SuperBiz wiadomości PZU zwolniło prezesa. Michał Krupiński: "Pozostawiam firmę silniejszą" [OŚWIADCZENIE]

PZU zwolniło prezesa. Michał Krupiński: "Pozostawiam firmę silniejszą" [OŚWIADCZENIE]

23.03.2017, godz. 15:26
MICHAŁ KRUPIŃSKI, PREZES PZU.
MICHAŁ KRUPIŃSKI, PREZES PZU. foto: materiał prasowy

Rada nadzorcza PZU SA odwołała w środę w trybie natychmiastowym prezesa zarządu spółki Michała Krupińskiego. Nadal nieznany jest powód zmiany szefa spółki. - Pozostawiam firmę silniejszą, na drodze szybkiego rozwoju oraz z olbrzymim potencjałem - napisał w oświadczeniu były już prezes PZU Michał Krupiński.

– Mając w szczególności na uwadze dobre praktyki ładu korporacyjnego spółek publicznych, celem rady nadzorczej jest zapewnienie profesjonalnej i harmonijnej współpracy w ramach zarządu oraz pomiędzy zarządem i radą nadzorczą spółki. Jest to niezbędne dla sprawnej realizacji strategii rozwoju Grupy Kapitałowej PZU, budującej trwałą wartość dla akcjonariuszy, przyjazne otoczenie pracy dla pracowników oraz stałą poprawę jakości usług dla klientów. Właściwa współpraca w ramach zarządu oraz pomiędzy organami PZU SA zapewnia wysoką reputację Spółki na rynku – komentuje odwołanie cytowany w komunikacie Paweł Górecki, przewodniczący rady nadzorczej PZU.

Sprawdź też: Szef PZU zarabiał 100 tys. zł miesięcznie, teraz jeszcze dostanie wysoką odprawę

Choć nie podano oficjalnych powodów odwołania Michała Krupińskiego, to z naszych informacji wynika, że mogły się do niego przyczynić konflikt prezesa z radą nadzorczą a także zeszłoroczne podwyżki OC, które nie spodobały się rządzącym, o czym wspominał choćby wicepremier Mateusz Morawiecki (49 l.). Nie jest też tajemnicą, że między prezesem PZU kojarzonym z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą (47 l.), a Morawieckim, który kilka miesięcy temu przejął nadzór nad ubezpieczeniowym gigantem, nie było chemii.

Własne oświadczenie w tej sprawie złożył również sam Michał Krupiński. Dziękuje w nim za zaufanie i podkreśla, że został firmę silniejszą niż w momencie, kiedy obejmował w niej stery.

PONIŻEJ CAŁOŚĆ OŚWIADCZENIA:

"Serdecznie dziękuję za zaufanie, jakim zostałem obdarzony 19 stycznia 2016 roku, gdy powołano mnie na stanowisko prezesa zarządu PZU SA. Kierowanie tak znakomitą spółką jak PZU było dla mnie zaszczytem. Dziękuję wszystkim członkom zarządu za dobra współpracę, zespołowi menadżerskiemu, wszystkim współpracownikom, pracownikom i agentom Grupy PZU, a także inwestorom. To był bardzo dobry czas dla spółki, w którym realizowaliśmy z sukcesami zaplanowane cele, określone w przyjętej w zeszłym roku strategii.

Po pierwsze, PZU uzyskał najwyższe przychody w swojej historii, przekraczając kwotę 20 miliardów złotych, odwracając spadkowy trend wynikowy z ostatnich lat. Po raz pierwszy od wielu lat udało się zwiększyć udział w rynku. W warunkach dotkliwego dla klientów trendu podwyżek cen ubezpieczeń komunikacyjnych, nam udało się zwiększyć konkurencyjność cenową, unikając tak znaczących podwyżek, jakie miały miejsce w przypadku innych firm ubezpieczeniowych. W ten sposób uzyskaliśmy 700 tysięcy nowych klientów, utrzymując najwyższą na rynku rentowność.

Po drugie, udało nam się przeprowadzić proces nabycia banków Pekao SA i BPH przez Alior Bank, dzięki czemu znacząco zwiększyliśmy udział podmiotów polskich w sektorze bankowym oraz efektywnie ulokowaliśmy kapitał nadwyżkowy spółki, budując największą w Europie Środkowowschodniej grupę finansową. Po trzecie, zbudowaliśmy Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, odzyskując sporą część rynku ubezpieczeń w segmencie korporacyjnym na rzecz PZU.

Czytaj koniecznie: PKP Cargo płaci fortunę prezesowi. Maciej Libiszewski dostał ponad 1,2 mln zł

Po czwarte kierowanemu przeze mnie zarządowi udało się uzyskać najwyższy możliwy rating dla PZU – wyższy niż rating Polski. Po prawie rocznym okresie weryfikacji amerykańska agencja S&P postanowiła podtrzymać dla PZU ocenę A, która została utrzymana w kontekście realizacji dużej transakcji zakupu przez PZU 20 proc. akcji Pekao. Agencja w swoim komunikacie doceniła iż „członkowie zarządu to wysokiej klasy eksperci na rynku finansowym, którzy posiadają szerokie międzynarodowe doświadczenie zdobyte w wiodących instytucjach finansowych".

Po piąte istotnie zwiększyliśmy efektywność operacyjną Spółki, obniżając jej koszty o ponad 100 mln rocznie. Po szóste stworzyliśmy największy fundusz innowacyjny w Polsce Witelo, który już dokonał pierwszych inwestycji.

Podejmowane wysiłki zostały docenione. Kurs akcji PZU wzrósł o blisko 50 procent od momentu ogłoszenia strategii. Zdobyliśmy nagrodę spółki roku WIG20 Gazety Parkiet oraz został mi przyznany tytuł Ubezpieczeniowego Menedżera Roku Gazety Bankowej jako dowód uznania naszej wspólnej pracy.

Obejmując funkcje prezesa PZU mimo pojawiających się nacisków, konsekwentnie realizowałem przewidziany profesjonalny audyt wcześniejszych lat działań spółki. Efektem były zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw kierowane do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i planowane kolejne. Ufam, że działania te nie zostaną zaniechane i nieprawidłowości będą wyjaśnione, gdyż jest to w interesie wszystkich akcjonariuszy.

Decyzja Rady Nadzorczej o moim odwołaniu została podjęta w krytycznym momencie dla PZU, tydzień po prezentacji bardzo dobrych wyników finansowych za 2016 rok, przed zakończeniem transakcji nabycia przez PZU SA akcji banku Pekao SA, a także w trakcie prac związanych z emisją obligacji w kwocie do 3 miliardów złotych. Grupa stoi też w obliczu decyzji co do modelu integracji z Pekao S.A., kluczowych z punktu widzenia funkcjonowania rynków finansowych w Polsce w długim okresie.

Pozostawiam firmę silniejszą, na drodze szybkiego rozwoju oraz z olbrzymim potencjałem. PZU ma wszelkie predyspozycje do stania się w przyszłości jedną z najbardziej innowacyjnych i doskonale funkcjonujących grup finansowych w Europie. Raz jeszcze dziękuję wszystkim współpracownikom oraz mojej rodzinie, na której wsparcie mogłem liczyć przez cały czas pełnienia misji w zarządzie PZU".

Zobacz również: Wielkie roszady na GPW? Tajemnica wysokich premii i zwolnień lekarskich

Michał Krupiński tracą swoją funkcję straci również olbrzymią pensję. Jak wynika z raportu za 2016 rok, z tytułu pełnionych w tej spółce Kurpiński zainkasował niebagatelną kwotę 1 milion 377 tys. zł. Choć jest to olbrzymia kwota, jego poprzednik z czasów rządów PO-PSL Andrzej Klesyk był zdecydowanie lepiej opłacanym pracownikiem – w 2015 roku zarobił ponad dwukrotnie więcej od swojego następcy – 2,970 mln zł.

Michał Krupiński stanowisko prezesa PZU S.A. objął styczniu 2016 roku. Choć zwany był złotym dzieckiem PiS (w pierwszym rządzie tej partii mając zaledwie 25 lat został wiceministrem skarbu), to ma doskonałe wykształcenie i zawodowe doświadczenie. Absolwent SGH, wicedyrektor w Banku Światowym, dyrektor zarządzający w Bank of America Meriill Lynch ze znajomością angielskiego, hiszpańskiego, francuskiego i niemieckiego z pewnością bez trudu znajdzie pracę na rynku finansowym.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: