SuperBiz wiadomości Polscy dyplomaci do wymiany?

Polscy dyplomaci do wymiany?

09.03.2017, godz. 15:44
WITOLD WASZCZYKOWSKI
WITOLD WASZCZYKOWSKI foto: Super Express

Pojawiły się w prasie przecieki dotyczące nowej organizacji pracy służby zagranicznej. Przez niektórych uważana za rewolucję, przez innych - za długo wyczekiwaną normalność. Jakie są założenia reformy?

Po co jakielkowiek zmiany, jak to motywuje sam resort? Na swojej stronie internetowej MSZ opublikował oświadczenie, w którym czytamy: "Informujemy, że planowana reforma służby zagranicznej wychodzi naprzeciw formułowanym od dawna opiniom o konieczności przeprowadzenia zmian w resorcie. W bieżącym roku mija 28 lat od zmian ustrojowych w Polsce. W tym czasie zreformowano wiele instytucji państwowych, powołano także nowe służby. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w praktyce nigdy takim zmianom nie podlegało".

Autorzy zmian odwołują się do żelaznej zasady, panującej w kręgach dyplomatycznych: niedopuszczalne jest łączenie pozycji członka korpusu dyplomatycznego z pracą w wywiadzie. Do tego odwołuje się Prawo i Sprawiedliwość, piekąc dwie pieczenie na jednym ogniu: za jednym zamachem mogą się pozbyć ludzi nie tylko niepasujących do współczesnego środowiska dyplomatycznego, a jednocześnie związanych ze służbami sowieckimi i prlowskimi. I to wywołuje największy opór przeciwników zmian, usuwanie ludzi skompromitowanych współpracą z wywiadem automatycznie jest wiązane przez przeciwników politycznych PiS z robieniem "czystki".

ZOBACZ TEŻ: Fiasko przetargu na samoloty VIP

Wymiana kadr to nie jedyny punkt zmian. Po wejściu RP do Unii Europejskiej został zlikwidowany Komitet Integracji Europejskiej i obsługujący go Urząd KIE, zajmujący się przygotowaniem administracji państwowej do współpracy na poziomie europejskim, negocjacjami akcesyjnymi i kampanią przedreferendalną, dotyczącą wejścia Polski do UE. Likwidacja, z powodu wypełnienia misji, oznaczała wcielenie zarówno KIE, jak i UKIE, w struktury MSZ, ale nie poszło za tym przeniesienie personelu do grona personelu dyplomatycznego, a szef tego ciała został wiceministrem spraw zagranicznych. Postulowane obecnie zmiany mają to naprawić i uregulować status rzeszy pracowników, czekających na to od 1 maja 2004 roku.

Zmiany kadrowe zdaniem autorów reformy to naturalna kolej rzeczy i nie jest wymierzona w konkretne osoby, ale ma dostosować strukturę do dzisiejszych wyzwań, stojących przed resortem. "Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma przede wszystkim aktywnie współuczestniczyć w tworzeniu polskiej polityki zagranicznej. Przegląd pozwoli dodatkowo uporządkować obecną strukturę kadrową, która charakteryzuje się dysproporcją między mniejszą liczbą fachowców z zakresu polityki zagranicznej, zatrudnionych w departamentach terytorialnych, a nadmierną liczbą etatów stworzonych w biurach resortu." Zmiany zapoczątkował już Radosław Sikorski, starając się zdigitalizować podstawy fundamenty codziennego funkcjonowania resortu. To objawiło się zastąpieniem papierowego obiegu dokumentów cyfrowym, naciskiem na korzystanie - zamiast stacjonarnych - z telefonów komórkowych, specjalnie szyfrowanymi na potrzeby poufnych rozmów, a także korzystaniem z mobilnych urządzeń, podłączonych do internetu, co usprawiało wymianę maili przez członków korpusu dyplomatycznego i konsularnego.

ZOBACZ TEŻ: Zobacz, jakie urządzenia cię szpiegują! Wielki wyciek danych na WikiLeaks

"Istotną zmianą proponowaną w projekcie ustawy jest także ponowne nadanie stopni dyplomatycznych, które będą odzwierciedlały rzeczywiste osiągnięcia dyplomatów. Wśród osób w stopniu ambasadora tytularnego są bowiem osoby, które nigdy nie pracowały, nawet krótko, w polskiej placówce zagranicznej". Oprócz własnego systemu tytułowania personelu, zmiany w przepisach mają dać wpływ szefowi resortu na nominacje pracowników służb specjalnych, oddelegowywanych do służby zagranicznej. Dzisiaj minister spraw zagranicznych nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii. Dyplomaci dostaną też szerszy zakres opieki socjalnej, dotyczącej m.in. urlopowych podróżydo kraju na koszt państwa i gwarancji edukacji dla dzieci dyplomatów. "W ciągu minionych 28 lat wyrosło nowe pokolenie Polaków. Nadeszła pora, aby to oni, nieobciążeni przeszłością, reprezentowali Polskę na świecie" - brzmi ostatnie zdanie oświadczenia, podpisanego przez "Biuro Prasowe MSZ".

Wszystkie cytaty pochodzą ze strony internetowej msz.gov.pl.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: