Decyzja, która odmieniła moje życie

2019-11-15 14:33
Decyzja, która odmieniła moje życie
Autor: Materiały Promocyjne/Żabka

Jeśli masz dość pracy na etacie, pomyśl o prowadzeniu własnego sklepu Żabka. Tak właśnie zrobił Paweł Romanowicz ze Szczecina. Dziś prowadzi już dwa sklepy. Jest też bardzo zadowolony z pracy i z przychodów.

Jeszcze trzy lata temu Pan Paweł nie wyobrażał sobie, że dziś będzie samodzielnym przedsiębiorcą, który z powodzeniem zarządza swoim biznesem. Dzięki zachęcie koleżanki, która prowadziła swój sklep Żabka, magazynier ze sklepu ze sprzętem elektrycznym postanowił zmienić dotychczasowe zajęcie. Dziś Pan Paweł z sukcesem prowadzi już dwa sklepy w Szczecinie.

Znane w całej Polsce „Żabki” otwarte są dla klientów od samego rana do późnego wieczora. Prowadzenie ich wymaga więc dużego zaangażowania.

- Na wszystko znajduję czas, na przyjaciół, hobby, także na wakacje. To tylko kwestia dobrej organizacji i dobrania odpowiednich ludzi, do których się ma zaufanie. Mnie się udało, mogę polegać na moich pracownikach, którzy dobrze wykonują swoje zadania, nawet podczas mojej nieobecności. Poza tym, dzięki nowoczesnemu narzędziu, które mamy od niedawna w sieci, mam wgląd w system sklepu z każdego miejsca na świecie. Aplikacja frappka ułatwia zarządzanie moim biznesem, wiem również o której sklep został otwarty – mówi pan Paweł. Jednak nie od razu szło tak gładko. Pierwszy rok wymagał od niego dużego zaangażowania.

Jeszcze trzy lata temu Pan Paweł nie wyobrażał sobie, że dziś będzie samodzielnym przedsiębiorcą
Jeszcze trzy lata temu Pan Paweł nie wyobrażał sobie, że dziś będzie samodzielnym przedsiębiorcą

– Bo prawda jest taka, że biznesu trzeba pilnować, inaczej nie ma się zysku. Trzeba sprawdzać dostawy, dbać o dostępność asortymentu, by klient znalazł w sklepie to czego szuka. Inaczej pójdzie do konkurencji – wyjaśnia. Dziś Pan Paweł około 9 godz. poświęca na zarządzanie i prowadzenie swojej Żabki. Zawsze jednak stara się o 16.00 wrócić do domu, by spędzić czas z rodziną.

Firma Żabka daje swoim franczyzobiorcom duże wsparcie –lokal, w pełni wyposażony i zatowarowany sklep i gwarancję 15 tys. zł przychodu podstawowego przez pierwsze pół roku. Są też szkolenia i wsparcie marketingowe. Nowy franczyzobiorca potrzebuje tylko kilku tysięcy złotych na start.

– Nikt nie rzuca nas na głęboką wodę i nie mówi „radź sobie”. Każdy ma wsparcie w partnerze, który odpowiada za sklep oraz trenerze, który szkoli bezpośrednio w placówce. Mnie też zdarza się pojechać do nowego franczyzobiorcy, sprawdzić, jak sobie radzi i udzielić kilku rad – opowiada pan Paweł. – Na przykład jeśli chodzi o ekspozycję towaru albo obsługi klientów. Wspieramy się nawzajem i wszyscy dbamy o wizerunek naszej sieci. Prowadzimy swój biznes pod jedną wspólną marką Żabki –dodaje.

MATERIAŁ POWSTAŁ PRZY WSPÓŁPRACY Z ŻABKA POLSKA