SuperBiz wiadomości Szokująca pensja Sławomira Nowaka na Ukrainie

Szokująca pensja Sławomira Nowaka na Ukrainie

25.10.2016, godz. 13:51
Sławomir Nowak
foto: EAST NEWS

Sławomir Nowak, pełniący obowiązki szefa Ukrawtodoru (Państwowej Agencji Drogowej Ukrainy), przyjął nie tylko nową posadę, ale również obywatelstwo ukraińskie. Jak na tym stanowisku będzie wynagradzany były minister w rządzie Donalda Tuska? Z taką pensją trudno będzie mu kupić zegarek za kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Sławomir Nowak będzie odpowiadał za zreformowanie Ukrawtodoru oraz włączenie do modernizacji i budowy dróg na Ukrainie kapitału zagranicznego. Podkreślił, że na Ukrainie konieczne jest utworzenie funduszu drogowego, a firma, którą będzie kierował, powinna pogłębić współpracę z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju oraz Bankiem Światowym.

Zobacz także: Sławomir Nowak dostał dyrektorską fuchę na Ukrainie

- Nie jestem magiem, nie oczekujcie ode mnie cudów. Drogi nie budują się szybko. Potrzebna jest reforma systemu, by był bardziej przejrzysty - zdradził jednak w rozmowie ze współpracownikami.

Jak nieoficjalnie poinformował dziennikarzy minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelian, Nowak będzie zarabiał w nowym miejscu pracy 10-12 tysięcy hrywien miesięcznie (1,5-1,8 tys. zł) - podaje TVN24 BiŚ.

- Wynagrodzenie Nowaka to delikatna kwestia. Na razie sięgnie 10-12 tys. hrywien. To może go szokować. Powinniśmy znaleźć mechanizm, by pensja była wyższa - podkreślił minister cytowany przez internetową gazetę "Ekonomiczna Prawda".

Sławomir Nowak w latach 2011-2013 był ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Tuska. W 2013 roku podał się do dymisji w związku z wątpliwościami dotyczącymi jego oświadczenia majątkowego, do którego - jako minister - nie wpisał wartego ponad 10 tys. złotych zegarka.

Sprawdź też: 1000 zł brutto. Tak niską emeryturę dostaną dzisiejsi 50-latkowie

Były minister został w listopadzie 2015 r. nieprawomocnie skazany na 20 tys. zł grzywny za nie wpisanie drogiego zegarka do deklaracji majątkowej. Zrzekł się wtedy mandatu posła i odszedł z polityki. Sąd odwoławczy w maju 2015 r. zmienił ten wyrok, umarzając warunkowo postępowanie karne wobec Nowaka. Orzekł, że b. poseł ma zapłacić 5 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym.

 

Źródło: TVN24 BiŚ

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: