SuperBiz wiadomości Polacy zapłacą więcej za wodę. Nowy pomysł rządu

Polacy zapłacą więcej za wodę. Nowy pomysł rządu

30.06.2016, godz. 14:23
woda z kranu, kran, mycie rąk
foto: EAST NEWS

Każdy Polak zapłaci miesięcznie ok. złotówkę więcej w związku z nowymi opłatami za wodę – przekonuje w rozmowie z PAP wiceminister środowiska Mariusz Gajda. Znacznie większe koszty poniosą przedsiębiorcy.

Projektowane przepisy wdrażać będą do polskiego prawa przepisy unijne – kontrowersyjny art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW), który stanowi, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić.

Sprawdź koniecznie: Nieprawidłowości w Poczcie Polskiej. Zarobki są naprawdę niskie

– Jeżeli tego nie wprowadzimy, grożą nam ogromne kary ze strony UE, nawet 10 mld zł. Chcę podkreślić, że to rząd PO-PSL miał obowiązek wdrożenia tych przepisów na grunt prawa krajowego. Nie zrobił tego, a dzisiaj niektórzy posłowie PO cynicznie udają, że nie wiedzą, skąd opłaty – powiedział wiceminister.

Chodzi o tzw. zwrot kosztów usług wodnych. Opłaty będą dotyczyły zarówno energetyki, hodowców ryb, rolników czy przedsiębiorców, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji. Jak przekonuje wiceszef resortu środowiska „gospodarstwa domowe, małe gospodarstwa rolne, punkty turystyki indywidualnej i inne jednostki korzystające z wód w ilościach nieprzekraczających 5 metrów sześciennych bezzwrotnego poboru wody nie poniosą dodatkowych opłat”.

Zgodnie z pierwotnymi założeniami, każdy Polak musiałby zapłacić dodatkowo ok. 30 zł rocznie. Po zmianach - jak zapewnił wiceminister - to obciążenie ma być zdecydowanie niższe i wynosić ok. 1 zł miesięcznie.

Zdaniem Gajdy, nowe opłaty nie zwiększą też znacznie kosztów produkcji dla przedsiębiorców. - Przeprowadziliśmy bardzo dokładną analizę większości branż. Jaki jest udział kosztów wody w wyprodukowaniu danego towaru. Ten wzrost kosztów wytworzenia danego dobra nie powinien przekroczyć 0,5, maksymalnie 1 proc. - ocenił.

Jak zaznaczył, rząd najbardziej złagodził pierwotnie planowane podwyżki dla rolników. Początkowo przewidywano, że maksymalna stawka opłaty za pobór wody podziemnej do celów rolniczych miałaby wynosić 1,64 zł za 1 m sześc. wody podziemnej i 0,82 zł za 1 m sześc. wody powierzchniowej. Gajda poinformował, że w przypadku rolników, opłaty będą nawet ponad trzykrotnie niższe od wcześniej zaproponowanych.

Wiceminister niedawno informował, że w przypadku hodowców ryb, głównie karpiowatych, opłata miałaby wynosić od 4-6 zł rocznie za hektar stawu hodowlanego. W przypadku ryb łososiowatych, stawka za pobór wody podziemnej wynosiłaby od 100 do 125 zł za kwartał. Podobna opłata byłaby pobierana przy stawach przepływowych, wykorzystujących wodę z rzeki. Według Gajdy, nowe obciążenia spowodują wzrost kosztów produkcji nie więcej niż 1,5 gr na kilogramie ryb.

Przedstawiciel MŚ potwierdził, że w przypadku energetyki maksymalny pułap opłaty wynosić ma ok. 1,2 zł za wyprodukowaną MWh. Zapowiedział też, że mniej więcej trzykrotnie niższe stawki będą wprowadzone dla wody pobieranej dla celów przemysłowych. W kwietniowym projekcie opłaty miały wynosić 2,10 zł za 1 m sześc. pobranej wody podziemnej oraz 1,05 zł za wodę powierzchniową.

Zobacz również: Smart City. Firma ze Śląska znalazła sposób na oszczędzanie wody

Mniej zadowoleni będą natomiast producenci, którzy wykorzystują wodę do produkcji napojów konfekcjonowanych, wód butelkowanych. Gajda poinformował, że pierwotna zakładana stawka, czyli 8,20 zł za 1 m sześc. wody podziemnej i 4,10 zł za 1 m sześc. powierzchniowej nie zmieni się. Przykładowo opłata dla przemysłu spożywczego wynosi dziś 0,097 zł za 1 m sześc. pobranej wody podziemnej.

Po zmianach, do nowej instytucji ma trafiać z opłat do 1 mld zł rocznie. Gajda dodał też, że jeżeli na jakimś terenie z przyczyn naturalnych zabraknie wody ze specjalnie utworzonej rezerwy w Wodach Polskich, finansowane będą odpowiednie inwestycje przeciwdziałające takim przypadkom. Np. w Koniecpolu, gdzie nie ma wodociągów, w zeszłym roku z powodu suszy zaczęło brakować wody w studniach.

Proponowymi zmianami rząd ma zająć się w lipcu.

 

Źródło: PAP

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: