Ceny hurtowe paliw na 20.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Wtorkowa sesja na polskim rynku hurtowym przyniosła kontynuację widocznych obniżek w segmencie benzyn i lekkie odbicie cen oleju napędowego. W ofertach czołowych dostawców obserwujemy mocne wyrównanie stawek. Aktualne ceny netto na dzień dzisiejszy (w PLN/m³) prezentują się następująco:
- PKN Orlen: Pb95 - 5904 zł, Pb98 - 6581 zł, ON - 7092 zł
- Aramco Poland: Pb95 - 5905 zł, Pb98 - 6580 zł, ON - 7091 zł
- BP Europa: Pb95 - 5904 zł, Pb98 - 6581 zł, ON - 7092 zł
Biorąc pod uwagę dzisiejsze cenniki, najtańszą benzynę Pb95 oferują ex aequo Orlen oraz BP (5904 zł/m³). Z kolei najkorzystniejszą ofertę na benzynę premium Pb98 oraz olej napędowy (ON) przedstawiło dziś Aramco (odpowiednio 6580 zł/m³ i 7091 zł/m³), przebijając konkurencję o symboliczną złotówkę na metrze sześciennym.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Analizując dzisiejsze dane względem ostatnich notowań z 17 października, mamy do czynienia z kontynuacją trendu spadkowego w przypadku benzyn, który był już obserwowany w ubiegłym tygodniu. Wszyscy trzej dostawcy dokonali głębokich cięć. Największą różnicę widać przy benzynie premium Pb98 – Orlen i BP obniżyły jej cenę aż o 116 zł/m³, a Aramco o 115 zł/m³. Oznacza to spadek na poziomie około 11,5 grosza na litrze w hurcie.
W przypadku popularnej paliwa Pb95 wiodący producenci ścięli cenniki równie solidnie. Aramco dokonało w tym segmencie najgłębszej obniżki rzędu 86 zł/m³, natomiast Orlen i BP odjęły po 85 zł/m³. Odwrotna tendencja zapanowała z kolei w segmencie oleju napędowego. Po ostatnich wyraźnych spadkach, cenniki ON uległy korekcie w górę – w Orlenie i BP cena wzrosła o 11 zł/m³, a w Aramco o 10 zł/m³. Diesel ponownie i systematycznie zbliża się zatem do granicy 7100 zł netto za kubik.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecne zachowanie polskiego hurtu to wypadkowa ekstremalnie napiętej sytuacji międzynarodowej oraz nowych, drastycznych krajowych uwarunkowań regulacyjnych. Notowania ropy Brent kontynuują rajd i oscylują na wysokim poziomie 109,63 USD za baryłkę. Rynek z wielkim niepokojem reaguje na gigantyczne problemy z globalną podażą (ponad 80% wzrostu od początku roku) oraz konflikt USA-Izrael-Iran. Wąskie gardła logistyczne potęgowane przez ataki Huti i utrudnioną żeglugę na Morzu Czerwonym sprawiają, że interwencje grupy OPEC+ nie są w stanie fizycznie załatać rynkowego deficytu.
Istotnym obciążeniem pozostaje kurs walutowy. Za dolara płacimy dziś 3,8920 zł. I choć ostatnie dni przyniosły nieznaczne umocnienie złotego o 1% w skali tygodnia (0,13% na przestrzeni doby), to z punktu widzenia całego roku jesteśmy stratni na tej parze walutowej o ponad 8%. Połączenie drogiej baryłki i stosunkowo mocnego dolara winduje koszty rafinerii do absurdalnych poziomów. Z pomocą konsumentom przychodzi jednak obowiązujący od początku października rządowy program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), przywracający m.in. 8-procentowy VAT i stałe marże. Mechanizmy te czasowo absorbują i tłumią gwałtowne globalne szoki cenowe, wymuszając w dół korekty hurtowe, z którymi mieliśmy do czynienia dziś przy wycenie benzyn.
Zmiany w cennikach rafineryjnych tradycyjnie dotrą na stacje z kilkudniowym poślizgiem. Dzisiejsze głębokie obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na tańsze tankowanie benzyny jeszcze przed najbliższym weekendem, jednak ogromny, globalny deficyt diesla powstrzymuje ten optymizm dla pojazdów ciężarowych, wskazując na ryzyko dalszych, pełzających podwyżek.
Treść stworzona przy użyciu AI.