Ceny hurtowe paliw na 17.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Sobotni poranek przyniósł wyczekiwane przez rynek zmiany w oficjalnych cennikach polskich dostawców. Po serii silnych wahań w mijającym tygodniu, czołowi gracze na rynku krajowym zdecydowali się na odważne korekty w dół.
- Orlen: Pb95: 5989 zł/m³, Pb98: 6697 zł/m³, ON: 7081 zł/m³
- Aramco: Pb95: 5991 zł/m³, Pb98: 6695 zł/m³, ON: 7081 zł/m³
- BP Europa (cennik z 16.10.2026): Pb95: 6080 zł/m³, Pb98: 6813 zł/m³, ON: 7110 zł/m³
Biorąc pod uwagę najświeższe notowania, najtańszą benzynę Pb95 oferuje dziś Orlen. W przypadku benzyny premium Pb98 pozycję lidera cenowego wywalczyło z kolei Aramco. Jeśli natomiast chodzi o popularny olej napędowy (ON), najkorzystniejszą i zarazem identyczną pod względem kwoty ofertę prezentują obecnie Orlen oraz Aramco.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Analizując dzisiejsze tabele, wyraźnie widać kontynuację trendu spadkowego, który postępuje konsekwentnie w ostatnich dniach. W ujęciu dobowym najgłębszej obniżki dokonało Aramco, tnąc cenę benzyny Pb98 aż o 117 zł/m³ względem piątku (spadek z 6812 zł/m³ na 6695 zł/m³). Niemal identycznego cięcia w segmencie benzyn premium dokonał Orlen (taniej o 116 zł/m³).
Znaczące obniżki odnotowano również dla najpopularniejszej benzyny Pb95 – Orlen ściął stawkę o 91 zł/m³ (co w uproszczeniu przekłada się na blisko 9 groszy zniżki na każdym litrze), a Aramco zredukowało cenę o 90 zł/m³. Spadki w przypadku oleju napędowego są nieco skromniejsze, lecz wciąż odczuwalne: wynosiły odpowiednio 29 zł/m³ w Orlenie i 28 zł/m³ w Aramco. Warto podkreślić dynamikę ostatnich dni – od 13 października cena benzyny Pb95 w Orlenie obsunęła się z poziomu 6287 zł/m³ do pułapu poniżej 6000 zł/m³, wyznaczając wyraźny kurs w dół. BP Europa na starcie weekendu zachowuje stabilność, opierając się na stawkach wprowadzonych 16 października.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Bieżące obniżki hurtowe wydają się ewenementem z punktu widzenia globalnej sytuacji makroekonomicznej. Notowania ropy Brent dynamicznie pną się w górę, sięgając już poziomu 109,69 USD za baryłkę. Zwyżki podyktowane są fiaskiem październikowego "rozejmu energetycznego" oraz wznowieniem ukraińskich uderzeń na rosyjskie rafinerie, a wszystko to podgrzewa niestabilność na Bliskim Wschodzie. Dodatkowo organizacja OPEC alarmuje o bezprecedensowych kosztach frachtu tankowców, wymuszonych problemami z bezpieczeństwem w Cieśninie Ormuz. Spadki amerykańskich zapasów powodują z kolei, że rynki ignorują doniesienia o łagodzeniu sankcji na wenezuelską i irańską "flotę cieni".
Wpływ na polski rynek wywiera również wciąż osłabiony złoty – kurs USD/PLN kształtuje się na poziomie 3,8887, a polska waluta traci w ujęciu rocznym już ponad 8%. Połączenie drogiej ropy, kosztów frachtu i mocnego dolara wywiera potężną presję kosztową na krajowe zakłady rafineryjne. Od 3 października borykają się one dodatkowo z wymogami programu rządu "Ceny Paliwa Niżej" – mimo spadku VAT do 8% i cięć w akcyzie, ustalone administracyjnie ceny maksymalne (np. 7,80 zł/l za olej napędowy) odcięły możliwość rynkowego rekompensowania strat na stacjach. Kontynuacja mocnych obniżek w hurtowych cennikach dowodzi tym samym, że wbrew przestrogom ekspertów, rafinerie póki co wzięły na siebie koszty globalnych zawirowań, w pełni odcinając się od przymusu odzwierciedlania obaw podażowych z rynku międzynarodowego.
Hurtowe ruchy cenowe przekładają się na detal z typowym kilkudniowym opóźnieniem. Dzisiejsze wyraźne i konsekwentne obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na jeszcze tańsze tankowanie benzyny oraz diesla w nadchodzącym tygodniu i stanowią bezpieczny bufor oddalający stawki od ustalonych pułapów maksymalnych.
Treść stworzona przy użyciu AI.