SuperBiz wiadomości Polska krajem seniorów. Przybywa 80-latków i grozi nam kryzys demograficzny [INFOGRAFIKA]

Polska krajem seniorów. Przybywa 80-latków i grozi nam kryzys demograficzny [INFOGRAFIKA]

21.03.2017, godz. 15:32
Senior warszawski 10 10
foto: SHUTTERSTOCK

W ekspresowym tempie przybywa w Polsce osób po 80-tym roku życia. Już za 30 lat lat co 10-ty Polak będzie miał tyle lat lub więcej. Demografowie biją na alarm i przekonują, że Polakom zagraża kryzys demograficzny. Sytuację przyszłych seniorów pogroszy jeszcze wprowadzona przez rząd reforma emerytalna.

W ubiegłym roku w Polsce mieszkało aż 1,6 mln osób bardzo starych, czyli powyżej 80. roku życia. W połowie ubiegłego wieku było ich jedynie 180 tys. Demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego szacuje, że za 30 lat, co dziesiąty Polak będzie w tym wieku.

Zobacz koniecznie: Emerytury. 10 liczb, które powinien znać każdy emeryt

To wzrost aż ośmiokrotny i dwukrotnie wyższy niż wzrost ogólnej liczy seniorów w wieku 65+. - Efekt jest taki, że dzisiaj osoby najstarsze stanowią już ok. 4 proc. ludności naszego kraju - wyjaśnił demograf. Główny czynnik ekspresowego starzenia się Polaków i Polek uważa się migracje i zmiany dotyczące dzietności.

Naukowiec ocenia, że w nadchodzących dekadach spodziewany jest szybki wzrost liczby osób bardzo starych, ponieważ pokolenie powojennego wyżu demograficznego w perspektywie 10-15 lat zacznie na masową skalę osiągać wiek powyżej 80 lat. - Rezultat będzie taki, że nagle w perspektywie ponad 30 lat okaże się, że już co 10. mieszkaniec naszego kraju będzie w wieku 80 lat i więcej - dodał prof. Szukalski.

Wzrost liczby najstarszych osób oznaczać będzie konieczność zapewnienia im wsparcia środowiskowego i instytucjonalnego. W jego ocenie na razie w Polsce problem usług opiekuńczych rozwiązuje rodzina, ale w przyszłości najstarsi Polacy dotknięci zostaną zmianami jej modelu - niższą dzietnością, mniejszą szansą posiadania rodzeństwa czy dużą skalą migracji dzieci i wnuków. Oznaczać to może, że najstarsze osoby często nie będą mogły liczyć na pomoc rodziny.

Problem ten w pewnej części rozwiązać może rozwój nowoczesnych technologii w usługach opiekuńczych, medycznych czy pielęgnacyjnych. Natomiast - jak podkreślił ekspert - nie są to rozwiązania na każdą kieszeń, a poza tym nowoczesne urządzenia i technologie nie zaspokoją potrzeby bliskości z innym człowiekiem i nie wpłyną na skalę osamotnienia.

Sprawdź też: Rząd zabierze emeryturę, jeśli nie spełnisz jednego warunku. Tysiące Polaków bez emerytur?

Starzenie się społeczeństwa i niska dzietność to również widmo głodowych świadczeń dla przyszłych emerytów, którzy będą żyli z tego, ile sami odłożą na starość. Obecne składki pracujących - dotyczy to jedynie pracowników etatowych, wpadają do ogromnej dziury w ZUS-ie i finansują bieżące wypłaty.

Polski system emerytalny jest tak skonstruowany, że emeryci otrzymują emerytury wypracowywane przez osoby obecnie pracujące. Więc osoby, które przejdą na emeryturę za lat dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści będą utrzymywane przez coraz mniejszą liczbę pracowników. A to oznacza, że składki jednej osoby pracującej będą musiały wystarczyć nie na 1,5 emerytury, jak obecnie, ale na cztery świadczenia emerytalne.

W 2014 roku urodziło się w naszym kraju 375,2 tys. dzieci, podczas gdy w Hiszpanii liczba urodzeń wyniosła 426,1 tys., a we Włoszech 502,6 tys. Co ciekawe, więcej dzieci, bo aż 819,3 tys. urodziło się we Francji. To o 25 proc. więcej, niż w ludniejszych Niemczech. Tu zanotowano 714,9 tys. urodzeń.

 

Źródło: money.pl

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: