SuperBiz wiadomości Przelew na 1 zł z konsekwencjami. Oszuści żerują na bezrobotnych

Przelew na 1 zł z konsekwencjami. Oszuści żerują na bezrobotnych

21.08.2015, godz. 12:22
złotówka
foto: dreamstime

Choć bezrobocie w Polsce regularnie spada, w wielu miejscach w kraju wciąż nie jest łatwo o zajęcie, szczególnie dobrze płatne. Dlatego też szukający pracy są w stanie wiele zrobić, by otrzymać wymarzone stanowisko. Perfidnie żerują na tym oszuści, którzy proszą kandydatów na jakieś stanowisko o przesłanie symbolicznej złotówki. Ma to rzekomo pomagać w weryfikacji danych kandydata, w rzeczywistości jest to kłamstwo, które może nas narazić na poważne konsekwencje.

Metoda ta jest znana od jakiegoś czasu, ale w sieci wciąż pojawiają się nowe fałszywe ogłoszenia. Najnowsze dotyczy poszukiwania pracowników do firmy kurierskiej UPS. Można je znaleźć w serwisie z ogłoszeniami OLX. Oszuści, jak w standardowym ogłoszeniu o pracę, proszą o przesłanie CV, w którym znajdują się przecież nasze dane jak imię, nazwisko i adres. Na kolejnym etapie „rekrutacji” do szukającego pracy zwraca się rzekomy przedstawiciel firmy Blue Media, który twierdzi, że współpracuje ona z UPS i prosi o przesłanie na jej konto symbolicznej złotówki.

ZOBACZ TEŻ: Uwaga! Oszuści podszywają się pod ZUS

Jest to ordynarne oszustwo. UPS deklaruje, że nigdy nie prosi kandydatów na stanowiska w firmie o przesłanie złotówki, firma Blue Media w ogóle nie zajmuje się działalnością rekrutacyjną i z oszustwem nie ma nic wspólnego. Za całym procederem stoi nieuczciwa osoba, która liczy na naiwność internautów. Przesłanie złotówki na wskazane konto aktywuje bowiem nowy rachunek bankowy, który zakładany jest bez naszej wiedzy na nasze nazwisko.

ZOBACZ TEŻ: Poczta Polska ostrzega klientów: Ktoś się pod nas podszywa!

Usługę aktywacji konta przez przesłanie drobnej kwoty z naszego rachunku oferuje wiele banków. Oszuści, mając nasze dane z CV, a czasem nawet skany dowodu osobistego, o które proszą, otwierają na nasze nazwisko rachunek, który potem służy im do zakładania kolejnych kont, wyłudzeń, brania pożyczek, naciągania ludzi na nieistniejące zakupy w serwisach elektronicznych czy nawet pranie brudnych pieniędzy. Być może usługa otwierania kont przelewem wkrótce przestanie być dostępna, ale do tego czasu musimy zachować czujność – jeśli przyszły pracodawca prosi nas o przesłanie jakichkolwiek pieniędzy czy skanu dokumentów, możemy być niemal pewni, że coś tu jest nie tak. Nie dajmy się naciągać!

Źródło: prnews.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: