SuperBiz wiadomości Ryszard Petru: Za obietnice PiS-u każdy Polak zapłaci 5650,36 zł!

Ryszard Petru: Za obietnice PiS-u każdy Polak zapłaci 5650,36 zł!

13.10.2015, godz. 14:12
Beata Szydło Ryszard Petru
Beata Szydło Ryszard Petru foto: Materiały prasowe

- Nie będzie 500 zł na dziecko. Nie będzie obniżonego wieku emerytalnego, ani 8000 zł kwoty wolnej od podatku.
Nie będzie pozostałych "benefitów za darmo". Nawet jeśli PiS wygra wybory - przekonuje w serwisach społecznościowcych lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Ekonomista dodaje, że jeśli PiS postanowi zrealizować obietnice wyborcze, to "każdy dorosły Polak zapłaci za następną kadencję dodatkowe 5650,36 zł. Minimum".

Szef Nowoczesnej przekonuje, że na obietnice ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego nie ma środków w budżecie i "Prawo i Sprawiedliwość doskonale zdaje sobie z tego sprawę". - Nie dziwię się, że politycy uderzają we własny elektorat aby wygrać wybory. Wielokrotnie pokazywali, że wszystkie chwyty są dozwolone. Bo cytując klasyka PiS-u "ciemny lud to kupi" - pisze Petru.

Sprawdź też: PiS dokręci śrubę marketom i bankom? Tak partia Kaczyńskiego chce zyskać 30 mld zł

I dalej pyta retorycznie: "29 mld zł dodatkowego wpływu z uszczelnienia systemu podatkowego?". - Dajcie spokój Drodzy Państwo. Nie udało się go uszczelnić przez ostatnią dekadę. I nie uda się łatwo, bo obecny system jest mało przejrzysty. System 3x16 VAT, CIT i PIT proponowany przez Nowoczesną jest spójny, nie drenuje kieszeni i jest zrozumiały zarówno dla podatnika jak i kontroli skarbowej - zapewnia Petru.

Przekonuje również, że dodatkowe 20 mld zł z zahamowania wypływu podatków do rajów podatkowych to
demagogia. - Wszystkie kraje UE mierzą się z tym problemem i żadna partia lokalnie nie rozwiąże go obietnicą wyborczą na kartce papieru - dodaje.

Petru przekonuje, że opodatkowanie hipermarketów (które ma dać dodatkowe 5 mld zł wpływu), odczują najmocniej najbiedniejszy w postaci wyższych cen. - W realnym świecie, który PiS lekceważy, a w którym wszyscy żyjemy, nie ma niczego za darmo. Za każdym wydatkiem z budżetu musi stać wpływ lub większy dług, który będziemy musieli spłacić - podsumowauje lider Nowoczesnej.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: