SuperBiz wiadomości Walka samotnej matki. "Zabrali mi 500 Plus, bo zarobiłam o 7,28 zł za dużo" [ZDJĘCIA]

Walka samotnej matki. "Zabrali mi 500 Plus, bo zarobiłam o 7,28 zł za dużo" [ZDJĘCIA]

05.02.2017, godz. 19:00
Zabrali mi 500+, bo zarobiłam o 7,26 zł za dużo
Szok! Mieszkanka Słupska nie dostanie 500+, bo zarobiła o 7,26 zł za dużo! foto: Super Express

Pani Iwona (48 l.), matka 9-letniej Nikoli ze Słupska, zarobiła o 7,28 zł za dużo i dlatego nie została wykluczona z programu "Rodzina 500 Plus". - Chętnie oddam pani premier Beacie Szydło te 7,28 zł. Niech mi tylko wypłaci 500 złotych na dziecko. Zaufałam temu rządowi. Obiecali mi przecież pieniądze na dziecko w kampanii wyborczej – mówi załamana kobieta. jej sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny. O zamianę w prawie apeluje również opozycja.

Mieszkanka Słupska co miesiąc z długopisem w ręku podlicza wydatki. Przy jej niewielkiej pensji i ogromnych potrzebach dorastającego dziecka, związanie końca z końcem to karkołomne zadanie. - Mam mieszkanie socjalne i w nim jest ogrzewanie gazowe. A zimą, miesiąc w miesiąc płacę za nie ok. 300-400 zł. Ale nie mogę na tym oszczędzać, bo w domu jest dziecko i ono musi mieć ciepło – mówi "Super Expressowi".

Zobacz również: Rafalska zarządza kontrolę w Auchan ws. afery z 500 Plus

- Do tego ubrania, zeszyty, szkolne wycieczki, jedzenie. Tego się nie da podliczyć bo potrzeby bardzo często przekraczają to co się zarobi – dodaje. 500 Plus bardzo pomogłoby 48-latce i jej córce. Niestety, gdy składała wniosek o świadczenie, jej dochody wynosiły 1615 zł na rękę.

Tymczasem, aby otrzymać pomoc z rządowego programu na pierwsze dziecko, dochód na członka rodziny nie może przekraczać 800 zł. Pani Iwona przekroczyła ten próg o 7,28 zł. Wszystko przez nagrodę jaką otrzymała od pracodawcy. - Ja chętnie oddam pani premier te niecałe 10 zł, ale niech ona mi da nawet nie 500, tylko 490 zł. Ciężko i uczciwie pracuję przez cały rok jako osoba sprzątająca w firmie w Słupsku. Mogłabym pracę zmienić, ale kto mnie w tym wieku przyjmie do innej? A przecież chodzi tylko o to, żeby moje dziecko miało lepszy start w przyszłość. To była obietnica wyborcza, jeżeli dać to dać wszystkim dzieciom – mówi pani Iwona. Dlatego postanowiła walczyć o lepszy byt dla córki. Nie bez efektu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, do którego złożyła skargę, skierował jej sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. - Boję się jednak, że nic z tego nie wyjdzie – kończy pani Iwona.

W złożonej skardze samotna matka wskazuje, że jej dochód na członka rodziny w 2014 roku przekroczył kryterium dochodowe 7,28 złotych, co było spowodowane tym, iz w grudniu tego roku otrzymała nagrodę roczną w wysokości 348,62 zł. Dodatkowo podkreśla, że jej sytuacja rodzinna i majątkowa jest bardzo trudna, gdyż ojciec dziecka jest osobą chorą i nie jest w stanie łożyć alimentów. I zamiast zasądzonych wcześniej alimentów w kwocie 300 zł, kobiecie przysługuje jedynie 100 zł.

Po stronie kobiety stanął Wojewódzki Sąd Administracyjny, który pyta Trybunał Konstytucyjny: "Czy przyjęta przez ustawodawcę zasada wykluczająca z kręgu uprawnionych do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko lub osób wychowujących jedno dziecko oraz innych, których rodziny uzyskują dochód przekraczający kryterium dochodowe, w każdym przypadku i bez względu na wysokość tego przekroczenia, jest zgodna z zasadą sprawiedliwości społecznej oraz czy nie narusza w sposób nieuzasadniony zasady równości".

Sprawdź koniecznie: 500 Plus. Teraz łatwiej jest złożyć wniosek o świadczenie przez internet

Normująca zasady przyznawania 500 Plus Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wzbudza zastrzeżenia wielu rodziców o niskich dochodach. O ile świadczenie wychowawcze na drugie dziecko jest wypłacane bez względu na kryterium dochodowe, o tyle rodzice jedynaków w trudnej sytuacji finansowej wielokrotnie muszą radzić sobie bez zapomogi. Pieniądze trafiają nieraz do rodzin o wysokich zarobkach, podczas kiedy ci bardziej potrzebujący nie mogą liczyć na wsparcie z państwowej kasy. Zastrzeżenia do kryterium przyznawania świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko mają również eksperci.

„Rzeczpospolita" przytacza opinię adwokata Macieja Gutowskiego, według którego obowiązujące przepisy nie traktują równo osób zarabiających podobnie, a szczególnie krzywdzące są dla samotnych rodziców. Zdaniem cytowanego przez dziennik Pawła Jabłońskiego „takie niedociągnięcia mocno uderzają w wizerunek całego programu".

W opinii PSL sprawiedliwsze byłoby wprowadzenie kryterium „złotówka za złotówkę". Zgodnie z tą zasadą wysokość wypłacanego świadczenia byłaby zmniejszana wprost proporcjonalnie do kwoty, o jaką przekroczono próg dochodowy. Przykładowo rodzice, których zarobki znajdowałyby się o 5 zł powyżej ustalonego limitu, otrzymywaliby od państwa nie 500, a 495 złotych. Taki mechanizm przewiduje ustawa o świadczeniach rodzinnych. Gdyby znalazł on zastosowanie wobec mieszkanki Słupska, która zakwestionowała odrzucenie jej wniosku o 500 zł na dziecko, kobieta otrzymywałaby 492,12 zł miesięcznie.

KB, GADOM

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: