29 groszy). SMSy pozostają bezpłatne

Zobacz też: 12 zł stawki minimalnej. PiS sam ostrzega, że ludzie mogą przez to stracić pracę

Spore podwyżki czekają też studentów, którzy będą chcieli zaciągnąć kredyt na czas nauki w PKO BP. Dla tych którzy nie posiadają konta w polskim banku opłata przygotowawcza za sporządzenie wniosku wzrośnie do 400 zł! Prowizja kredyty będzie dwukrotnie wyższa (2 proc. całego zadłużenia, jeśli posiada się konto i 5 proc. bez konta). Wzrosną też opłaty za wydłużenie okresu spłaty lub aneksy z 20 zł do 50 zł.

Zmiany nie ominą również posiadaczy kart kredytowych PKO Visa, PKO Visa Electron i PKO MasterCard Electronic.

Przypomnijmy, że pod koniec października zeszłego roku, typowany wówczas na ministra finansów Paweł Szałamacha (i obecny szef resortu) w wywiadzie dla TVN24 BiŚ, twierdził że rolę „żandarma” strzegącego interesu konsumentów może odegrać PKO Bank Polski.

 

 

Źródło: Bankier.pl

Rachunek oszczędnościowy płatny na żądanie w złotych i walutach obcych nie będzie już kosztowało 5 zł, a 6,90 zł. - podaje serwis Bankier.pl. Droższa [CG1] będzie autoryzacja przy wykorzystaniu kodów z karty kodów do konta oszczędnościowego (z 10 do 29 groszy).


[CG1]SMSy pozostają bezpłatne

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: