SuperBiz wiadomości Zmiany w popularnej aplikacji. Masz 30 dni, aby do nich nie dopuścić

Zmiany w popularnej aplikacji. Masz 30 dni, aby do nich nie dopuścić

29.08.2016, godz. 13:10
Facebook kończy z cenzurą?
foto: SHUTTERSTOCK

Jeśli korzystasz z WhatsAppa, popularnego komunikatora na smartfony, masz tylko 30 dni, aby nie dopuścić do udostępnienia jego danych Facebookowi. Chodzi tu m.in. o numer telefonu. Jeśli nie zdecydujesz się na ten krok, Facebook i WhatsApp będą dzieliły pomiędzy siebie informacje o tobie! Według ekspertów wiąże się to z większym ryzykiem dla użytkowników.

WhatsApp to jeden z najpopularniejszych komunikatorów świata. Od 2014 r. należy do Facebooka. Główna różnica w działaniu obu aplikacji jest taka, że Facebooka możemy zainstalować na kilku urządzeniach, bo logujemy się doń dzięki adresowi e-mail i za pomocą hasła. WhatsApp jest z kolei ściśle powiązany z naszym numerem telefonu. To właśnie m.in. on ma wkrótce zostać udostępniony Facebookowi. Zmiana ma jednak dotyczyć wyłącznie osób korzystających z obu aplikacji. Jeśli ktoś ma tylko WhatsAppa, nie musi się martwić. Dodatkowo Facebook otrzyma whatsappowe metadane oraz dane z książki adresowej. Autorzy zmian przekonują, że działanie to pozwoli na skuteczniejszą walkę ze spamem oraz dopasowanie wyświetlanych reklam do zainteresowań poszczególnych użytkowników. W dodatku dzięki udostępnieniu numeru telefonu Facebookowi, łatwiej ma być zawrzeć nowe znajomości. Facebook uspokaja przy tym, że nie będzie przekazywał numeru innym użytkownikom aplikacji, ani telemarketerom.

ZOBACZ TEŻ: Facebook wie o nas wszystko i sprzedaje tę wiedzę za duże pieniądze

Tymczasem przedstawiciele organizacji Center for Digital Democracy, która zajmuje się ochroną prywatności, twierdzą, że Facebookowi zależy głównie na zebraniu jak największej ilości danych o swoich użytkownikach. Swoiste połączenie Facebooka i WhatsAppa ma być większym ryzykiem dla korzystających z aplikacji. Facebook pozna m.in. częstotliwość prowadzonych przez nas rozmów i połączy to z danymi, którymi już dysponuje, przez co będzie mógł czytać w naszym życiu jak w otwartej księdze – ostrzegają eksperci. Facebook zarzeka się jednak, że jego działania nie są niczym podszyte i deklaruje, że każdy użytkownik będzie mógł w ciągu 30 dni zablokować fuzję danych.

ZOBACZ TEŻ: Facebook cenzuruje? Byli pracownicy mówią, jak to robi

Wokół działań Facebooka kontrowersje krążą od lat. Kilka miesięcy temu głośno było o nałożonej na amerykańskich użytkowników cenzurze. Media donosiły, że w Facebooku istnieje specjalna komórka pracowników, którzy filtrują pokazujące się w serwisie wiadomości, tak, by nie pokazywać wpisów o treści konserwatywnej. Facebook ogłosił właśnie, że cały zespół został zwolniony (ponoć pracownicy musieli wynieść się z firmy w ciągu godziny), ale nie stwierdzono elementów cenzury, a jedynie zbyt dużą ingerencję w pojawiające się wiadomości. Obecnie treści mają się wyświetlać użytkownikom właściwie wyłącznie pod kątem popularności konkretnego newsa.

Źródła: forbes.pl, tvn24bis.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: