SuperBiz wiadomości UOKiK weźmie się za Facebooka?

UOKiK weźmie się za Facebooka?

18.03.2017, godz. 14:03
Facebook pojawi się w telewizorach
foto: SHUTTERSTOCK

Choć w dzisiejszych czasach większość ludzi na całym świecie nie wyobraża sobie życia bez Internetu, wcale nie mniej uzależnionych jest od serwisów społecznościowych – Facebook'a, Instagrama, Snapchata czy Twitter'a. Korzystanie z nich nie jest jednak do końca bezpieczne, choć mało kto zastanawia się, jakie dane krożą o nim w sieci. Okazuje się, że internetowi giganci mogą zbierając dane o użytkownikach, tym samym łamać prawa konsumentów. Za sprawę ma wziąć się Komisja Europejska i krajowe urzędy ochrony konsumentów.

Kary finansowe za łamanie praw konsumentów grożą Facebook'owi, Twitter'owi i Google+, które gromadzą dane o użytkownikach ich serwisów. Komisja Europejska i urzędy ochrony konsumentów w poszczególnych krajach Unii zainteresowały się w końcu sprawą i grożą wysokimi karami finansowymi, jeśli serwisy nie zmienią swojej polityki prywatności, nie będą odpowiednio chronić informacji o zalogowanych oraz przestrzegać przed oszustami, którzy czyhają na każdym kroku, oferując fałszywe promocje, aby tworzyć bazy danych i wyłudzać pieniądze.

Powodem zainteresowania urzędów ochrony konsumentów jest rosnąca liczba skarg od użytkowników, którzy padają ofiarą oszustw, biorąc udział w fejkowych konkursach, w których naciągacze podszywają się pod znane firmy. Regulaminy portali w żaden sposób nie chronią na razie ich użytkowników przed skutkami nieuczciwych praktyk.

Zobacz także: Uważaj, oszuści podszywają się pod Lotto na Facebooku

W listopadzie 2016 roku serwisy zostały poproszone o zabranie stanowiska w sprawie fałszywych promocji. Do tej pory za pośrednictwem portali nie było przewidziane jakiekolwiek odstąpienie od umowy sprzedaży zawartej w internecie czy możliwość zgłoszenia sprawy do sądu, jeśli oszustwo miało miejsce za pośrednictwem mediów społecznościowych. Okazuje się, że może być to niezgodne z unijnym prawem ochrony konsumentów. Firmy mają teraz zająć stanowisko w sprawie. Jeśli nie zrobią nic z fejkowymi promocjami, urzędy krajowe państw Unii (w Polsce jest to UOKiK) mogą nałożyć na nie kary finansowe w wysokości 10 proc. przychodów firmy, które osiągnęła w roku uprzednim.

Nie jest to jednak koniec kłopotów Facebook'a, który toczy nadal spór w sądzie z Austriakiem, Maxem Schrems'em, który chciał przekazania wszystkich informacji o sobie, zgromadzonych na portalu niekoniecznie za jego wiedzą. Otrzymał on dokument, który liczył... 1000 stron! Obecnie żądą 500 euro zadośćuczynienia dla siebie i wszystkich tych, którzy podpisali się pod pozwem zbiorowym przeciwko portalowi za zbieranie danych o użytkownikach. Pozew natomiast podpisało 25 tys. osób. Zarzuty jakie stawiają to m.in. nielegalne przetwarzanie informacji, śledzenie użytkowników czy naruszanie prywatności.

Sprawdź również: Obiecywali nagrody z Media Expert. „Zabawa” na Facebooku kosztowała 61 zł

Komisja Europejska postawiła przed Facebook'iem warunek: musi dać użytkownikom możliwośc usuwania na stałe zdjęć i informacji o sobie z portalu. Obecnie mało kto wie, że zgadzając się na regulamin, FB ma wszelkie prawa do zdjęć, które są tam umieszczane, wie, gdzie najczęściej bywasz, jaki masz dostęp do Internetu, jak często z niego korzystasz, z kim masz najlepsze stosunki. Co więcej, te informcje nigdy nie znikną, a są gromadzone na serwerach firmy.

 

Źródło: fobres.pl / innpoland.pl /gazeta.pl

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: