SuperBiz wiadomości Właściciel PZL-Świdnik chce zakończenia przetargu na śmigłowce. Bez wskazania

Właściciel PZL-Świdnik chce zakończenia przetargu na śmigłowce. Bez wskazania

21.07.2016, godz. 13:57
PZL-Świdnik
Chwila triumfu po zakończonym pokazie foto: SE/EAST NEWS

- Jedynym właściwym rozwiązaniem jest zamknięcie postępowania bez wyboru zwycięzcy - skomentował przetarg MON na śmigłowce wielozadaniowe wiceprezes Leonardo Helicopters, właściciela PZL-Świdnik, Krzysztof Krystowski. Dodał, że optymalnym rozwiązaniem dla polskiego wojska są "dostawy śmigłowców wyspecjalizowanych do poszczególnych zadań, ale należących do jednej rodziny".

- Od dawna stoimy na stanowisku, że wojsko oczekuje maszyn specjalizowanych dla poszczególnych zadań. Marynarka Wojenna jest przyzwyczajona do korzystania z dużych śmigłowców o dużym promieniu działania, wojska specjalne mają także ambitne wymagania, ale po co wykonywać proste misje transportowe dużym i drugim w eksploatacji śmigłowcem. Dlatego maszyny muszą być zróżnicowane. Tak robi się na całym świecie - powiedział Krystowski podczas czatu inwestorskiego zorganizowanego przez ISBnews.

Zobacz także: Piękne kobiety i śmigłowce. PZL-Świdnik obchodzi 65. urodziny [ZDJĘCIA]

Pytany o ewentualny podział zamówienia w przetargu na maszyny wielozadaniowe dla polskiej armii pomiędzy kilku producentów wskazał, że śmigłowce powinny należeć do jednej rodziny - tak jak Sokół/Głuszec, AW149 i AW101 do zastosowań morskich.

- PZL-Świdnik stoi na stanowisku, że najlepszym rozwiązaniem jest nie tyle jedna platforma, co jedna rodzina śmigłowców. Już dzisiaj prawie 70% śmigłowców pracujących w polskiej armii, to maszyny produkcji PZL-Świdnik. Uważamy, że optymalnym zabezpieczeniem potrzeb MON byłaby rodzina śmigłowców Sokół/Głuszec, AW149, a do zastosowań morskich AW101 - zaznaczył Krystowski.

W kwestii toczącego się przetargu na śmigłowce wielozadaniowe wiceprezes podtrzymał, że jedynym właściwym rozwiązaniem jest zamknięcie postępowania bez wyboru zwycięzcy. - Skala naruszeń prawa i reguł postępowania powoduje, że ewentualny wybór jest obarczony ogromnym ryzykiem prawnym. Warto przy tym dodać, że wybrano ofertę najdroższą oraz jedyny śmigłowiec nieprodukowany w Polsce. Z prasy dowiadujemy się także o słabości oferty offsetowej firmy Airbus, która powoduje, że negocjacje trwające już niemal rok nie zbliżają się do końca - podsumował Krystowski.

Zakup śmigłowców wielozadaniowych jest jednym z największych postępowań w ramach programu modernizacji polskiej armii. MON w postępowaniu zakwalifikował do sprawdzeń weryfikacyjnych śmigłowiec oferowany przez konsorcjum Airbusa - "Program EC-725 Caracal-Polska". Do przetargu przystąpiły także zakłady PZL-Świdnik, należące do włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland, ze śmigłowcem AW149 oraz Sikorsky z PZL Mielec ze śmigłowcem S70i Black Hawk.

 

Źródło: ISBnews

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: