SuperBiz wiadomości Program Komorowskiego „Pierwsza Praca”. Pracodawcy mówią "nie"

Program Komorowskiego „Pierwsza Praca”. Pracodawcy mówią "nie"

15.05.2015, godz. 15:17
Bronisław Komorowski
foto: EAST NEWS

- Pomysł polegający na dopłacie do pensji młodych pracowników w początkowym okresie pierwszej pracy jest zasadny – uważa dr Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan. Ma też jednak zastrzeżenia do prezydenckiego projektu.

Bronisław Komorowski ogłosił dziś, że już od 2016 r. może wystartować program „Pierwsza Praca”, który zapewniłby 2-letnie zatrudnienie na etat 100 tys. młodych (do 30. roku życia) osób. Według pomysłu prezydenta i Ministerstwa Pracy szefowie, którzy zdecydowaliby się na zatrudnienie osoby w ramach programu, przez pierwszy rok mogliby liczyć od państwa na dofinansowanie w wysokości 2,1 tys. zł miesięcznie. Miałoby ono pokrywać część wynagrodzenia młodego pracownika i składek odprowadzonych przez pracodawcę. Przez kolejny rok odpowiedzialność za składki spoczywałaby już na szefie, który nie mógłby zwolnić zatrudnionej w ramach programu osoby.

„Nie” dla gwarancji zatrudnienia

- Zobowiązania pracodawcy do zatrudnienia osoby młodej na kolejny rok po ustaniu wsparcia to element dyskusyjny – uważa Baczewski. - Mechanizm taki w miarę sprawdza się w przypadku zatrudnienia subsydiowanego z urzędu pracy, jednak rok to długo i wielu przedsiębiorców może mieć problem z wzięciem na siebie takiego zobowiązania. Ponadto gwarancja zatrudnienia nie powinna być bezwzględna. Nie powinniśmy na początku kariery uczyć młodych ludzi, że praca to coś, co się należy niezależnie od naszego w nią zaangażowania, jej wyników i prezentowanych postaw – dodaje.

Trzeba czekać na szczegóły

Jednocześnie dyrektor z Lewiatana zdaje sobie sprawę z trudności, które napotykają na rynku pracy młodzi ludzie. - Dlatego pomysł dopłaty do ich pensji jest zasadny, o ile dotyczy tych osób, którym trudno byłoby inaczej znaleźć zatrudnienie. Nie ma natomiast sensu dopłacać do pracy tych, których pracodawcy chętnie zatrudniliby i bez publicznego wsparcia. Dotarcie z pomocą do właściwych adresatów powinno być gwarantem, że pieniądze publiczne zostały dobrze wydane – podkreśla Baczewski, który czeka na ogłoszenie szczegółów projektu.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: