SuperBiz wiadomości Wpadka Kowalczyka. Minister nie wie, jak wylicza się staż pracy?

Wpadka Kowalczyka. Minister nie wie, jak wylicza się staż pracy?

19.01.2016, godz. 13:27
Henryk Kowalczyk
Henryk Kowalczyk foto: EAST NEWS

Henryk Kowalczyk jest przewodniczącym Stałego Komitetu Rady Ministrów i jedną z głównych twarzy PiS-u. Nie omijają go jednak wpadki – w grudniu pisaliśmy o tym, że Kowalczyk mógł pomylić deficyt państwa z jego dochodami. Teraz okazuje się, że minister chyba nie wie, jak wyliczyć staż pracy osobom, które ukończyły studia wyższe.

Na początku grudnia minister Kowalczyk zapowiedział, że polska dziura budżetowa może w 2016 r. być wyższa nawet o 10 mld zł w stosunku do tego, co wcześniej planował rząd PO-PSL. Ekonomiści złapali się za głowę, ale na drugi dzień okazało się, że deficyt Polski zostanie zwiększony o ok. 4 mld zł, a to dochody państwa będą niższe o ponad 10 mld zł niż wcześniej zakładano. Czyżby minister pomylił więc dochody Polski z dziurą budżetową?

ZOBACZ TEŻ: Kowalczyk pomylił dochody z deficytem? Dziura budżetowa niższa niż zapowiadał

Wygląda na to, że Kowalczykowi przydarzyła się kolejna wpadka. W rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet minister mówił o przywróceniu wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, a dokładniej o propozycji uzupełnienia ustawy o zapis dot. kryterium stażu pracy, które upoważniałoby do przejścia na emeryturę.

Wpadka ministra?

Kowalczyk powiedział, że takie rozwiązanie byłoby niesprawiedliwe w stosunku do osób, które ukończyły studia wyższe. - Dla nich staż pracy zaczyna się od 24. roku życia, co oznacza, że, skoro nie pracują od 18. roku życia, to staż pracy wprowadzi ich w górne granice emerytury - argumentował minister.

ZOBACZ TEŻ: Niższy wiek emerytalny? PiS: To może poczekać

Kowalczyk zapomniał jednak najwyraźniej o tym, że w polskim prawie czas studiów także jest traktowany jak staż pracy i to aż ośmioletni - nieważne, czy ktoś skończył studia magisterskie czy tylko licencjackie. A więc według prawa ktoś, kto poszedł do pracy w wieku 18 lat, będzie miał o dwa lata krótszy staż pracy, niż osoba, która dopiero zostanie zatrudniona po studiach, mając 24 lata.

Źródło: Gazeta.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: