SuperBiz wiadomości Rewolucja w emeryturach. 1000 zł dla każdego i zakaz dorabiania

Rewolucja w emeryturach. 1000 zł dla każdego i zakaz dorabiania

10.10.2016, godz. 16:17
portfel emerytura podwyżki
portfel emerytura podwyżki foto: SHUTTERSTOCK

1000 zł wyniesie gwarantowana emerytura minimalna, ale nie można będzie do niej dorabiać. Powstaną trzy nowe filary ubezpieczeniowe. Dotychczasowe składki w OFE trafią na subkonta w ZUS i do IKE. Takie rekomendacje dotyczące zmian w systemie emerytalnym przedstawił ZUS w swojej tzw. Białej Księdze.

Emerytura od państwa - gwarantowana
Zgodnie z rekomendacjami, powstaną trzy filary ubezpieczeniowe – państwowy, zakładowy i dobrowolny. W ramach pierwszego filara systemu emerytalnego - ze składek i podatków byłaby wypłacana emerytura powszechna. Prawo do najniższej emerytury w wysokości 1000 zł przysługiwałoby osobom, które udowodnią, że co najmniej przez pięć lat opłacały składki od minimalnego wynagrodzenia. Do emerytury powszechnej nie można byłoby dorabiać, ale można byłoby ją zawieszać. Nie byłoby możliwości dziedziczenia wpłaconych składek.

Zobacz też: 500 Plus przysługuje uchodźcom. Jest decyzja sądu w tej sprawie

Emerytura od pracodawcy – składka 2 lub 4 proc. pensji
Z drugiego filara systemu emerytalnego, na który składałyby się różnego rodzaju pracownicze programy emerytalne, wypłacana byłaby „emerytura zakładowa". Pochodziłaby z opłacanych przez pracodawcę składek, ale nie byłoby tu świadczenia gwarantowanego. W każdej firmie, zatrudniającej przynajmniej 20 osób, zgodnie z rekomendacją ZUS, obowiązkowo powstałby Zakładowy Program Kapitałowy. Zostaliby do niego włączeni automatycznie pracownicy w wieku od 19 do 55 lat, natomiast starsi mogliby w nim uczestniczyć dobrowolnie (w mniejszych firmach można byłoby powołać albo Zakładowe programy Kapitałowe albo utworzyć Indywidualne Plany Kapitałowe). Na takie programy obowiązkowe składki po stronie pracownika wynosiłyby 2 proc. wynagrodzenia. Pracownik mógłby dobrowolnie powiększyć opłacaną składkę o dodatkowe 2 proc., czyli łączna składka pracownika mogłaby wynieść 4 proc. Natomiast pracodawca miałby obowiązkowo opłacać składkę w wysokości 1,5 proc., ale mógłby dobrowolnie podwyższyć ją o 1 proc. a wtedy państwo dołożyłoby jeszcze 0,5 proc.. W sumie maksymalna składka mogłaby wynieść 7 proc.

Emeryturę zakładową można byłoby uzyskać po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Świadczenia z emerytury zakładowej można byłoby łączyć z dodatkową pracą, natomiast składki nie mogłyby być dziedziczone.

Emerytura od instytucji finansowych – dobrowolne składki
Trzeci filar to - według rekomendacji ZUS - świadczenia dodatkowe oferowane przez finansowe instytucje komercyjne, na które złożą się dobrowolnie opłacane składki. Pobieranie emerytury w ramach trzeciego filaru można byłoby łączyć z pracą.

Co się stanie z dotychczasowymi składkami w OFE? ZUS rekomenduje, by zostały zapisane na subkontach w ZUS (25 proc. zgromadzonych środków ) lub przekazane na Indywidualne Konta Emerytalne (75 proc. składek) każdego z obecnych członków OFE. Same OFE – zgodnie z rekomendacjami miałyby stać się funduszami inwestycyjnymi polskich akcji, a IKE miałyby być nadal formą dobrowolnego oszczędzania na emeryturę.

Ile na emeryturze?
Eksperci ZUS szacują, że przy 4-proc. składce od przeciętnego wynagrodzenia, zakładanej 3-proc. rocznej stopie zwrotu z inwestycji i 2-proc. wzroście wynagrodzeń po 25 latach, emerytura wyniesie 612 zł, a po 40 latach 1400 zł. Przy składce w wysokości 7 proc. po 25 latach byłoby to 1068 zł, a po 40 latach 2446 zł.

Na emeryturę przechodziłoby się tylko raz –wynika z rekomendacji w Białej Księdze. Osoby, które osiągną wiek emerytalny i zdecydują się dalej pracować, nie będą otrzymywać świadczenia powszechnego, ale też nie będą płacić składek na ubezpieczenie emerytalne. To rozwiązanie miałoby zostać wprowadzone etapowo, zależnie od gałęzi gospodarki i rozłożone w czasie do 2025 r.

autor: Danuta Rawicka zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: