Spis treści
Globalna awaria Revolut. Co dokładnie nie działa?
Początkowo wydawało się, że awaria dotyczy usługi finansowej Revolut. Od samego rana jej użytkownicy masowo zgłaszali problemy. Firma nie chowała głowy w piasek i przyznała, że sytuacja jest poważna. Choć oficjalne kanały komunikacji, jak strona internetowa czy aplikacja, milczą (co jest zrozumiałe w tej sytuacji), przedstawiciel Revolut zabrał głos na forum internetowym Reddit. W krótkim komunikacie potwierdził doniesienia klientów. Przyznał, że "występują zakłócenia w świadczeniu usług", w związku z czym klienci mogą napotykać problemy z dostępem do wielu funkcji. Jednocześnie zapewnił, że zespół inżynierów Revolut został postawiony w stan najwyższej gotowości i "aktywnie pracuje nad jak najszybszym przywróceniem pełnej obsługi".
Nie tylko Revolut. Problemy Google Cloud
Później okazało się, że awaria jest dużo poważniejsza. Wszystko wskazuje, że źródłem problemów jest usługa Google Cloud. To jedna z największych usług chmurowych na świecie. Udostępnia firmom i instytucjom infrastrukturę informatyczną wykorzystywaną do przechowywania danych oraz obsługi serwisów internetowych.
W dużym skrócie oznacza to, że każdy, kto z niej korzysta, ma dziś problemy. Jeśli wnioskować z informacji na monitorującej awarie stronie Downdetector, rykoszetem oberwały między innymi serwisy polskich banków (mBank, Peko BN)czy usługa Blik. Problemy mają też operatorzy komórkowi (Plus, T-Mobile).
Kłopoty w całej Europie
Problemy nie dotyczą jednynie Polski. Problemy zgłaszają klienci z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemiec, Włoch, Hiszpanii oraz Portugalii. Według Downdetector problemy zgłaszali również użytkownicy banku HSBC, serwisu nieruchomości Rightmove oraz dostawcy paczek DPD. Reuters poinformował ponadto o trudnościach z logowaniem do bankowości internetowej i aplikacji mobilnej banku ING Niemcy.