SuperBiz wiadomości Pracodawcy dołożą do naszych emerytur?

Pracodawcy dołożą do naszych emerytur?

20.09.2016, godz. 12:04
Skarbonka
foto: AKPA

ZUS chce, aby pracodawcy dorzucili się do emerytur swoich pracowników. Zaproponował stworzenie Pracowniczego Programu Emerytalnego, w ramach którego mieliby odkładać na każdą zatrudnioną osobę co najmniej 20 zł miesięcznie – pisze „Gazeta Wyborcza".

Rozwiązanie to miałoby obejmować firmy zatrudniające od 20 pracowników. Dzięki niemu Polacy poza emeryturą z ZUS i OFE będą otrzymywać dodatkowe świadczenie ze składek swojego pracodawcy.

Ile zyska przyszły emeryt?

Tak naprawdę – niewiele. Z wyliczeń eksperta cytowanego przez „GW" wynika, że pracownik, na którego pracodawca odkładałby 20 zł miesięcznie przez 35 lat, otrzymałby ok. 42 zł dodatkowej emerytury. Do powyższych szacunków przyjęto, że kwota składki będzie waloryzowana wskaźnikiem zbliżonym do poziomu realnego wzrostu płac, a pracownik przejdzie na emeryturę w wieku 67 lat.

Czytaj też: Najniższa emerytura 1000 zł od marca 2017 roku

– Gdy jednak rząd w przypadku kobiet obniży wiek emerytalny do 60 lat, to dodatkowa emerytura Polek wyniesie zaledwie 32 zł. Jeśli więc chcemy mieć naprawdę więcej pieniędzy na starość, składka musiałaby wzrosnąć kilkukrotnie, np. do 100 zł, wtedy nasza emerytura zwiększyłaby się do ok. 200 zł – powiedział Gazecie Łukasz Wacławik z Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Co na to pracodawcy?

Według pomysłu ZUS, nowa składka emerytalna ma być pokrywana w całości przez pracodawcę, aby nie obciążać pracowników. Ze względu na dodatkowe koszty rozwiązanie to może spotkać się jednak z oporem przedsiębiorców – zwłaszcza z małych firm. Jak podkreślał w „GW" Jeremi Modrasewicz z Konfederacji Lewiatan, koszty pracownicze w firmach zatrudniających 20–30 osób wynoszą aż 50–70 proc. ogólnych kosztów. Dodatkowa składka mogłaby być dla nich nadmiernym obciążeniem. Ekspert proponuje więc nałożyć obowiązek stworzenia Pracowniczego Programu Emerytalnego na początku tylko w dużych przedsiębiorstwach.

Nic za darmo

Wiceprezes ZUS Marcin Wojewódka podkreśla, że propozycja jest powiązana z programem wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który zakłada wiele ułatwień dla firm, jak np. skrócenie obowiązku przechowywania dokumentów z 50 do 7 lat. Jak sugeruje Gazeta, propozycja skierowana do przedsiębiorców może polegać na pewnego rodzaju wymianie – „będziecie płacić dodatkową składkę na pracowników, a w zamian zostaną zmniejszone wasze inne obciążenia związane z prowadzeniem firmy".

System nie działa

Według obecnie funkcjonującego systemu, o wysokości emerytury decydują jedynie składki odłożone przez pracownika. W wyniku likwidacji dotacji na ten cel z budżetu państwa, emerytury w przyszłości będą wynosić jedynie 30 proc. ostatniej pensji pracownika, a nie jak obecnie 50–60 proc. Rozwiązanie zaproponowane przez ZUS, jest efektem przeglądu emerytalnego, w ramach którego przedstawiciele rządu i ekonomiści szukają rozwiązania, aby poprawić wydolność systemu.

Źródło: „Gazeta Wyborcza"

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: