SuperBiz wiadomości Polska montownią Niemiec? My też przejmujemy zachodnie firmy

Polska montownią Niemiec? My też przejmujemy zachodnie firmy

06.05.2016, godz. 11:13
BMW M2 Coupe
BMW M2 Coupe foto: BMW

Powoli upada stereotyp, że dla Niemców jesteśmy wyłącznie poddostawcą i rezerwuarem taniej siły roboczej. Polskie spółki coraz częściej przejmują niemieckie przedsiębiorstwa, walczą też o innowacyjne kontrakty - jedna z firm ma duże szanse, by współtworzyć sztuczną inteligencję dla BMW.

Niemcy to od lat główny partner handlowy polskich firm, a zarazem główny kierunek naszej ekspansji. Dziś na rynku niemieckim działa ok. 1700 firm z polskim kapitałem. I działa aktywnie - zaczynały od szukania kooperantów w Niemczech, rozszerzania sieci dystrybucji na tamten rynek, a od kilku lat przejmują niemieckie firmy.

Zobacz również: Czesi zawstydzili Polaków. Wprowadzają dwa razy większe ulgi podatkowe na dzieci

Przykłady? Grupa Nowy Styl dwa lata temu przejęła za ok. 70 mln euro Rohde&Grahl – jedną z najprężniej rozwijających się firm meblarskich w Europie. Wcześniej spółka założona przez braci Krzanowskich wchłonęła inną niemiecką spółkę - Sato Office. W tym roku Pfleiderer Grajewo przejęła swoją niemiecką spółkę matkę, a w kwietniu Medort, produkujący sprzęt rehabilitacyjny, kupił Richter Reha Technik GmbH. Nie wspominając już o przejęciach Comarchu, Asseco czy Orlenu.

O firmie Agat z Koluszek większość Polaków usłyszała w ubiegłym roku, kiedy przedsiębiorstwo wygrało przetarg na budowę myjni dla niemieckiej kolei SBahn o wartości 4,5 mln euro. To wielki sukces, ale Agat był już obecny na niemieckim rynku wcześniej, do tej pory jednak delegował tam pracowników. Po wygranym przetargu dla niemieckich kolei postanowił założyć tam swoją spółkę.

- Tam nikt nie pyta, jakie jest pochodzenie kapitału. Dzięki temu, że zarejestrowaliśmy spółkę w Niemczech łatwiej będzie nam walczyć o kolejne kontrakty. No i będzie to świetny przyczółek do dalszej ekspansji w Europie – przyznaje Zbigniew Winkiel, prezes firmy Agat.

A Agat ma czym walczyć, bo oferuje rozwiązania automatyczne w czasach, kiedy - jak podkreśla prezes Winkler - ciągle większość pociągów "myje się wiadrem i szczotką".

Czytaj koniecznie: Polacy mają najniższą kwotę wolną od podatku w UE. Nie licząc polityków [INFOGRAFIKA]

Polskim firmom sprzyja kilka czynników. Po pierwsze, niemieckie firmy, zwłaszcza te rodzinne, nie mają sukcesorów. - Przedsiębiorstwa, założone w okresie boomu pozjednoczeniowego, obecnie coraz częściej borykają się z brakiem następcy, który zechciałby kontynuować działalność biznesową – twierdzi Igor Stenzel, prawnik w kancelarii CMS.

Wykorzystują to polskie spółki, często też rodzinne. To ich przewaga nad inwestorami finansowymi, bo mogą zapewnić, że będą kontynuować model działalności przyjęty przez niemiecką firmę. Łupem polskich przedsiębiorców padają też niemieckie spółki znajdujące się w upadłości. Jest też rosnące grono polskich firm, które zwyczajnie zakładają firmy w Niemczech.

 

Źródło: Money.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: