SuperBiz wiadomości Przedsiębiorcy ganią Szałamachę. „Proszę zostawić nas w spokoju!” [LIST]

Przedsiębiorcy ganią Szałamachę. „Proszę zostawić nas w spokoju!” [LIST]

09.03.2016, godz. 10:36
Kaźmierczak Cezary
foto: Eastnews

Suchej nitki na ministrze finansów Pawle Szałamasze nie zostawił prezes ZPP, Cezary Kaźmierczak. Wystosował do niego list otwarty, w którym w ostrych słowach krytykuje ministra za pomysł ograniczenia transakcji gotówkowych do 15 tys. zł zamiast 15 tys. euro (ok. 64 tys. zł). Zdaniem ministerstwa taki ruch ograniczy szarą strefę, Kaźmierczak uważa, że to tragiczne posunięcie i apeluje: proszę zostawić przedsiębiorców w spokoju!

Ministerstwo Finansów chce, by już od 1 stycznia 2017 r. wartość dopuszczalnych prawem transakcji gotówkowych mogła wynosić maksymalnie 15 tys. zł, a nie, jak dotychczas, 15 tys. euro. O planach ministerstwa poinformowało oficjalnie Centrum Informacyjne Rządu po wczorajszym posiedzeniu Rady Ministrów.

ZOBACZ TEŻ: Szydło odwołuje wiceministra finansów za słowa o "toksycznych bankach"

"Wartość transakcji, która uprawnia przedsiębiorców do dokonywania płatności bez użycia rachunku płatniczego, zostanie obniżona do 15 tys. zł (z 15 tys. euro). Oznacza to, że płatności między przedsiębiorcami powyżej 15 tys. zł (ok. 3 tys. euro) - bez względu na ich liczbę w ramach jednej transakcji - będą musiały być dokonywane za pośrednictwem rachunku płatniczego. Transakcję poniżej tej kwoty będzie można rozliczyć w gotówce" – czytamy w komunikacie CIR-u.

Zdaniem ministerstwa taki ruch ma ograniczyć szarą strefę i być korzystny dla przedsiębiorców, którzy „prawidłowo ewidencjonują swoje dochody”. Rządzący uważają, że nowe rozwiązanie przyczyni się także do „zwiększenia uczciwej konkurencji między przedsiębiorcami, ułatwi kontrolę skarbową, a tym samym usprawni proces opodatkowania dochodów oraz prawidłowego rejestrowania obrotu dla potrzeb VAT".

ZOBACZ TEŻ: Podatek VAT na diecie odchudzającej

Na pomysł zupełnie inaczej patrzy Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Wystosował on do Szałamachy list otwarty, w którym wskazuje, że zmiana wartości transakcji gotówkowych to „znany postulat sektora bankowego i tylko dla niego jest korzystny”, bowiem napędzi bankom klientów. Swoje stanowisko Kaźmierczak przedstawił w bardzo ostrych słowach. Treść jego listu publikujemy poniżej:

Wielce Szanowny Panie Szałamacha!

W kampanii wyborczej obiecywaliście, że dacie spokój sektorowi MSP i na poważnie zajmiecie się wyłudzeniami VAT oraz masowemu niepłaceniu CIT. 8 (osiem) lat Pan się do tego przygotowywał. I wymyślił Pan – regulację zmniejszającą limit obrotu gotówkowego z 15 tysięcy euro do 15 tysięcy złotych. Jest to znany postulat sektora bankowego i tylko dla niego korzystny. Wpływ fiskalny tej regulacji jest marginalny.

Czy te 50 miliardów, które przepada w karuzelach VAT, to jest wyłudzane gotówką? Czy te 46 miliardów niezapłaconego CIT dzieje się dlatego, że korporacje wywożą z Polski gotówkę awionetkami? Nie, te 100 miliardów wypływa jak najbardziej, tak jak Pan chce – przelewami bankowymi!

8 (osiem) lat się Pan przygotowywał do tego, żeby coś z tym zrobić i wymyślił Pan ograniczenie obrotu gotówką dla sektora MSP? To niby my wywozimy z Polski te 100 miliardów? Tak to mamy rozumieć.

Zaproponowana przez Pana regulacja pozwoli też bankom na rozszerzenie bazy klientów, których zmusza Pan do korzystania z ich „bożej roboty”. Niewątpliwie ta baza posłuży im do zaproponowania tym ludziom szeregu innowacyjnych produktów finansowych, takich jak opcje walutowe, polisolokaty, czy instrumenty finansowe pod przykrywką kredytu hipotecznego. Okraść kilkadziesiąt tysięcy ludzi z dorobku życia, którzy do tej pory się temu opierali, bo byli poza systemem, to nie jest byle co. Dadzą Panu jakiś medal „Najlepszego Ministra Finansów w Europie”, jak Rostowskiemu.

Doceniam i dawałem temu publiczny wyraz, że od objęcia przez Pana rządów na Świętokrzyskiej w naszym Biurze Interwencji nie mają co robić, bo ustał rządowy rekiet „5 lat wstecz z odsetkami bez zmiany prawa na podstawie zmiany interpretacji” i sprzeczne z prawem działania urzędników skarbowych. W zasadzie to było nasze główne żądanie.

Jednak po tym wczorajszym wybryku zaczynam obawiać się, że to być może jedynie krótka przerwa w ciągłości i wszystko zaraz wróci na swoje miejsce. Mimo Pana 8 (ośmiu) lat myślenia karuzele VAT nadal sobie hulają po Polsce niczym nie niepokojone, koncerny również niczym nie niepokojone nadal nie płacą sobie CIT – ale za to jest liczny polski sektor MSP... Kapicą zaczyna pachnieć, Panie Szałamacha.

Apeluję do Pana, żeby zostawił Pan nas w spokoju i zajął się tym, co obiecywaliście – VAT i CIT. Jeśli mimo 8 (ośmiu) lat myślenia – nadal Pan nie wie co zrobić – to Pan przyjdzie do nas. My wiemy i za darmo Panu chętnie powiemy.

Z poważaniem
Cezary Kaźmierczak

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: