SuperBiz wiadomości Szkolne i akademickie stołówki. Inspekcja sprawdziła, jak karmią [INFOGRAFIKA]

Szkolne i akademickie stołówki. Inspekcja sprawdziła, jak karmią [INFOGRAFIKA]

11.10.2016, godz. 14:40
Stołówka szkolna
foto: SHUTTERSTOCK

Przeterminowany towar, ser sałatkowy zamiast sera feta, napój z mieszanki do automatów zawierającej m.in. zamiennik mleka, serwatkę i odtłuszczone mleko w proszku - udający gorącą czekoladę z bitą śmietaną. Takie "kwiatki" znaleźli inspektorzy Inspekcji Handlowej podczas kontroli szkolnych i uczelnianych stołówek. Generalnie jednak wyniki kontroli nie wypadły najgorzej.

Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło oznakowania żywności oraz podawania informacji o cenach, najmniej uwag wniesiono do jakości posiłków.

Celem ogólnopolskich kontroli Inspekcji Handlowej przeprowadzonych w I kwartale 2016 r. było zbadanie posiłków na terenie szkół, uczelni, internatów, akademików i klubów studenckich. Łącznie skontrolowanych zostało 86 placówek, z czego w 66 (77 proc.) stwierdzono nieprawidłowości. Uchybień w zakresie jakości żywności było stosunkowo niewiele (4 placówki), a większość dotyczyła błędów w znakowaniu żywności (40 stołówek) oraz informowaniu o cenach (21 stołówek).

Kontrola jakości 366 partii potraw dokonana na miejscu nie wzbudziła zastrzeżeń. 78 próbek zostało dodatkowo zbadanych laboratoryjnie. Szczególną uwagę zwrócono na ilość zamówionego jedzenia, skład przetworów mięsnych oraz faktyczny gatunek ryb. Inspektorzy Inspekcji Handlowej zakwestionowali 5 partii żywności z 4 zakładów gastronomicznych. Uchybienia dotyczyły m.in. złej jakości tłuszczu do smażenia, zaniżonej masy surówki w zestawie obiadowym.

Czytaj również: Szkodliwe substancje w biżuterii

Kontrola objęła także sposób przechowywania żywności oraz sprawdzenie dat jej przydatności do spożycia. Towar przeterminowany np. śmietanę, masło, szynkę, wykryto u 9 przedsiębiorców, w sumie 28 partii zostało wycofanych. Nieprawidłowe przechowywanie mięsa (zamrożone zamiast przechowywane w chłodni) wykryto w 4 placówkach.

Istotnym punktem kontroli było sprawdzenie poprawności oznakowania. Inspektorzy wzięli pod lupę niemal 1000 produktów. Zastrzeżenia wniesiono do blisko połowy ocenianych partii (49 proc.) w 40 placówkach (47 proc.). Nieprawidłowości dotyczyły głównie potraw bez opakowania i polegały na niepodaniu informacji o składnikach z jakich zostały wykonane, w tym o składnikach wywołujących alergię. Ponadto odnotowano przypadki wprowadzania konsumentów w błąd: zamiast sera feta podano ser sałatkowy, zamawiając gorącą czekoladę z bitą śmietaną konsument otrzymywał napój z mieszanki do automatów zawierającej m.in. zamiennik mleka, serwatkę i odtłuszczone mleko w proszku.

Inspektorzy zbadali również rzetelność obsługi dokonując zakupów kontrolnych nie stwierdzając istotnych naruszeń dla konsumentów. Ujawniono natomiast, że w 7,3 proc. placówek (z 82 sprawdzonych) sprzedawcy nie wydawali klientom paragonów, albo rejestrowali w kasie inny produkt np. zamiast opakowania jednorazowego zarejestrowano „baton”. Ponadto w 24 proc. placówek przekazywano w sposób prawidłowy informacji o cenach, w szczególności  nie informowano jaka ilość produktu jest oferowana w zaproponowanej cenie.



Źródło: UOKiK, oprac. MK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: