Spis treści
Biedronka i Lidl poza podium. Kto jest najtańszy?
Codzienne zakupy rządzą się swoimi prawami. Wybierając sklep, często kierujemy się przyzwyczajeniem. Wiemy, gdzie znaleźć ulubione produkty, pamiętamy o promocjach i nie chcemy tracić czasu na szukanie innego marketu. Ale czy takie przywiązanie się opłaca? Wyniki badania ASM SFA pokazują, że warto czasem porównać ceny.
Analitycy sprawdzili koszt koszyka obejmującego 40 produktów z 10 kategorii, między innymi żywność, chemię gospodarczą i kosmetyki. Porównywano towary tych samych marek i o identycznej gramaturze. Dzięki temu można było sprawdzić, gdzie za ten sam zestaw zapłacimy najmniej.
Zwycięzca okazał się ten sam przez sześć miesięcy. Od marca do sierpnia 2026 roku najtańsze zakupy oferował Auchan. Średnia cena badanego koszyka wyniosła tam 286,79 zł.
Auchan wygrywa, Dino przed dyskontami
Drugie miejsce zajął Makro Cash & Carry, gdzie koszyk kosztował średnio 307,98 zł. Na trzeciej pozycji znalazł się Selgros Cash & Carry z wynikiem 314 zł.
Tuż za podium uplasowało się Dino. Za 40 porównywanych produktów klienci płacili tam średnio 325,15 zł. To wynik lepszy niż w dwóch najpopularniejszych dyskontach.
Biedronka zajęła dopiero siódme miejsce. Średni rachunek wyniósł tam 331,99 zł. Z kolei Lidl znalazł się jeszcze niżej, na dziewiątej pozycji, z kwotą 335,03 zł. Jak wynika ze statystyk przez całe analizowane półrocze żadna z tych sieci ani razu nie znalazła się w pierwszej trójce.
W tym sklepie rachunek był najwyższy
Na drugim końcu zestawienia znalazło się ALDI. Średnia cena badanego koszyka wyniosła tam 346,86 zł. To aż 60,07 zł więcej niż w Auchan. Różnica potrafiła być jeszcze większa. W lipcu za ten sam zestaw produktów w najdroższej i najtańszej sieci trzeba było zapłacić kwoty różniące się o niemal 80 zł.
Łatwo policzyć, ile można stracić na zakupowych przyzwyczajeniach. Gdyby ktoś kupował taki koszyk raz w miesiącu przez sześć miesięcy, wybierając najtańszy sklep zamiast najdroższego, zaoszczędziłby ponad 360 zł. To pieniądze, które można przeznaczyć choćby na rachunki, paliwo albo dodatkowe zakupy.
Warto jednak pamiętać, że ranking dotyczy konkretnego zestawu produktów i określonego okresu. Rzeczywisty rachunek zależy od tego, co wkładamy do koszyka, oraz od aktualnych promocji.
Jak nie przepłacać za codzienne zakupy?
Nie trzeba od razu zmieniać wszystkich zakupowych przyzwyczajeń. Wystarczy kilka prostych zasad. Przed wyjściem do sklepu sprawdźmy lodówkę i szafki. Może mamy już makaron, ryż albo produkty potrzebne do przygotowania obiadu? Dzięki temu unikniemy kupowania rzeczy, które tylko będą zalegały w domu.
Warto też przygotować listę zakupów i trzymać się jej podczas wizyty w markecie. Promocje kuszą, ale nie każda rzeczywiście oznacza oszczędność. Jeśli niższa cena obowiązuje dopiero przy zakupie kilku sztuk, zastanówmy się, czy naprawdę potrzebujemy ich aż tyle.
Patrz nie tylko na cenę na półce
Przy porównywaniu produktów zwracajmy uwagę na cenę za kilogram lub litr. Większe opakowanie nie zawsze oznacza lepszą ofertę. Sprawdzajmy również warunki promocji – niekiedy trzeba aktywować kupon w aplikacji albo skorzystać z karty lojalnościowej.
Dobrym sposobem na ograniczenie wydatków są także marki własne sklepów. Produkty o podobnym składzie mogą kosztować mniej tylko dlatego, że mają inną nazwę na opakowaniu. Warto jednak porównywać nie tylko cenę, ale też skład i gramaturę.
Oszczędzić można również na sezonowych warzywach i owocach. Czasem opłaca się kupić produkty przecenione ze względu na zbliżający się termin przydatności – pod warunkiem że zamierzamy wykorzystać je w najbliższym czasie.
Zdaniem analityków zanim następnym razem ruszymy do ulubionego sklepu, warto sprawdzić ceny także u konkurencji. Kilka złotych zaoszczędzonych na jednym zakupie może w skali miesięcy zamienić się w pokaźną sumę.