Spis treści
Nie pytajcie mnie, jak się zachowa prezydent Nawrocki
- powiedział premier w środę rano na briefingu przed wylotem do Indii. Dodał, że chciałby móc powiedzieć „z czystym sumieniem i bez chwili wahania”, że nie sądzi, by prezydent „jawnie chciał łamać konstytucję”.
- Znamy przepisy konstytucji i kto za co odpowiada w państwie polskim. Jeśli miałby się zdecydować na złamanie konstytucji w tej kwestii, no to musiałbym powiedzieć, że ten scenariusz byłby bardzo dla Polski ryzykowny - powiedział Tusk.
Koalicja obroniła ministra Domańskiego
We wtorek sejm głosował nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Przeciwko wnioskowi głosowało 234 posłów, a 204 było za odwołaniem Domańskiego. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Jeszcze przed głosowaniem Donald Tusk stwierdził, że Domański "zasługuje na awans na wicepremiera".
PiS chciało dymisji. Tusk zapowiedział awans Domańskiego
Wniosek o dymisję Domańskiego złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucali ministrowi zły stan finansów publicznych, wysokie deficyty oraz problemy z osiąganiem zaplanowanych dochodów budżetu.
Jeszcze podczas debaty Donald Tusk zapowiedział złożenie wniosku o powołanie Domańskiego na wicepremiera. Premier zadeklarował więc zamiar awansowania ministra, którego odwołania domagała się opozycja.
Domański bronił swojej polityki
Minister przekonywał w Sejmie, że rząd musi jednocześnie wzmacniać finanse państwa, inwestować w rozwój i zapewniać środki na modernizację armii.
Widzimy wyzwania związane z deficytem budżetowym. Wiemy, że w kolejnych latach musimy konsekwentnie wzmacniać finanse państwa, ale patrzymy na nie z szerszej perspektywy
– powiedział. Odpowiadając na krytykę PiS, wskazywał również na zobowiązania pozostawione przez poprzednią ekipę:
Wciąż spłacamy wasze długi, wasze zobowiązania i wasze kartonowe czeki
– zarzucał posłom opozycji.