SuperBiz wiadomości Większości emerytów grożą głodowe emerytury i wyższe podatki. Jak to możliwe?

Większości emerytów grożą głodowe emerytury i wyższe podatki. Jak to możliwe?

10.03.2017, godz. 12:19
emeryt bieda portfel emerytura starość ubóstwo
emeryt bieda portfel emerytura starość ubóstwo foto: SHUTTERSTOCK

Obniżenie wieku emerytalnego przez rząd PiS przyczyni się do pogorszenia sytuacji emerytów w przyszłości. Tych  którzy nie uzbierają nawet na minimalne świadczenie (obecnie 1000 zł), będzie dwa razy tyle co obecnie. Eksperci podkreślają, że nawet dla wypłaty głodowych emerytur będzie konieczna spora podwyżka podatków.

- W krótkim okresie stabilności finansów publicznych Polski nie zagraża żadne poważne ryzyko. Wyraźne jest natomiast ryzyko w perspektywie długoterminowej, które wynika z niekorzystnej wyjściowej sytuacji budżetowej i wydatków związanych ze starzeniem się społeczeństwa. Sytuację pogorszyła jeszcze niedawna decyzja o znacznym obniżeniu ustawowego wieku emerytalnego - czytamy w tegorocznym raporcie Komisji Europejskiej.

Zobacz również: Renta będzie wyższa niż emerytura. Kolejny dramat przyszłych seniorów

Mowa o reformie emerytalnego rządu Beaty Szydło. Prawo i Sprawiedliwość realizując postulat wyborczy o powrocie do dawnego wieku emerytalnego (kobiety 60 lat, mężczyźni 65 lat), tylko pogorszył i tak nieciekawą przyszłość emerytów. Przy wydłużającej się średniej długości życia, krótsza praca oznacza znacznie niższą emeryturę, szczególnie w przypadku kobiet.

Problem dostrzegła Komisja Europejska, która w "Sprawozdaniu krajowym 2017" dla Polski zawarła rekomendacje, by pobudzać aktywność zawodową mieszkańców naszego kraju i podnosić wiek, w którym decydujemy się odejść z rynku pracy - informuje "Rzeczpospolita". KE ostrzega, że szybciej się starzejemy niż bogacimy i tak sytuacja odciśnie swoje piętno na polskiej gospodarce.

Obecnie średnia emerytura to ok. 50 proc. średniej pensji w Polsce. Bruksela prognozuje, że 60 lat będzie to jedynie 20 proc. Innymi słowy przyszli emeryci będą musieli przeżyć za jedną piątą pensji. Dla budżetu państwa oznacza to ogromne koszty i dodatkowe miliardy złotych dosypywanych do dziury w ZUS. A to nieosiągalne bez radykalnej podwyżki podatków dla wszystkich Polaków.

W najgorszej sytuacji są roczniki z przedziału 1970-90, czyli obecnie 30-40-latkowie. Aż 70 proc. z nich otrzyma głodową emeryturę minimalną - szacuje grape.org.pl (Group for Research in APplied Economics). Samo sfinansowanie tych niskich świadczeń skutkować będzie wzrostem podatku VAT o 2 punkty procentowe.

Sprawdź także: Waloryzacja 2017. Na jakich zasadach zwaloryzują renty i emerytury

Dramat demograficzny już się zaczął i obecnie wpływa na rynek pracy. Jeszcze dwa lata temu aktywnych zawodowo było 18,5 mln Polaków. Do 2030 r. ubędzie ich o 1,4 mln. Za 20 lat na rynku pracy pozostanie 13,6 mln pracowników.

A już tym roku z pracy może zrezygnować niemal pół miliona osób, a pracodawcy mogą mieć problem z szukaniem nowych pracowników - informuje "RZ". Dziennik szacuje, że po obniżeniu wieku emerytalnego, w ostatnim kwartale tego roku ok. 330 tys. osób zyska uprawnienia emerytalne, z czego ponad 80 proc. zapewne skorzysta. Oznacza to, że razem z grupą "zwykłych" emerytów w sumie nawet 460 tys. osób może w tym roku odejść z rynku pracy. To dwa razy więcej niż w 2016 r. i cztery razy więcej niż w 2013 r.

W czarnych barwach swoją przyszłość na emeryturze widzą też sami Polacy. W sondażu na zlecenie Instytutu Badań Pollster dla se.pl i NOWA TV, Poalcy przyznali, że będą zmuszeni pracować do śmierci. Konieczności pracy na emeryturze spodziewa się aż 73 proc. ankietowanych. Co więcej, zaledwie 9 proc. uznało, że na emeryturze będzie mogło wyłącznie wypoczywać, gdyż otrzymywana emerytura będzie wystarczająca do godnego życia. Pozostałe 18 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, wybierając opcję "trudno powiedzieć". CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT

 

Źródło: grape.org.pl, "Rzeczpospolita", Instytut Badań Strukturalnych

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: