Koniec z wieloma etatami lekarzy? Ustawa w sejmie

Rząd chce wprowadzić limity dla lekarzy i uregulować ich wynagrodzenia. Projekt ustawy, który trafił do Sejmu, zakłada, że miesięcznie zarobią maksymalnie ok. 76 900 zł i nie będą mogli pracować na więcej niż dwóch etatach. Sprawa budzi ogromne kontrowersje.

Zespół chirurgów operuje pacjenta. O nowych limitach czasu pracy i płac lekarzy przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com

Rządowy plan na limity: Jakie zmiany w zarobkach i czasie pracy czekają medyków?

We wtorek Sejm zajmie się projektem ustawy, który może wywrócić do góry nogami rynek pracy w ochronie zdrowia. Chodzi o regulacje przygotowane przez rząd Donalda Tuska pod kierownictwem minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Plan jest prosty: skończyć z pracą medyków na kilku czy nawet kilkunastu etatach jednocześnie.

Co to oznacza w praktyce? Nowe przepisy mają wprowadzić twarde ograniczenia.

  • Limit czasu pracy: Medycy będą mogli być zatrudnieni w łącznym wymiarze nieprzekraczającym równoważnika dwóch etatów.
  • Wymóg minimum: Lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci i ratownicy medyczni będą musieli być zatrudnieni na co najmniej pół etatu w jednym miejscu.
  • Zgoda szefa: Na podjęcie pracy u kolejnego pracodawcy trzeba będzie uzyskać zgodę tego pierwszego.

Najwięcej emocji budzą jednak pieniądze. Nowa ustawa o medykach zakłada, że miesięczne wynagrodzenie – przy dwóch etatach – nie będzie mogło przekroczyć szesnastokrotności płacy minimalnej brutto, czyli około 76 900 zł. Dokument wprowadza też maksymalną stawkę za godzinę pracy, która ma wynosić 1/20 minimalnego wynagrodzenia brutto (czyli ok. 240 zł).

Burza w Sejmie. Dlaczego projekt nazywany jest "antypracowniczym"?

Propozycja rządu spotkała się z falą krytyki. Podczas niemal czterogodzinnego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, która opiniowała projekt 7 października, atmosfera była bardzo gorąca. Głos zabierali nie tylko posłowie, ale też liczni przedstawiciele środowisk medycznych. I nie zostawili na projekcie suchej nitki.

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia projekt był nazywany przez przedstawicieli strony społecznej m.in. „antypracowniczym” i „prawną hybrydą”. Główny zarzut dotyczy tego, że ograniczenia uderzą w wolność wyboru i możliwość dorabiania przez medyków, którzy często pracują ponad siły, by łatać braki kadrowe w systemie.

Swoje poprawki zgłaszał poseł Janusz Cieszyński z partii Rozwój Plus. Proponował m.in. wprowadzenie tzw. „Lex Kacprzyk” – zapisu, który zakazywałby pracy w publicznym systemie lekarzom przyłapanym na oszustwach, np. pobieraniu pieniędzy za fikcyjne godziny pracy. Jego wnioski nie zyskały jednak poparcia komisji i zostaną przedstawione jako wnioski mniejszości podczas głosowania w Sejmie.

Inne ważne zmiany w zdrowiu: Co jeszcze jest na stole?

Wtorkowe posiedzenie Sejmu będzie obfitować w tematy zdrowotne. Poza gorącym tematem, jakim są wynagrodzenia medyków, posłowie zajmą się kilkoma innymi, równie ważnymi sprawami. To między innymi projekt dotyczący jawności umów w ochronie zdrowia. Rząd chce, by informacje o konkursach na świadczenia medyczne, listy startujących w nich firm i proponowane stawki były publicznie dostępne. To ma zwiększyć przejrzystość i ukrócić ewentualne nieprawidłowości.

Posłowie zdecydują też o przedłużeniu działania tzw. sieci szpitali o kolejne dwa lata, do 30 czerwca 2029 roku. Oprócz tego będą dyskutować o leczeniu osób z HIV, które nie mają ubezpieczenia, oraz o finansowaniu badań na wirusowe zapalenie wątroby typu C u osadzonych w zakładach karnych.

Posiedzenie Sejmu rozpocznie się we wtorek o godzinie 11:00.

DOKTOR KACPRZYK "MAM TO W DU**E!" POWRACA! MORAWIECKI DAŁ SIĘ ROZEGRAĆ | Miziołek & Olczyk
QUIZ. Lekarze z polskich seriali. Która specjalizacja jest czyja?! Musisz trafić 7/10
Pytanie 1 z 10
Olek Chodakowski z "M jak miłość" to:
Olek Chodakowski z M jak miłość

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki