Prawdziwe życie zakonnic w Polsce. Brak pieniędzy i głodowe emerytury

2019-05-21 8:07 WSB

Kościół w Polsce przeżywa ostatnio trudne chwile – najpierw był film „Kler”, obrazujący przepych i luksusy życia księży, a później dokument braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”, wprost ukazujący problem pedofilii w Kościele Katolickim. Teraz do głosu ponownie dochodzą zakonnice, które za swoją służbę Bogu nie mogą liczyć nawet na emeryturę.

W Polsce, według danych Konferencji Episkopatu Polski, działa 180 zakonów i zgromadzeń, do których przynależy ok. 32 tys. osób. Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych (KWPŻZZ) w Polsce skupia zakonnice w 105 zgromadzeniach, gdzie żyje około 17 tys. zakonnic czynnych.

Jak informuje Krzysztof Janoś z portalu money.pl, gdy siostry pracują w szkołą, głosząc katechezę, mogą liczyć na umowę o pracę. Takich jednak jest zaledwie 2 tys. Inne pracują w swoich domach zakonnych i tam umowy stają się fikcją.

- Chodzi o przygotowanie wzoru umów i instrukcji do nich. Dlatego, że chcemy, żeby zakonnice pracujące dla instytucji kościelnych były zatrudniane w oparciu o umowę o pracę – grzmiała siostra Jolanta Olech. Nic dziwnego. Za 40 lat pracy siostry zakonne mogę liczyć ewentualnie na najniższą emeryturę krajową.

- Jedna z sióstr za 40 lat pracy nawet nie doczekała się tysiąca zł. Ze składek nie udało się tego uzbierać. Na szczęście są przepisy o tej minimalnej emeryturze, którą teraz otrzymuje – mówi portalowi money.pl jedna z zakonnic, ale jak sytuacja wygląda rzeczywiście, tłumaczy były ksiądz: - Już na emeryturze też wszystko oddają zgromadzeniu. Sytuacja jest inna, kiedy zdecydują się, podobnie jak ja, opuścić Kościół. Wtedy zostają z niczym - mówi były duchowny.

Najnowsze