SuperBiz wiadomości Skandal w USA. Trump go zatrudnił, choć opłacała go Moskwa

Skandal w USA. Trump go zatrudnił, choć opłacała go Moskwa

02.04.2017, godz. 14:59
Waszyngton DC.
foto: Dreamstime

Generał Michael Flynn nie tylko zataił swoje rosyjskie kontakty przed amerykańską administracją, ale próbował też ukryć fakt, że był opłacany przez Moskwę! Szokujące informacje wyszły na jaw już po tym jak w lutym prezydent Donald Trump usunął wojskowego z grona swoich doradców. Flynn miał ukryć wynagrodzenie od dwóch rosyjskich firm - informuje agencja Reuters.

Biały Dom ujawnił zeznania podatkowe generała w sobotę. Wynika z nich, że 11 lutego Michael Flynn próbował zataić uzyskanie wynagrodzenia za swoje wystąpienia, od kontrolowanej przez Kreml telewizji RT (dawniej Russia Today) oraz od przedsiębiorstwa zajmującego się transportem powietrznym, powiązanego z grupą firm Wołga-Dniepr, należącą do rosyjskiego biznesmena.

Zobacz również: Trump zaczyna budowę muru na granicy z Meksykiem

Dochody z Rosji generał umieścił w swoim zeznaniu podatkowym w części "rekompensata poniesionych kosztów przekraczających jednorazowo 5 tys. dolarów" - pisze Reuters.

Flynn już wcześniej podpadł prezydentowi USA. Donald Trump powołał go na stanowisko doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego. Gdy okazało się, że zataił przed wiceprezydentem Mike'iem Pence'em szczegóły swoich rozmów z ambasadorem Rosji w Waszyngtonie Siergiejem Kislakiem, generał stracił posadę w Białym Domu.

Były już doradca prezydenta USA otrzymał w 2015 roku od powiązanych z Rosją przedsiębiorstw prawie 68 tys. dolarów - wyliczył dziennik "Washington Post". Wcześniej informowano, że Flynn otrzymał od rosyjskiej telewizji RT ponad 33 tys. dolarów za udział w grudniu 2015 roku w obchodach 10-lecia działalności. Według danych, do których dotarł "WP", kwota, jaką zapłaciła mu RT była większa i wyniosła ponad 45 tys. dolarów. O sprawie pisał też dziennik "Wall Street Journal". Dodatkowo były doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego miał przyjąć ponad 11 tys. dolarów od rosyjskiej firmy zajmującej się cyberbezpieczeństwem Kaspersky Lab i identyczną kwotę od amerykańskiego przedsiębiorstwa zajmującego się transportem powietrznym, powiązanego z grupą firm Wołga-Dniepr. Oba podmioty tłumaczyły, że pieniądze są wynagrodzeniem za przemówienia Flynna, które wygłosił w Waszyngtonie - podaje rmf24.pl.

 

Źródło: RMF FM

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: