Spis treści
LOT zawiesza loty. Które połączenia znikają z siatki?
Polski narodowy przewoźnik wprowadza cięcia w siatce połączeń na nadchodzący sezon. Jak przekazał rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT, Krzysztof Moczulski, zimowy rozkład, który właśnie wchodzi w życie, przynosi istotne zmiany dla pasażerów latających na popularnych trasach europejskich. Decyzja o zawieszeniu części rejsów ma obowiązywać aż do wiosny.
Zmiany dotkną zarówno lotniska w Warszawie, jak i w Krakowie. Pasażerowie planujący podróże w najbliższych miesiącach nie będą mogli skorzystać z następujących połączeń:
- z Warszawy do Bolonii,
- z Krakowa do Madrytu,
- z Krakowa do Rzymu,
- z Krakowa do Barcelony.
To jednak nie wszystko. Krzysztof Moczulski poinformował również, że na niektórych innych trasach zmniejszona zostanie częstotliwość lotów. Przewoźnik planuje przywrócić zawieszone połączenia dopiero w kwietniu 2027 roku, wraz z wprowadzeniem letniego rozkładu.
Dlaczego LOT zawiesza loty? Winne wysokie ceny paliwa
Za decyzją przewoźnika stoją twarde dane i rachunek ekonomiczny. Jak wyjaśnia Moczulski, każdy lot musi być po prostu opłacalny, a obecnie stało się to niezwykle trudne. Głównym winowajcą są rekordowo wysokie ceny paliwa lotniczego.
Analiza siatki połączeń wzięła pod uwagę wiele czynników decydujących o rentowności, a jednym z najważniejszych są obecne wysokie ceny paliwa. Ich wpływ na koszty przewoźnika, a co za tym idzie opłacalność lotów, jest znacznie większy niż jeszcze w lutym, kiedy koszt paliwa stanowił ok. 25 proc. wszystkich kosztów ponoszonych przez linie lotnicze. Dziś może to być nawet 40 proc.
– powiedział Krzysztof Moczulski, rzecznik PLL LOT.
Te dane potwierdza Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych IATA. Według ich analiz, w połowie października 2026 roku ceny paliwa lotniczego były wyższe o blisko 114% w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Gwałtowny wzrost to efekt konfliktu zbrojnego w Zatoce Perskiej, który wybuchł na przełomie lutego i marca.
Jest jeszcze jeden powód. Decyzja, przez którą LOT zawiesza loty na części tras, to także efekt bardzo ostrej konkurencji w Europie Środkowej. Duża liczba tanich przewoźników sprawia, że linie lotnicze nie mogą swobodnie podnosić cen biletów, by zrekompensować sobie droższe paliwo. To zamyka koło i sprawia, że niektóre połączenia stają się po prostu nierentowne.
Co dalej z siatką połączeń LOT? Przewoźnik stawia na długie trasy
Cięcia na trasach europejskich to tylko jedna strona medalu. Mimo że LOT zawiesza loty na niektórych trasach w Europie, to jednocześnie intensywnie rozwija siatkę połączeń międzykontynentalnych. To właśnie tam linia lotnicza widzi największy potencjał rozwoju.
Jak podkreśla Moczulski, oferta lotów dalekiego zasięgu jest systematycznie powiększana. Niedawno uruchomiono rejsy do Bangkoku, a już z końcem marca 2027 roku siatka wzbogaci się o połączenie do Hanoi. To nie koniec inwestycji. Wzrost liczby połączeń będzie możliwy dzięki rozbudowie floty.
Powiększamy też naszą flotę. Do połowy przyszłego roku dołączą do niej cztery Dreamlinery. Zostaną wykorzystane do zwiększenia częstotliwości lotów na obecnych trasach, ale rozważamy również zaoferowanie kolejnych kierunków
– powiedział Moczulski.
Podsumowując, decyzja o cięciach w Europie nie jest oznaką kryzysu, a raczej optymalizacji siatki połączeń. W obliczu wysokich kosztów paliwa i ostrej konkurencji, LOT rezygnuje z mniej rentownych, krótkich tras, aby przekierować zasoby na rozwój lukratywnych połączeń międzykontynentalnych. Pasażerowie muszą więc przygotować się na to, że zimą łatwiej będzie polecieć z LOT-em do Azji niż do niektórych miast w Europie.