SuperBiz wiadomości Urzędnicy skarbówki dyżurują jako ochroniarze. Z powodu ... nieudanego przetargu

Urzędnicy skarbówki dyżurują jako ochroniarze. Z powodu ... nieudanego przetargu

05.01.2017, godz. 18:07
Przetarg Izby Skarbowej
foto: SHUTTERSTOCK

Izba Skarbowa w Warszawie zorganizowała przetarg na usługi ochroniarskie, warty ok. 9 milionów złotych. Po analizie oświadczeń podatkowych jednego z firm wygranaego konsorcjum wyszło, że jeden z uczestników przedstawił w dokumentacji nie do końca ścisłe oświadczenie o niezaleganiu z podatkami. Organ odwoławczy uznał, że to ... bez znaczenia.

Jeszcze w zeszłym roku media obiegła wiadomość, o tym że urzędnicy warszawskiej Izby Skarbowej dyżurują na zmianę jako ochroniarze. Zarząd postanowił rozwiązać sprawę ochrony kompleksowo i rozpisał przetarg na ochronę wszystkich 47 obiektów będących pod zarządem Izby na Mazowszu.

Przetarg na dostarczenie usług ochroniarskich opiewał na dość pokaźną kwotę: wartość szacunkową zamówienia określono w wysokości 9 000 816,00 zł netto, czyli 2 155 935,71 euro. Zamawiający, czyli Izba Administracji Skarbowej w Warszawie podzieliła przedmiot zamówienia na 5 części, z powodu jego rozległości terytorialnej.

Przetarg po odwołaniu wygrało "konsorcjum Roma", które zaproponowało najniższą cenę - 8 200 000 złotych. Później wyszło na jaw, że jeden z uczestników Konsorcjum przedstawił oświadczenie o niezaleganiu z opłacaniem podatków, do którego pojawiły się wątpliwości. Jeden z członków Konsorcjum nie uwzględnił w swoim oświadczeniu, że miał nierzowiązaną sprawę z zaległymi podatkami. Sprawa się przedawniła, okres przedawnienia zaległych spraw podatkowych to 5 lat.

Organizator przetargu w ramach weryfikacji dokumentacji oczywiście wykrył nieścisłość i wykluczył zwycięzcę z przetargu. Ten odwołał się do Krajowej Izby Odwoławczej i ... odwołanie zostało rozpatrzone pozytywnie. Pracownicy KIO oparli się po pierwsze na tym, że w lipcu 2016 roku zmieniło się prawo o zamówieniach publicznych, a po drugie na przedawnieniu samych zaległosci.

Powód? Oświadczenie dotyczyło tych należności wobec fiskusa, które przedawniły się. I nie przeszkadza w tym też i to, że przedstawiciel firmy zataił wszystkie firmy. Krajowa Izba Odwoławcza stwierdziła, że ma tu bowiem zastosowanie przepis art. 24 ust. 1 pkt 16 Prawa Zamówień Publicznych, który brzmi: "Wyklucza się (tylko tego) wykonawcę, który w wyniku zamierzonego działania lub rażącego niedbalstwa wprowadził zamawiającego w błąd przy przedstawieniu informacji, że nie podlega wykluczeniu, spełnia warunki udziału w postępowaniu lub obiektywne i niedyskryminacyjne kryteria, zwane dalej "kryteriami selekcji", lub który zataił te informacje lub nie jest w stanie przedstawić wymaganych dokumentów".

- W przepisach ustawy prawo zamówień publicznych obowiązujących przed dniem 28 lipca 2016 roku, do wykluczenia wykonawcy z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego wystarczający był sam fakt potencjalnego wpływu na wynik postępowania złożonej przez wykonawcę informacji czy oświadczenia. To znaczy, że nie trzeba było wykazywać bezspornie, że dana okoliczność ma wpływ na wynik, wystarczające było udokumentowane prawdopodobieństwa wpływu. Interpretacja nowych przepisów jest dodatkowo o tyle trudniejsza, że nie mamy jeszcze praktyki sądowniczej w ich stosowaniu. Po zmianie przepisów ustawy prawo zamówień publicznych, tj. od dnia 28 lipca 2016 roku, wspomniana przesłanka wykluczenia nie obowiązuje. Oznacza to, że w konsekwencji jej uchylenia może dochodzić do sytuacji, w której wykonawca pomimo złożenia nieprawdziwego oświadczenia czy podania nieprawdziwej informacji, nie podlega wykluczeniu z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego - mówi Michał Kołtunowicz, prawnik z Kancelarii Prawnej Kijewski, Graś.

Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że częściowe zatajenie prawdy nie było realnym, ale przede wszystkim potencjalnym zagrożeniem i nie miało wpływu na właściwy przebieg przetargu. A sprawa nieprawidłowości podatkowych już się przedawniła w momencie rozpatrywania odwołania, chociaż nie była przedawniona w trakcie przetargu.

Sprawa składania fałszywych oświadczeń jest naganna, ale w tym przypadku, jeśli sprawa nieprawidłowości podatkowych się przedawniła, ja nie widzę problemu. Sprawa przedawnienia, jeśli miało miejsce przed złożeniem oświadczenia, rozwiązuje cały spór. Nam zależy na przejrzystości przetargu, ale nie ferowaniu sądów, zwłaszcza że w odwołaniu przyznano rację firmie ochroniarskiej. Zastanawiam się, czy to zamieszanie z Izbą Skarbową nie jest przypadkiem częścią większego zjawiska, czyli rugowania firm komercyjnych z przestrzeni jednostek administracji publicznej. Początek tego procesu widzimy obecnie w przypadku jednostek wojskowych - mówi superbiz.pl Sławomir Wagner z Polskiej Izby Ochrony Osób i Mienia.

Sprawa na dość zaskakujący epilog. Ponieważ 30 grudnia do KIO odwołała się kolejna firma, więc jakiekolwiek rozstrzygnięcia są wstrzymane na kolejnych 15 dni. Pracownicy skarbówki nie ją już jednak osamotnieni. Na odsiecz przybyła technologia.

- Nie czekając na zakończenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego podjęliśmy działania zmierzające do zabezpieczenia siedzib naszych jednostek systemami sygnalizacji elektronicznej. Obecnie obiekty Izby Administracji Skarbowej i urzędów skarbowych woj. mazowieckiego są monitorowane poprzez SSWiN (system sygnalizacji włamania i napadu) - wyjaśnia Ewa Szkodzińska, rzecznik prasowy Izby Skarbowej.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: